Piłka ręczna kobiet: Wicelider z Olkusza wygrał w Jarosławiu

kostek
JKS z 9 punktami zajmuje 7. miejsce w tabeli, rywal z Olkusza jest drugi z 21 punktami.
JKS z 9 punktami zajmuje 7. miejsce w tabeli, rywal z Olkusza jest drugi z 21 punktami. Grzegorz Kostka
Za dużo błędów, by ograć wicelidera. Takim zdaniem można podsumować spotkanie 1 ligi piłki ręcznej w Jarosławiu pomiędzy miejscowym SPR-em JKS, a SPR-em Olkusz, wygranym przez ekipę przyjezdnych.

SPR JKS Jarosław - SPR Olkusz 31:35 (17:19)

JKS: Kulpa, Huk – Puchalska 2, Kozdrowicz, Łobaziewicz 6, Strzębała, Turkalo 9, Nasiłowska, Sestakova 3, Bajzova 3, Luberecka 1, Wojtaszek, Ryshko 2, Jastrzębska, Żelazny, Lasek 5. Trener Vit Teleky.

Kary: 4 i 6. Widzów 450.

Jarosławianki tanio skóry nie sprzedały, mogły nawet pokusić się o niespodziankę i pokonać wicelidera z Olkusza. W kluczowych momentach spotkania popełniły jednak za dużo prostych błędów.

Nadsańska drużyna trzymała się blisko rywalek, które od samego początku narzuciły swój styl gry. Mecz w pierwszej połowie był wyrównany. Przyjezdnym udało się w 10 min. uciec na cztery gole, ale szczypiornistki JKS-u w porę odpowiadały. Bardzo dobre zawody rozgrywała Katarzyna Łobaziewicz. Skrzydłowa „czarno-niebieskich” raz po raz nękała bramkarki SPR-u. W 14 min. olkuszanki wygrywały 9-8 a w 20 min. 13-12. JKS nie mógł jednak przechylić szali na swoją korzyść, bo gdy miał na to okazje, popełniał proste błędy i zamiast wyjść na plus, pozwalał drużynie SPR-u nieznacznie odskakiwać. Na minutę przed końcem pierwszej połowy znowu notowano remis 17-17.

Początek drugiej odsłony nie był udany dla gospodyń.

– To jakieś fatum, bo jest tak w zasadzie w każdym meczu, źle wchodzimy w drugą część a potem musimy gonić – mówi Robert Wojtaszek, prezes SPR JKS.

1 liga piłkarek ręcznych. JKS Jarosław - SPR Olkusz 31:35 [ZDJĘCIA]

Jarosławianki przez chwilę zupełnie stanęły, a drużyna z Olkusza zdobyła 4 gole pod rząd. Gospodynie wzięły się wprawdzie w garść, ale trudno im było niwelować straty, bo SPR też był skuteczny. Kolejny zryw naszej „siódemki” pozwolił jej jeszcze raz zbliżyć się do wicelidera, ale więcej już nie udało się zrobić .

– Nie udało się, bo graliśmy źle. Nie tak mieliśmy bronić, do tego te proste błędy. Tak się meczu nie da wygrać, szczególnie z tak mocnym przeciwnikiem – podsumował Vit Teleky, trener JKS-u.

Zobacz także: Aleksander Śliwka, przyjmujący Asseco Resovii po meczu z Onico Warszawa

POZOSTAŁE WYNIKI:

AZS AWF Warszawa - Otmęt Krapkowice 31:21 (16:8);
Sośnica Gliwice - MTS Żory 24:14 (10:6);
Olimpia Beskid Nowy Sącz - Wesoła Warszawa 31:30 (15:14);
AZS UMCS Lublin – Varsovia 28:21 (15:7)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie