Piłka nożna. Apklan Resovia zagrała niezłe spotkanie, ale przegrała z Górnikiem Łęczna

Miłosz Bieniaszewski
Miłosz Bieniaszewski
Po meczu w Łęcznej Resovia zebrała dobre opinie, ale punktów nie przywiozła.
Po meczu w Łęcznej Resovia zebrała dobre opinie, ale punktów nie przywiozła. fot. Wojciech Szubartowski
Apklan Resovia ma czego żałować. Drużyna Szymona Grabowskiego na pewno nie była gorsza od Górnika Łęczna, ale przegrała...

Było to spotkanie starych znajomych, bo przecież zarówno Górnik Łęczna, jak i Apklan Resovia w poprzednim sezonie rywalizowały w 2 lidze. I obie wywalczyły awans na zaplecze PKO BP Ekstraklasy.

Inauguracja w wykonaniu obu drużyn była bardzo udana - Górnik pokonał 3:0 GKS Bełchatów, a Resovia w takim samym stosunku wygrała w Niepołomicach z Puszczą.

Należało jednak pamiętać, że dla rzeszowian stadion w Łęcznej nie był zbyt szczęśliwy, żeby przypomnieć ostatnie spotkanie tych drużyn, w którym ekipa Szymona Grabowskiego przegrała, choć na to nie zasłużyła.

I coś się nam wydaje, że podobne odczucia "pasiaki" mogą mieć i tym razem. Znów przegrali, a nie byli na pewno drużyną gorszą. Ba, długimi fragmentami prezentowali się zdecydowanie lepiej. Górnik to jednak cierpliwy zespół, który często oddawał pole rywalom, a sam wyczekiwał na swoją szansę.

Górnik Łeczna lepszy w pojedynku beniaminków. Zielono-czarni...

Nie inaczej było tym razem. W pierwszej połowie to Apklan Resovia miała dużo lepsze okazje bramkowe, a schodziła do szatni przegrywając. Goście "nadziali" się na kontrę, którą plasowanym uderzeniem wykończył Adrian Cierpka.

Na drugą odsłonę rzeszowianie wyszli bardzo zmobilizowani, ale znów dali się zaskoczyć. Tym razem nie upilnowali Bartosza Śpiączki, a ten sprytnym strzałem pokonał Marcela Zapytowskiego.

Resovia cały czas grała bardzo ambitnie, szukała gola kontaktowego i była tego bliska w 72. minucie, kiedy Kamil Radulj zauważył wysuniętego bramkarza gospodarzy, ale temu dopisało szczęście, bo piłka odbiła się od poprzeczki.

Przyjezdni do końca szukali bramki, ale wynik nie uległ już zmianie i musieli obejść się smakiem.

Górnik Łęczna - Apklan Resovia 2:0 (1:0)

Bramki: 1:0 Cierpka 34, 2:0 Śpiączka 55

Górnik: Gostomski – Sasin, Midzierski, Baranowski, Leandro – Goliński, Cierpka (90+1 Tymosiak), Stromecki ż, Krykun (89 Stasiak) – Wojciechowski (72 Banaszak), Śpiączka ż. Trener Kamil Kiereś.

Apklan Resovia: Zapytowski – Geniec ż (71 Rogalski), Kubowicz, Zalepa, Adamski – Feret (46 Czernysz), Domoń ż (46 Radulj), Dziubiński (60 Hebel), Kuczałek, Demianiuk – Brychlik (54 Twardowski). Trener Szymon Grabowski.

Sędziował Dobrynin (Łódź). Widzów 1443.


Dariusz Marzec w szczerym wywiadzie po odejściu z PGE Stali Mielec: takie rozstania naprawdę bolą

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie