Piłka nożna. Stal Stalowa Wola kontra Stal Rzeszów, czyli pierwsze derby w tym tygodniu. Apklan Resovia gra w Częstochowie

Miłosz Bieniaszewski
Miłosz Bieniaszewski
W rundzie jesiennej Stal Rzeszów na własnym boisku była zespołem lepszym i pokonała swoją imienniczkę ze Stalowej Woli 2:1
W rundzie jesiennej Stal Rzeszów na własnym boisku była zespołem lepszym i pokonała swoją imienniczkę ze Stalowej Woli 2:1 Krzysztof Łokaj
Udostępnij:
Stal Stalowa Wola kontra Stal Rzeszów - to bez wątpienia jedno z najciekawiej zapowiadających się spotkań 26. kolejki. W Częstochowie zagra natomiast Apklan Resovia.

Stal Rzeszów i Stal Stalowa Wola dobrze spisywały się po wznowieniu rozgrywek, ale w weekend doznały porażek. Środowe starcie ma ogromne znaczenie dla obu tych drużyn. „Stalówka” walczy o utrzymanie i nie może pozwolić, aby zespoły z bezpiecznych pozycji jej bardziej uciekły. Rzeszowianie natomiast wciąż mierzą w szóstkę, ale również powinni patrzeć za siebie.

Sportowa złość

- Zostało 9 spotkań do rozegrania i potrzebujemy punktować seryjnie, żeby na koniec sezonu znaleźć się nad kreską - mówi nam Dominik Chromiński, piłkarz Stali Stalowa Wola, który trafił do niej zimą ze Stali Rzeszów.

- Zdajemy sobie sprawę jak nasz rywal jest mocny, ale interesują nas tylko trzy punkty. Spodziewam się po Stali Rzeszów gry ofensywnej. My też jednak mamy swoje atuty. Jesteśmy bardzo dobrze przygotowani pod względem motorycznym, a świadczyć o tym mogą nasze zabójcze końcówki - słyszymy.

Duża złość sportowa panuje w obozie biało-niebieskich.

- Już w szatni po meczu z GKS-em widać było te bojowe nastroje - stwierdził Marcin Wołowiec, jeden z trenerów rzeszowian, po których można się spodziewać, że będą w środowym meczu prowadzić grę.

- My zawsze chcemy mieć kontrolę nad meczem. Znamy system preferowany przez trenera Szydełkę i będziemy przygotowani. Na pewno jednak musimy się nastawić na ciężką przeprawę, bo rywale też szukają swoich punktów

- mówi Marcin Wołowiec.

Transmisja z meczu Stal Stalowa Wola - Stal Rzeszów

Wyjazd do rewelacji

Do Częstochowy na mecz ze Skrą udała się Apklan Resovia, która nie zachwyca w ostatnim czasie. Ekipa Szymona Grabowskiego wywalczyła bowiem tylko dwa punkty w trzech meczach.

- Widzę jednak delikatny postęp zarówno w grze ofensywnej, jak i defensywnej. Wciąż to jednak nie jest to, o co nam chodzi - powiedział trener „pasiaków”.

Skra to rewelacja ostatniej części rozgrywek. Drużyna ta ograła GKS Katowice, Widzew Łódź, a ostatnio „Stalówkę”.

- Przeciwnik jest na fali - to nie ulega wątpliwości. To drużyna bardzo dobrze zorganizowana w obronie, ale poparte to jest przemyślanymi ruchami do przodu. Spodziewamy się więc, że to my będziemy prowadzić grę, a ważna będzie przy tym cierpliwość, a także dokładność w rozgrywaniu kolejnych akcji - kończy Szymon Grabowski.

Transmisja z meczu Skra Częstochowa - Apklan Resovia


Zobacz: Michał Wlaźlik, dyrektor sportowy Stali Rzeszów: Na meczu z Widzewem mogliśmy zarobić ponad 100 tysięcy złotych [STADION]

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie