NOWINY24
    POLECAMY

    To się czyta i ogląda

    Rozwiń
    NOWINY24
    Zwiń

    To się czyta i ogląda

    • Miauuuuu... koty naszych Czytelnikówi
    • Antyki, zabawki i letnie opony. Na giełdzie samochodowej kupisz wszystko
    • Studniówka 2019 uczniów Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych Nr 4 im. Ignacego Łukasiewicza w Krośnie

    Pieszo przyszli z Kijowa, chcą dojść do Krakowa

    Pieszo przyszli z Kijowa, chcą dojść do Krakowa

    Norbert Ziętal

    Nowiny

    Aktualizacja:

    Nowiny

    Na przejściu granicznym w Medyce dolnośląscy pielgrzymi zostali powitani chlebem i solą.

    Na przejściu granicznym w Medyce dolnośląscy pielgrzymi zostali powitani chlebem i solą. ©Norbert Ziętal

    Ponad miesiąc temu grupa przyjaciół z Dolnego Śląska wyruszyła z Kijowa. Idą pieszo. Dzisiaj dotarli do polsko - ukraińskiego przejścia granicznego w Medyce. Chcą dojść do Krakowa.
    Na przejściu granicznym w Medyce dolnośląscy pielgrzymi zostali powitani chlebem i solą.

    Na przejściu granicznym w Medyce dolnośląscy pielgrzymi zostali powitani chlebem i solą. ©Norbert Ziętal

    - W Kijowie zaczyna się szlak Via Regia, dawna droga kupiecka. Prowadzi ona z tego miasta aż do Santiago de Compostela w Hiszpanii. W Polsce droga św. Jakuba idzie od granicy z Ukrainą. My chcieliśmy po raz pierwszy przejść od Kijowa, czyli źródła tego szlaku - mówi Paweł Peter.

    Z Kijowa wyruszyli 22 maja. Wczoraj minął 30. dzień wędrówki. Dziennie pokonują średnio 25 km. Cały potrzebny ekwipunek dźwigają w plecakach. Idą zaopatrzeni w kije do nordic walking. W ciągu następnych 12 dni chcą dotrzeć do Krakowa.

    Z Kijowa wyszło pięć osób. Jedna z pań doszła do Tarnopola, druga do Lwowa. We Lwowie dołączył jeden pan. W tej chwili wędruje czterech panów. Paweł Peter, Władysław Filuś (obaj z Wrocławia), Edward Czernach z Bolesławca i Juliusz Kubisz ze Strzelina, 84-letni lekarz, który jeszcze pracuje.

    W Santiago de Compostela w zachodniej Hiszpanii znajduje się grób św. Jakuba. Już w średniowieczu zaczęły się do niego pielgrzymki z różnych stron Europy, także z Polski. Po I i II wojnie pielgrzymki straciły na znaczeniu. Od lat 80 ub. wieku trwa ich reaktywacja.



    - Pogoda była dobra, jedynie na początku trochę deszczu. Jedyny minus, że szliśmy w zasadzie głównymi drogami. A w Polsce czy Hiszpanii szlaki św. Jakuba to zazwyczaj polne ścieżki - mówi pan Paweł.

    Wędrowcy swoje spostrzeżenia chcą przekazać polskim działaczom popularyzującym drogi św. Jakuba. Liczą, że kiedyś w przyszłości również na Ukrainie uda się wyznaczyć szlak jakubowy.

    Czytaj treści premium w Nowinach24 Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    O hejcie w internecie i mowie nienawiści

    Śledź nas na Facebooku

    NAJPOPULARNIEJSZE

    GALERIE ZDJĘĆ

    WIDEO