Pijany dyrektor szpitala w Mielcu wjechał w autobus

Joanna TarnowskaZaktualizowano 
Leszek K. w ubiegłym tygodniu spowodował kolizję. Miał 3 promile alkoholu w wydychanym powietrzu.<br> Za jazdę samochodem pod wpływem alkoholu Leszkowi K. grozi do dwóch lat pozbawienia wolności. <br>
Leszek K. w ubiegłym tygodniu spowodował kolizję. Miał 3 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Za jazdę samochodem pod wpływem alkoholu Leszkowi K. grozi do dwóch lat pozbawienia wolności. Fot. Joanna Tarnowska
Ponad 3 promile wydmuchał w alkomat Leszek K., dyrektor Szpitala Powiatowego w Mielcu. Zaraz po tym, jak w środku dnia w centrum miasta spowodował kolizję.

Dyrektor Leszek K. wrócił wczoraj do pracy. Po urlopie wypoczynkowym. Po kilku wolnych dniach nie sposób było go zastać za biurkiem, konsekwentnie nie odbierał też telefonu komórkowego. Chcieliśmy z nim porozmawiać o zdarzeniu, którego był uczestnikiem przebywając na urlopie.

Pasażerowie go poznali

Poniedziałek, 20 września, godz. 14.50, Mielec, ul. Warszawska. Leszek K. jedzie swoim oplem, nie ustępuje pierwszeństwa przejazdu autobusowi MKS, jadącemu w stronę Złotnik i uderza w niego. Nie ma rannych, ale na miejsce przyjeżdża karetka i policja. K. dmucha w alkomat.

- 51-letni sprawca kolizji miał ponad 3 promile alkoholu w wydychanym powietrzu - informuje podkom. Wiesław Kluk, rzecznik mieleckiej policji.

Pasażerowie są w szoku. Kilku z nich rozpoznaje jednak w sprawcy zdarzenia dyrektora miejscowej lecznicy.

- To się w głowie nie mieści. Szanowany człowiek, dyrektor szpitala i taki nieodpowiedzialny. Przecież ktoś mógł zginąć. Nie można tego tak zostawić - zbulwersowany starszy mężczyzna, który zgłosił się do naszej redakcji.

Przyznał, że był pijany

W szpitalu nikt nie chce rozmawiać o tym, co się stało na ul. Warszawskiej. Wszyscy mówią: dyrektor był wtedy na urlopie, jego sprawa. O to, czy spowodowanie kolizji pod wpływem alkoholu to sprawa wyłącznie dyrektora K., pytamy jego przełożonego - Andrzeja Chrabąszcza, starostę mieleckiego.

- Dyrektor przyznał mi się zaraz po kolizji, że brał w niej udział. Powiedział również, że był pod wpływem alkoholu. Nie powiedział, ile wykazał alkomat - wyjaśnia Chrabąszcz. - Policja prowadzi właśnie postępowanie przygotowawcze. Nie wiem, jak ono się zakończy. Dlatego na razie nie zamierzam wyciągać żadnych konsekwencji - dodaje.

Chrabąszcz ma podwójny problem, bo jako szef mieleckiego PSL poparł kandydaturę Leszka K. …na radnego sejmiku województwa. Chwalono go m.in. jako dobrego menadżera, który w sejmiku będzie miał wpływ na podział pieniędzy na podkarpackie szpitale. Nieoficjalnie ustaliliśmy, że K. miała też poprzeć większość wójtów z powiatu mieleckiego.
Musi ponieść karę

Dyrektora w obronę bierze wicestarosta Józef Smaczny - Przez 9 lat doprowadził naszą placówkę do tego, że jest jedną z najlepszych na Podkarpaciu. Każdemu może zdarzyć się błąd. Nie chciałbym, żeby szpital stracił dobrego menadżera - twierdzi.

Mieszkańcy Mielca są mniej pobłażliwi, choć nikt nie chce wypowiadać się pod nazwiskiem

- Tuż przed wyborami strzelił sobie "samobója". Szkoda, bo wydaje mi się, że przez kilka lat doprowadził do tego, że w naszym szpitalu jest naprawdę wysoki poziom leczenia. Powinien zrezygnować z kandydowania do sejmiku - mówi pan Wojciech.

- Jazda pod wpływem alkoholu jest przestępstwem, wobec, którego nie można przejść obojętnie. Jako dyrektor szpitala ma pieczę nad ochroną zdrowia i życia ludzkiego, a sam naraził tylu ludzi i siebie. Musi ponieść za to karę - denerwuje się pan Andrzej.

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 83

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

M
MAGI

no tak. jaki pan taki kram. rodziny pracują na oddziałach szpitala w mnielcu. kto do tego dopuszcza, nieodpowiedzialny dyrektor. podam przyklad rodziny pracują cej na szpitalu. Stefaniaki gaje, wręcz całe klany. dyrektor pije a ci ludzie robią co im pasuje. sprzedają informacje. dyrektor pijak bierze łapówki to oni też biorą. szkoda słów

k
krzychu

cześć. a ja myśle że ten kołacz jest gówno wart bo więcej szkód po nim zostaje. na szpitalu wszystko idzie załatwić z flache. jeżdzi po pijoku. a jak by kogoś zabił? powinni go na zbity pysk wywalić dziada.

k
krzychu
Jak już pisałem, w sposób nieuprawniony łączysz 2 kwestie:
- kary za spowodowanie kolizji pod wpływem alkoholu - czym faktycznie zajmuje się sąd
- odpowiedzialności ... jakby to powiedzieć... moralnej i zawodowej... jako dyrektora szpitala.
Tym pierwszym się w tym wątku nie zajmuję - choć osobiście uważam że kary za spowodowanie kolizji "pod wpływem" powinny być bardzo dotkliwe (najlepiej finansowo).
Chodzi mi o to, że klika będąca u szczytów władzy nawzajem się chroni, popiera i broni. Dla mnie czymś absolutnie oczywistym jest, że człowiek rozbijający się po pijaku po mieście nie ma prawa piastować tak wysokiego i odpowiedzialnego stanowiska, jakim jest dyrektor szpitala. Bierze za to sute publiczne pieniądze i ma być czysty niczym żona Cezara Jest po prostu obecnie kompletnie niewiarygodny.

Na marginesie dorzucę że w przeciwieństwie do Ciebie nie uznaję tej prawniczej koncepcji "niewinności aż do skazania". Ta zasada jest faktycznie słuszna w procesie karnym (i musi być przestrzegana dla naszego wspólnego dobra), natomiast nie ma nic wspólnego z rzeczywistą winą.
Przykład podałeś sam: alkomat bez atestu. Dajmy na to "nawalony jak stodoła" gość powoduje wypadek. Wszyscy widzą że ledwo trzyma się na nogach, śmierdzi jak gorzelnia, sam przyznaje że rozpracował z kumplami 3 flaszki wódki - ale zbadany został jedynie alkomatem bez atestu. Po pół roku przyjmuje taka linię obrony, że był chory, zażywał lekarstwa które zmieniły mu oddech, a ten alkomat to nie żaden alkomat tylko zabawka dla dzieci, bo nie ma atestu. Chcąc nie chcąc sąd umarza sprawę, tym bardziej że delikwent przedstawia "świadków" potwierdzających jego słowa. I co, typ jest NIEWINNY, bo tak orzekł sąd? Gratuluję wiary w wyroki sądowe. Wiadomo jak było i żadne sztuczki prawne tego nie zmienią, gość jest winny i kropka, a co na ten temat powiedział sąd, to zupełnie inna inszość.
Ale to tak na marginesie.
a
ania
ku.....a dlaczego znowu to rzeszowska gazeta pierwsza informuje o takich sprawach? a podobno mamy takie dobre media w naszym mieście

Mielec ma własne media dla własnych propagandowych potrzeb więc zgodnie z zasadą nie gryzą ręki która ich karmi !!!
s
szukający normalności
O jakim wyciąganiu konsekwencji PRZED udowodnieniem winy piszesz? To znaczy że badania potwierdzające kompletne zachlanie to nie jest dowód? Zamierzasz użyć wehikułu czasu, udać się w przeszłość i zbadać delikwenta jeszcze raz? Ciekawe... co tu jeszcze udowadniać?
Mylisz pojęcia kolego. Wina jest udowodniona, wysokością wyroku zajmie się sąd. Ja mówię o tym, że gość jeżdżący nawalony jak stodoła nie ma predyspozycji do bycia dyrektorem, bo: jest zupełnie bezmyślny i nieodpowiedzialny, zamiast ratować życie naraża je, być może jest alkoholikiem, normalny człowiek nie upaja się do takiego stanu - a czy jest alkoholikiem czy nie, niech okaże się poza szpitalem, bo tak odpowiedzialna funkcja wymaga człowieka o mocnym kręgosłupie, odpowiedzialnego i rozsądnego. I tyle.

Całkowicie się z Tobą zgadzam. Nie można stosować taryfy ulgowej dla człowieka tylko dlatego, że podobno jest zasłużony. Wręcz przeciwnie. Tak jak napisałeś - upijając się do nieprzytomności i siadając za kierownicą zmienia się w potencjalnego mordercę i udowadnia swoją nieodpowiedzialność (a pewno i nałóg). Kropka. Tutaj widać jak daleko nam do normalności i jakichkolwiek standardów zachowania. Osoby na stanowiskach powinny świecić przykładem a nie demoralizować "zwykłych" obywateli. Winni też są koledzy w pracy i policja, bo widzieli i tolerowali (z pewnością czasem uczestniczyli). Wstyd!
G
Gość
O pijanej dziewczynie za kierownicą piszą ale o pijanym dyrektorze zmowa milczenia jak makiem zasiał. W takim durnym kraju przyszło nam życ. Moze napiszcie ciąg dalszy szalonego i nieodpowiedzialnego zachowania dyrektora mieleckiego szpitala - niech poniesie konsekwencje jak każdy inny obywatel, a nie trzymacie go pod parasolem ochronnym. Jak widać są w Polsce równi i równiejsi, a mnie wydaje sie ze jego rzekome zasługi dla mieleckiego szpitala to tylko słuzbowy obowiązek i nic takiego gościa nie zwalnia i ni usprawiedliwia od obowiązku przestrzegania aktów prawnych. Powiem wiecej, jako osoba pełniaca funkcje dyrektora szpitala tymbardziej powinna miec swiadomosc ryzyka i konsekwencji takiego deb***istycznego i szczeniackiego zachowania i postawy na drodze. Wiec kara powinna byc nadwyraz surowa i powinien zostac porządnie obsmarowany w mediach - a okazuje sie ze media go chronią

W naszym mieście dziennikarze pracują dla takich jak on a nie na odwrót. Uważaj co piszesz. Sam zostaniesz obsmarowany. "Bo gdzie klika tam nikogo nikt nie tyka"
B
BOB

Smaczny jako Starosta powinien potępić takiego człowieka jak Kołacz- ale gdzie tam jak za starych partyjnych czasów trzeba bronić koleżków od kielonka-żenada,wstyd,prawo tylko dla elit,pewno proces będzie utajniony i po sprawie - nawet go nie skażą na "zawiasy" tylko grzywnę dostanie żeby miał papiery "czyste " -a tak przy okazji ta młoda laska co Volvem po pijaku szalała,gliniarza chciała rozjechać,jakieś kolizje w trakcie ucieczki zrobiła ,ja się pytam dlaczego nie "siedzi"???? pewno znów okaże się że to córka kogoś "ważnego" w Mielcu -tak było w przypadku tej poprzedniej lolitki która po pijaku zabiła chłopaka-dlatego niski i śmieszny wyrok ponieważ ma się WUJKA KOMENDANTA STRAŻY MIEJSKIEJ W MIELCU ARKADIUSZA MISIAKA!!!!!! a chłopek na wsi jak po jabolu rowerem jedzie to dostaje wyższą karę!!!!!!!

d
dAREK

O pijanej dziewczynie za kierownicą piszą ale o pijanym dyrektorze zmowa milczenia jak makiem zasiał. W takim durnym kraju przyszło nam życ. Moze napiszcie ciąg dalszy szalonego i nieodpowiedzialnego zachowania dyrektora mieleckiego szpitala - niech poniesie konsekwencje jak każdy inny obywatel, a nie trzymacie go pod parasolem ochronnym. Jak widać są w Polsce równi i równiejsi, a mnie wydaje sie ze jego rzekome zasługi dla mieleckiego szpitala to tylko słuzbowy obowiązek i nic takiego gościa nie zwalnia i ni usprawiedliwia od obowiązku przestrzegania aktów prawnych. Powiem wiecej, jako osoba pełniaca funkcje dyrektora szpitala tymbardziej powinna miec swiadomosc ryzyka i konsekwencji takiego deb***istycznego i szczeniackiego zachowania i postawy na drodze. Wiec kara powinna byc nadwyraz surowa i powinien zostac porządnie obsmarowany w mediach - a okazuje sie ze media go chronią

R
Radzio

Zamknać przestepce! darowali mu bo pewnie z nimi wtedy pochlał (a najpewniej ze starostą)

D
Dark

gość mi nic nie zrobił, nie mieszkam w tym mieście. Ja tylko piszę, że chłop, który mając 3 promile alkoholu we krwi powoduje wypadek na ulicy nie ma moralnego prawa być dyrektorem szpitala. Tak trudno to zrozumieć? Nie ma to nic wspólnego ze swiętoszkowatością czy hipokryzją. Jak można mieć zaufania do gościa, który zachowuje się jak zidiociały nastolatek? Najpierw pije (wiedząc, że będzie jechał samochodem), potem powoduje wypadek a potem jak gówniarz nie potrafi ponieść tego konsekwencji. Po męsku, powinien podać się do dymisji.
Nie-bycie-dyrektorem to naprawdę nie koniec świata ani koniec życia. Nie przekreśla to zasług ani dokonań. Dalej jest możliwość odbudowy zeszmaconego wizerunku.
Ale nie za publiczne pieniądze na dyrektorskim stołku.

A Twoje pisanie po raz kolejny, że ten kto nie jest skazany ten jest niewinny - jest i śmieszne i żałosne jednocześnie. Dajmy na to, do Twojego domu przychodzi gość, Ciebie wiąże, żonę gwałci i zabija. Wpada policja, łapią gościa i zabierają na dołek.
Czy potem twierdzisz grzecznie, że gość jest niewinny, bo sąd jeszcze nie zakończył postępowania i nie wiadomo czy dostanie dożywocie czy tylko 25 lat?
No daj spokój. Proszę Cię. Prawo jest prawników, jeżeli wiadomo że gość był pijany i że spowodował wypadek, to co ma do tego wyrok sądu? Nie takim sprawom sądy w Polsce łeb ukręcały Twoja wiara w polskie sądownictwo, możę Cię kiedyś zgubić - obyś nie musiał się o tym przekonać na własnej skórze NIC DODAĆ NIC UJĄĆ -POPIERAM

V
Voyt3c
Powtórzę :Bronię jedynie prawa do obrony przed sądem i zasady ,że dopóki nie jest się skazanym , dotąd jest się niewinnym . Bronię również tezy ,że o wartości człowieka decyduje CAŁY jego ŻYCIORYS ,a nie tylko jeden jego błąd ,choćby najgłupszy . Skoro dla Ciebie ważniejsze od FAKTÓW , jest zaspokojenie swojej żądzy zemsty - to i tak Cie nie przekonam .

Olaboga, chłop o gruszce, a baba o pietruszce, ja nie mówię o karze dla niego, nie nawołuję do linczu. Nie chcę żadnej zemsty - gość mi nic nie zrobił, nie mieszkam w tym mieście. Ja tylko piszę, że chłop, który mając 3 promile alkoholu we krwi powoduje wypadek na ulicy nie ma moralnego prawa być dyrektorem szpitala. Tak trudno to zrozumieć? Nie ma to nic wspólnego ze swiętoszkowatością czy hipokryzją. Jak można mieć zaufania do gościa, który zachowuje się jak zidiociały nastolatek? Najpierw pije (wiedząc, że będzie jechał samochodem), potem powoduje wypadek a potem jak gówniarz nie potrafi ponieść tego konsekwencji. Po męsku, powinien podać się do dymisji.
Nie-bycie-dyrektorem to naprawdę nie koniec świata ani koniec życia. Nie przekreśla to zasług ani dokonań. Dalej jest możliwość odbudowy zeszmaconego wizerunku.
Ale nie za publiczne pieniądze na dyrektorskim stołku.

A Twoje pisanie po raz kolejny, że ten kto nie jest skazany ten jest niewinny - jest i śmieszne i żałosne jednocześnie. Dajmy na to, do Twojego domu przychodzi gość, Ciebie wiąże, żonę gwałci i zabija. Wpada policja, łapią gościa i zabierają na dołek.
Czy potem twierdzisz grzecznie, że gość jest niewinny, bo sąd jeszcze nie zakończył postępowania i nie wiadomo czy dostanie dożywocie czy tylko 25 lat?
No daj spokój. Proszę Cię. Prawo jest prawników, jeżeli wiadomo że gość był pijany i że spowodował wypadek, to co ma do tego wyrok sądu? Nie takim sprawom sądy w Polsce łeb ukręcały Twoja wiara w polskie sądownictwo, możę Cię kiedyś zgubić - obyś nie musiał się o tym przekonać na własnej skórze
m
marta

Nareszcie go dopadli!toż to było nagminne, dobrze go znam.

s
staś

ludzie jest jak jest chla sie wszedzie z małymi wyjątkami impreza goni impreze /zawsze na to sa many many -trzeba powiedziec dość i juz --rączka raczki myje wymyje i ta to dobrze ze nie bedzie drugiego mostu --pijaki w pław do podleszan-starczy wam jeden most mniej kolizji drogowych --trzeba sie liczyc z opinia --ale trzeba brac zawsze to lepsze /co owy pan k.....zrobił dla szpitala /to nie znaczy ze nie ma ponieść kary /a faktycznie nasze metia mieleckie tak sie spisały z ta wiadomoscia jak pan k..... w czasie kolizji będąc w niepoczytalnosci pomrocznej!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

x
xyx=xyz
Jak już pisałem, w sposób nieuprawniony łączysz 2 kwestie:
- kary za spowodowanie kolizji pod wpływem alkoholu - czym faktycznie zajmuje się sąd
- odpowiedzialności ... jakby to powiedzieć... moralnej i zawodowej... jako dyrektora szpitala.
Tym pierwszym się w tym wątku nie zajmuję - choć osobiście uważam że kary za spowodowanie kolizji "pod wpływem" powinny być bardzo dotkliwe (najlepiej finansowo).
Chodzi mi o to, że klika będąca u szczytów władzy nawzajem się chroni, popiera i broni. Dla mnie czymś absolutnie oczywistym jest, że człowiek rozbijający się po pijaku po mieście nie ma prawa piastować tak wysokiego i odpowiedzialnego stanowiska, jakim jest dyrektor szpitala. Bierze za to sute publiczne pieniądze i ma być czysty niczym żona Cezara Jest po prostu obecnie kompletnie niewiarygodny.

Na marginesie dorzucę że w przeciwieństwie do Ciebie nie uznaję tej prawniczej koncepcji "niewinności aż do skazania". Ta zasada jest faktycznie słuszna w procesie karnym (i musi być przestrzegana dla naszego wspólnego dobra), natomiast nie ma nic wspólnego z rzeczywistą winą.
Przykład podałeś sam: alkomat bez atestu. Dajmy na to "nawalony jak stodoła" gość powoduje wypadek. Wszyscy widzą że ledwo trzyma się na nogach, śmierdzi jak gorzelnia, sam przyznaje że rozpracował z kumplami 3 flaszki wódki - ale zbadany został jedynie alkomatem bez atestu. Po pół roku przyjmuje taka linię obrony, że był chory, zażywał lekarstwa które zmieniły mu oddech, a ten alkomat to nie żaden alkomat tylko zabawka dla dzieci, bo nie ma atestu. Chcąc nie chcąc sąd umarza sprawę, tym bardziej że delikwent przedstawia "świadków" potwierdzających jego słowa. I co, typ jest NIEWINNY, bo tak orzekł sąd? Gratuluję wiary w wyroki sądowe. Wiadomo jak było i żadne sztuczki prawne tego nie zmienią, gość jest winny i kropka, a co na ten temat powiedział sąd, to zupełnie inna inszość.
Ale to tak na marginesie.

~Voyt3c Panie sędzio . Na swój WŁASNY użytek możesz przyjąć ,że jesteś NAJWYŻSZYM sędzią -skoro stwierdzasz tak arbitralnie "gość jest winny i kropka ". Wolno Ci .
Jednak TY żądasz publicznie praktycznie zgnojenia tego osobnika . Za popełniony ewidentny błąd , chcesz mu marnować życie . Nie wahasz się praktycznie posądzać go o alkoholizm , nie wahasz się TWIERDZIĆ bezpodstawnie ,że ten osobnik nieraz jeździł po pijaku . A tego Ci NIE WOLNO , skoro nie chcesz uchodzić za żądnego bezrozumnego odwetu świętoszkowatego hipokryty . A może chcesz - to wyraź to jasno .
Masz jakąś wiedzę o klice chroniącej tego osobnika ? Czy to znowu jedynie bezpodstawne rzucanie oskarżeń ?
Napisałeś ,ze karą się nie zajmujesz o czego żądasz - nie mając głębszej wiedzy - jak nie ukarania tego osobnika ? Co to jest - hipokryzja ,czy zanik racjonalnego myślenia ? Przy okazji znowu wykazujesz kompletną niekompetencję pisząc o odpowiedzialności zawodowej . Przecież dotyczy on TYLKO działań związanych z wykonywanym zawodem . Wybacz ,ale jak wypadek , nawet po pijaku , w czasie urlopu - ma się do tej odpowiedzialności ?
Żądasz też od pracodawców tego osobnika bezprawnych działań - a to bezsensowne . Przecież dopiero po prawomocnym wyroku mogą oni stosować jakiekolwiek prawne reperkusje .
Jedynie co zrozumiałeś - to to , że nawoływanie inżyniera do ratowania życia jest śmieszne i spowodowane jedynie zaślepieniem
Powtórzę :Bronię jedynie prawa do obrony przed sądem i zasady ,że dopóki nie jest się skazanym , dotąd jest się niewinnym . Bronię również tezy ,że o wartości człowieka decyduje CAŁY jego ŻYCIORYS ,a nie tylko jeden jego błąd ,choćby najgłupszy . Skoro dla Ciebie ważniejsze od FAKTÓW , jest zaspokojenie swojej żądzy zemsty - to i tak Cie nie przekonam .
V
Voyt3c
~Voyt3c Możesz sobie konfabulować do woli - nawet przy użyciu wehikułu czasu . Nie Ty jesteś sędzią , aby przesądzać o winie . Od tego jest SĄD . Nawet przyznanie się do winy jest badane przez sąd . Nawet może się okazać , że " badania potwierdzające kompletne zachlanie" mogą nie być brane pod uwagę - np. gdy alkomat użyty do badań nie miał atestu . I dopiero PRAWOMOCNY wyrok sądu może stać się podstawą do wyciągania ewentualnych dodatkowych konsekwencji . Takie jest prawo ,a to co TY proponujesz to zaprzeczenie podstawowych zasad społecznych .
Ani TY ani ja nie mamy wiedzy ,czy ten osobnik jest alkoholikiem .Jednokrotny fakt upicia się jeszcze o tym nie przesądza - więc nie popisuj się znowu swoją skłonnością do wyciągania bezzasadnych wniosków . Pisanie z taką pewnością: "gość jeżdżący nawalony jak stodoła" jest co najmniej nadinterpretacją FAKTÓW . Nie nam nie wiadomo , czy czynił tak wcześniej
Z opisu osiągnięć tego osobnika jako dyrektora szpitala wnioskuję ,że ma on większe predyspozycje do kierowania nim , niż TY do wyciągania tak pochopnych wniosków . Przecież ma on ZARZĄDZAĆ a nie tylko świecić przykładem dla hipokrytów .
Co za demagogia z tym ratowaniem życia - dyrektor jest INŻYNIEREM , nie wiem jakiej specjalizacji - ale na pewno nie lekarzem . Na dodatek dyrektor popełnił przestępstwo w czasie swojego urlopu .
~Voyt3c Czy wolisz , aby na tym osobniku dokonał się społeczny lincz ? Nie chcesz poczekać na wyrok sądu ? Wolisz posługiwać się półprawdami i kiepska demagogią ?
Niestety nie czytasz z uwagą dlatego przypomnę co już napisałem :"3promile to już naprawdę dużo . Nie bronię bezmyślnego postępowania tego nieszczęśnika . Choć czy przy tej ilości promili myśli się jeszcze ? Stanie przecież przed sądem . Bronię jego prawa do obrony przed sądem i zasady ,że dopóki nie jest się skazanym , dotąd jest się niewinnym . Bronię również tezy ,że o wartości człowieka decyduje CAŁY jego ŻYCIORYS ,a nie tylko jeden jego błąd ,choćby najgłupszy .

Jak już pisałem, w sposób nieuprawniony łączysz 2 kwestie:
- kary za spowodowanie kolizji pod wpływem alkoholu - czym faktycznie zajmuje się sąd
- odpowiedzialności ... jakby to powiedzieć... moralnej i zawodowej... jako dyrektora szpitala.
Tym pierwszym się w tym wątku nie zajmuję - choć osobiście uważam że kary za spowodowanie kolizji "pod wpływem" powinny być bardzo dotkliwe (najlepiej finansowo).
Chodzi mi o to, że klika będąca u szczytów władzy nawzajem się chroni, popiera i broni. Dla mnie czymś absolutnie oczywistym jest, że człowiek rozbijający się po pijaku po mieście nie ma prawa piastować tak wysokiego i odpowiedzialnego stanowiska, jakim jest dyrektor szpitala. Bierze za to sute publiczne pieniądze i ma być czysty niczym żona Cezara Jest po prostu obecnie kompletnie niewiarygodny.

Na marginesie dorzucę że w przeciwieństwie do Ciebie nie uznaję tej prawniczej koncepcji "niewinności aż do skazania". Ta zasada jest faktycznie słuszna w procesie karnym (i musi być przestrzegana dla naszego wspólnego dobra), natomiast nie ma nic wspólnego z rzeczywistą winą.
Przykład podałeś sam: alkomat bez atestu. Dajmy na to "nawalony jak stodoła" gość powoduje wypadek. Wszyscy widzą że ledwo trzyma się na nogach, śmierdzi jak gorzelnia, sam przyznaje że rozpracował z kumplami 3 flaszki wódki - ale zbadany został jedynie alkomatem bez atestu. Po pół roku przyjmuje taka linię obrony, że był chory, zażywał lekarstwa które zmieniły mu oddech, a ten alkomat to nie żaden alkomat tylko zabawka dla dzieci, bo nie ma atestu. Chcąc nie chcąc sąd umarza sprawę, tym bardziej że delikwent przedstawia "świadków" potwierdzających jego słowa. I co, typ jest NIEWINNY, bo tak orzekł sąd? Gratuluję wiary w wyroki sądowe. Wiadomo jak było i żadne sztuczki prawne tego nie zmienią, gość jest winny i kropka, a co na ten temat powiedział sąd, to zupełnie inna inszość.
Ale to tak na marginesie.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3