Piłka nożna. Stal Stalowa Wola pokonała Stal Rzeszów w derbach Podkarpacia

Miłosz Bieniaszewski
Miłosz Bieniaszewski
Michał Fidziukiewicz zdobył dwie bramki dla Stali Stalowa Wola w derbach ze Stalą Rzeszów
Michał Fidziukiewicz zdobył dwie bramki dla Stali Stalowa Wola w derbach ze Stalą Rzeszów Krzysztof Kapica
Derby Podkarpacia dla Stali Stalowa Wola, która ograła pewnie Stal Rzeszów. Goście kończyli ten mecz w „9”.

Pierwsze zwycięstwo Stali Stalowa Wola na nowym stadionie. S...

To już jest taki etap sezonu, że nie ma meczów mniej ważnych. Tym bardziej w przypadku Stali Stalowa Wola i Stali Rzeszów. Ci pierwsi cały czas znajdowali się pod kreską, drudzy natomiast wciąż mierzyli w pierwszą szóstkę. Z drugiej jednak strony musieli też patrzeć za siebie. Zanosiło się więc na to, że żadna ze stron nie zadowoli się remisem, a liczą się jedynie trzy punkty.

Drużyny gospodarzy w tym meczu nie mógł prowadzić Szymon Szydełko, bo w trakcie poprzedniego spotkania został przez sędziego odesłany na trybuny. Mecz oglądał jednak w zasadzie zza własnej ławki rezerwowych, a więc bez problemu mógł przekazywać uwagi swoim podopiecznym.

Od początku spotkania, czego można się było spodziewać, grę prowadzili goście, ale miejscowi wcale nie oddali im pełnej inicjatywy. Gospodarze szybko bowiem przechodzili do ataku, i pierwszy kwadrans był prowadzony w szybkim tempie, ale brakowało z obu stron dokładności.

Rzeszowianie dosyć łatwo zdobywali teren, ale kłopoty zaczynały się w okolicach pola karnego, gdzie było gęsto od graczy „Stalówki”. W 22. minucie udało się jednak zaskoczyć miejscową defensywę. Kapitalnym podaniem popisał się Wiktor Kłos, a Damian Michalik znalazł się sam przed Dawidem Pietrzkiewiczem. Skrzydłowy gości trafił jednak wprost w wybiegającego bramkarza gospodarzy.

Przyjezdni zaczęli się rozkręcać, a bardzo aktywny był Michalik, z którym rywale sobie nie radzili. Wciąż brakowało jednak kropki nad „i”. I gdy wydawało się, że gol dla przyjezdnych jest tylko kwestią czasu, atak przeprowadziła „Stalówka”. Piłka w polu karnym trafiła do Michała Fidziukiewicza, który mocnym uderzeniem nie dał szans Wiktorowi Kaczorowskiemu. Goście powinni byli wyrównać w 42. minucie.

Artur Pląskowski ładnie obrócił się z piłką na linii szesnastego metra i przymierzył w dalszy róg, ale piłce na drodze do bramki stanął słupek. Po godzinie gry sytuacja gości zrobiła się bardzo trudna, bo musieli sobie radzić w „10”. Drugą żółtą kartkę obejrzał bowiem Pląskowski. Za chwilę było jeszcze gorzej, bo czerwoną kartkę dostał Marcel Kotwica. Należy dodać, że w obu przypadkach wykluczenia były mocno kontrowersyjne. W ogóle nie był to najlepszy dzień dla Marcina Szreka, arbitra z Kielc.

W związku z takim obrotem wydarzeń, wśród kibiców biało-niebieskich ciężko było choćby o minimalny optymizm. Tym bardziej, że w 72. minucie było 2:0. Znów w polu karnym odnalazł się Fidziukiewicz i strzałem głową pokonał Kaczorowskiego.

Chwilę później napastnik „Stalówki” powinien mieć na koncie hat-tricka, ale nie trafił w piłkę po podaniu Dominika Chromińskiego. „Stalówka” nie zamierzała się zatrzymywać i w 80. minucie ładnie przymierzył Bartłomiej Ciepiela. Goście starali się cały czas atakować, ale mając dwóch zawodników mniej nie mogli za wiele zdziałać.

Miejscowi natomiast mieli na boisku dużo miejsca i jeszcze stworzyli sobie sytuacje, ale wyniku nie zmienili.

Stal Stalowa Wola - Stal Rzeszów 3:0 (1:0)

Bramki: 1:0 Fidziukiewicz 28, 2:0 Fidziukiewicz 72, 3:0 Ciepiela 80.

Stal Stalowa Wola: Pietrzkiewicz 6 - Mroziński 7, Witasik 7, Jarosz 7 - Waszkiewicz 5 (77 Kiercz), M. Płonka 6 (67 Chromiński), Stelmach 6, Jopek 6 (78 Szifer), Sobotka 5 - Śpiewak 4 (58 Ciepiela ż 7) Fidziukiewicz 8. Trener Konrad Bober.

Stal Rzeszów: Kaczorowski 6 - Trznadel 5 (68 Sierant), Sylwestrzak 6, Góra ż 6, Głowacki 6 - Michalik 6 (71 Jarecki), Kotwica żżcz [63] 6, Mozler 4 (63 Pieczara ż), Reiman 6, Kłos 6 (82 Szczepanek) - Pląskowski żżcz [61] 5. Trenerzy Krzysztof Łętocha i Marcin Wołowiec.

Sędziował Szrek (Kielce). Mecz bez udziału publiczności.

Zobacz: Michał Wlaźlik, dyrektor sportowy Stali Rzeszów: Na meczu z Widzewem mogliśmy zarobić ponad 100 tysięcy złotych [STADION]

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie