Piłka nożna. Stal Rzeszów pokonała Górnika Polkowice, którego trenerem jest Janusz Niedźwiedź

Miłosz Bieniaszewski
Miłosz Bieniaszewski
Krzysztof Kapica
Stal Rzeszów na inaugurację sezonu 2 ligi wygrała z Górnikiem Polkowice, a zadecydowała o tym bramka zdobyta z rzutu karnego przez Wojciecha Reimana. Chwilę wcześniej jedenastkę obronił Wiktor Kaczorowski.

2 liga. Stal Rzeszów pokonała na inaugurację sezonu Górnika ...

Ostatnie spotkanie poprzedniego sezonu Stal zagrała 31. lipca, a niespełna miesiąc później otwierała już kolejny sezon. Na dzień dobry do Rzeszowa przyjechał Górnik Polkowice z Januszem Niedźwiedziem na ławce trenerskiej.

Wszyscy się zastanawiali, czy były trener Stali Rzeszów zagra tak odważnie, jak to miało miejsce, kiedy opiekował się biało-niebieskimi. I odpowiedź otrzymaliśmy twierdzącą.

Górnik nie przyjechał na Hetmańską się bronić, tylko wygrać. Goście od początku wychodzili bardzo wysoko i nie zostawiali miejscowym miejsca na swobodne rozgrywanie akcji. To powodowało straty, które mocno musiały irytować. Kończyło się jednak tylko na strachu.

Mniej więcej po upływie kwadransa rzeszowianie zaczęli opanowywać sytuację. Wyglądało na to, że trenerzy Krzysztof Łętocha i marcin Wołowiec byli przygotowani na taką grę gości. Dali się im wyszumieć, a po tym to gospodarze mieli zaatakować.

I pod bramką przyjezdnych zaczęło robić się groźnie. Bramkarza Górnika sprawdził Piotr Głowacki, ale Jakub Szymański był na posterunku.

Chwilę później wydawało się, że bramka musi paść. Stal Rzeszów ładnie rozklepała drużynę gości, Marcel Kotwica uruchomił Głowackiego, a ten zagrał idealnie wzdłuż bramki do Krystiana Pieczary. Napastnik rzeszowian pewnie do tej pory nie wie, jakim cudem nie trafił w piłkę.

Po tym na pewien czas gra się uspokoiła, a znów ciekawie zaczęło się robić pod koniec pierwszej części spotkania. Niestety, za sprawą przyjezdnych.

W 38. minucie Eryk Sobków przebojem wbiegł w pole karne i znalazł się oko w oko z Wiktorem Kaczorowskim. Lepszy okazał się bramkarz Stali, a w sukurs przyszedł mu jeszcze słupek.

To ostrzeżenie nie podziałało, bo kilka minut później do piłki w polu karnym dopadł Mateusz Baszak i posłał bombę pod poprzeczkę. Na tablicy świetlnej pojawiła się "1" po stronie Górnika Polkowice.

Po zmianie stron to Stal Rzeszów od początku zaatakowała, a pierwszą groźną akcję wypracowali wprowadzeni na boisko Rafał Maciejewski i Radosław Sylwestrzak.

Ten pierwszy powalczył o piłkę i wypuścił Sylwestrzaka, który dośrodkował do Pieczary. Tym razem napastnik Stali miał dużo trudniejszą sytuację, niż w pierwszej połowie i golkiper gości nie został zmuszony do interwencji.

Trzecia próba byłego napastnika Polonii Warszawa okazała się już skuteczna. Mocną piłkę w pole karne zagrał Sylwestrzak, a "Pieczi" dostawił nogę i zrobiło się 1:1.

Biało-niebiescy chcieli iść za ciosem, ale nie robili tego na hurra. Ich akcjom brakowało jednak trochę spokoju i dokładności.

Od początku drugiej połowy dobre wrażenie sprawiał Maciejewski i w 71. minucie był bliski swojego premierowego gola dla Stali. Przymierzył ładnie, a gości od straty bramki uratował słupek.

W 77. minucie na strzał z dystansu zdecydował się Wojciech Reiman, ale futbolówka nieznacznie minęła bramkę gości.

Rzeszowianie niepodzielnie dominowali na boisku, a Górnik to nie był już ten zespół z pierwszej połowy.

To jednak goście mogli wyjść na prowadzenie. Dosyć kontrowersyjną jedenastkę podyktował sędzia, który uznał, że Sylwestrzak faulował Sobkowa. Do piłki podszedł Mariusz Szuszkiewicz, ale jego intencje wyczuł Wiktor Kaczorowski i wciąż był remis.

W 88. minucie mieliśmy rewanż. W polu karnym gości upadł Wiktor Kłos, a sędzia wskazał na wapno.

Reiman uderzył perfekcyjnie i Stal Rzeszów wyszła na prowadzenie.

Skończyło się na wygranej biało-niebieskich, a tym samym Stal Rzeszów zrewanżowała się Górnikowi Polkowice za przegraną w marcu, po której z rzeszowskim klubem pożegnał się Janusz Niedźwiedź...

Stal Rzeszów – Górnik Polkowice 2:1 (0:1)

Bramki: 0:1 Baszak 43, 1:1 Pieczara 59, 2:1 Reiman 88-karny.

Stal: Kaczorowski – Sadzawicki (46 Sylwestrzak ż), Kostkowski, Szeliga, Głowacki – Szczepanek (90 Sławek), Kotwica, Reiman, Kłos ż (90+4 Marczuk) – Goncerz (46 Maciejewski), Pieczara (85 Olejarka). Trenerzy Krzysztof Łętocha i Marcin Wołowiec.

Górnik: Szymański – Azikiewicz, Kowalski-Haberek, Opałacz ż, Fryzowicz – Sobków, Żołądź (72 Danilczyk), Wacławczyk ż, Baranowski (77 Terpiłowski) – Baszak (72 Radziemski), Szuszkiewicz. Trener Janusz Niedźwiedź.

Sędziował Dziopak (Tychy). Widzów 918.


ZOBACZ TAKŻE - Bogusław Wyparło o transferach i sytuacji finansowej klubu: zbudujemy kadrę, na którą będzie nas stać [STADION]

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie