Piłkarze PGE Stali Mielec spadli z pozycji wicelidera, ale dla wielu wciąż sa faworytem do awansu

Kuba ZegarlińskiZaktualizowano 
Po porażce 0:1 z ŁKS-em Łódź Stal Mielec straciła miejsce, które daje awans do ekstraklasy
W Mielcu powoli opada kurz po pechowej porażce Stali z ŁKS-em Łódź. Nasi rozmówcy podkreślają, że drużyna trenera Skowronka w przekroju całego spotkania na pewno nie zasłużyła na porażkę. Jedynym problemem zespołu może być jednak brak typowego napastnika.

- Stal może czuć sportową złość. Z perspektywy meczu z pewnością nie zasłużyła na porażkę - twierdzi Jakub Popielarz, były zawodnik Lechii Gdańsk i FKS Stali Mielec, a obecnie dyrektor Krośnieńskiej Akademii Piłkarskiej.

- Patrząc na przebieg drugiej części gry, to z pewnością zasłużony bardziej byłby remis - uważa z kolei Szymon Rojek, komentator Fortuna 1 Ligi w Polsacie Sport.

Zabrakło skuteczności

W hitowym starciu 23. kolejki zmierzyły się ze sobą drużyny Stali Mielec i ŁKS-u Łódź. To podopieczni Artura Skowronka byli na początku stroną dominującą, jednak nie potrafili swojej przewagi udokumentować bramką.

- Stal w pierwszej połowie miała takie trzy naprawdę groźnie sytuacje. W drugiej połowie ŁKS zagrał odważniej i to było widać na boisku. Patrząc na przebieg drugiej części gry, to z pewnością zasłużony bardziej byłby remis. O wyniku meczu zadecydował błąd albo przypadek, trudno nazwać to, co zrobił Soljić w swoim polu karnym - mówi Szymon Rojek, komentator telewizji Polsat Sport cytowany przez oficjalną stronę Fortuna 1 Ligi.

W Mielcu z pewnością nie tak wyobrażali sobie zimowe okienko transferowe. Po odejściu Grzegorza Kuświka nie udało się pozyskać typowej dziewiątki.

- Kuświk dobrze wkomponował się w zespół i może nie miał imponujących liczb, ale to był naprawdę ważny element w układance trenera Skowronka. Odejście Kuświka z pewnością skomplikowało sytuację. Trzeba przyznać, że Prokić to jest bardzo dobry skrzydłowy, ale ciężko mu się odnaleźć w roli napastnika. Z kolei Mendi na razie nie pokazuje wielkiej formy - kontynuuje komentator telewizji Polsat Sport.

Ostrożnie z opiniami

- Nie przesądzałbym, że pomysł z Prokiciem na „dziewiątce” jest nietrafiony - podkreśla z kolei Popielarz. - Proszę pamiętać, że to właśnie ten zawodnik grał w ataku w sezonie 2015/16, gdy Stal robiła awans z drugiej do pierwszej ligi. Strzelał wówczas gola za golem, pokazał skuteczność. Po jednym mniej udanym meczu nie wolno wyciągać zbyt daleko idących wniosków - dodaje.

Sam zainteresowany bardzo żałował niewykorzystanych sytuacji. Najlepszą miał w pierwszej połowie, gdy przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem ŁKS-u, Michałem Kołbą, który po meczu w Mielcu został wybrany do „11 kolejki” Fortuna 1 Ligi.

- Szkoda tych sytuacji, bo wtedy mecz potoczyłby się zapewne zupełnie inaczej. ŁKS w tym czasie nie miał swoich sytuacji. W drugiej połowie rywale już dobrze się bronili i mieliśmy problemy, aby wypracować okazje bramkowe. Chcieliśmy się przywitać z kibicami wygraną, ale się nie udało - stwierdził Prokić. - Teraz czeka nas mecz z GKS-em w Tychach i na pewno tam również nie będzie łatwo. Zresztą w ogóle nie będzie dla nas łatwych spotkań - zakończył piłkarz PGE Stali Mielec.

Przełożony mecz

Jutrzejsze spotkanie w Tychach (początek o godzinie 18, transmisja w Polsacie Sport) będzie dla Stali ostatnim przed przerwą reprezentacyjną. Pierwotnie mielczanie mieli grać za tydzień w piątek u siebie z Sandecją, ale do kadry U-20 powołany został Mateusz Spychała. Mecz został więc przełożony na 3 kwietnia. W pierwotnym terminie w/w spotkania (piątek, 22 marca) Stal zagra towarzysko z ekstraklasową Cracovią.

Łukasz Wroński, piłkarz Stali Mielec po meczu z ŁKS Łódź

Wideo

Materiał oryginalny: Piłkarze PGE Stali Mielec spadli z pozycji wicelidera, ale dla wielu wciąż sa faworytem do awansu - Nowiny

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3