Pies podejrzany o wściekliznę złapany na obrzeżach Jarosławia

Roman Kijanka
Fot. Roman Kijanka
Obawy mieszkańców ul. Kruhel Pekiński w Jarosławiu wzbudził wałęsający się i wychudzony pies. Nie uciekał od ludzi, był bardzo osłabiony.

Bojąc się, że nienormalnie zachowujący się zwierzak może zaatakować mieszkanka zawiadomiła dzisiaj rano straż miejską.

Obawy mieszkańców potwierdzili strażnicy.

- Widać, że cierpi. Ledwo się porusza. Może jest tak bardzo wygłodniały, ale równie dobrze może być wściekły i niebezpieczny - opisywała zachowanie psa Anna Świąder. Kilkadziesiąt metrów od jej podwórka leżał on w głębokim śniegu.

Wspólnie z lekarzem z Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Jarosławiu strażnicy zdecydowali, że psa należy uśpić a następnie przewieźć na obserwację.

Wstępne oględziny pozwalają sądzić, że pies nie jest wściekły. Jest to młody osobnik, najprawdopodobniej podrzucony przez właściciela.
Jednak dopiero po obserwacji będzie można stwierdzić, czy jest zdrowy - oceniał stan zwierzęcia tuż po złapaniu Jerzy Maczuga z inspektoratu weterynaryjnego.

Pies trafił do lecznicy weterynaryjnej Fedaczyńskich w Przemyślu.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie