NOWINY24

    Polecamy Twojej uwadze

    Rozwiń
    NOWINY24
    Zwiń

    Polecamy Twojej uwadze

    • Największe tragedie podkarpackich sportowców. Na torach ginęli żużlowcy, na drogach siatkarze i piłkarze
    • Podkarpacka wieś na starych zdjęciach z Narodowego Archiwum Cyfrowego
    • Za nami Plebiscyt „Piłkarskie Laury Podokręgu Rzeszów”

    Piotr Michalski: Bródkę znałem, jak nie był jeszcze znany

    Piotr Michalski: Bródkę znałem, jak nie był jeszcze znany

    Łukasz Pado

    Nowiny

    Aktualizacja:

    Nowiny

    - Holendrom podskoczyć mogą tylko nieliczni – mówi Piotr Michalski, zwycięzca w kategorii Talent Roku.

    - Holendrom podskoczyć mogą tylko nieliczni – mówi Piotr Michalski, zwycięzca w kategorii Talent Roku. ©Tomasz Sowa

    Rozmowa z PIOTREM MICHALSKIM, panczenistą Górnika Sanok, zwycięzcą 54. Plebiscytu Sportowego Nowin w kategorii Talent Roku.
    - Holendrom podskoczyć mogą tylko nieliczni – mówi Piotr Michalski, zwycięzca w kategorii Talent Roku.

    - Holendrom podskoczyć mogą tylko nieliczni – mówi Piotr Michalski, zwycięzca w kategorii Talent Roku. ©Tomasz Sowa

    PIOTR MICHALSKI

    PIOTR MICHALSKI


    19-letni panczenista Górnika Sanok. W 2013 roku zdobył 5 złotych medali na Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży, zajął też 5. miejsce w Pucharze Świata juniorów w Mińsku. Obecny rok jest dla Piotra jeszcze lepszy, bo na OOM sięgał 6 razy po złoto i raz po srebro, zajął też drugie miejsca w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata juniorów na 500 i 1000 metrów.



    - Talent roku to duże wyróżnienie dla ciebie?

    - Oczywiście.
    Plebiscyt Nowin ma duży prestiż, a wygrana w jednej z kategorii, to prestiż również dla mnie i dla naszej dyscypliny. Choć teraz po olimpiadzie to już więcej ludzi wie, że jest coś takiego jak panczeny.

    - Rok 2013 był dla ciebie bardzo udany, chociażby ze względu na Ogólnopolską Olimpiadę Młodzieży. Na swoim torze w Sanoku nie miałeś sobie równych...

    - Nie wszystko wygrałem, ale rzeczywiście poszło mi nieźle. Swój tor nie jest zbyt dużym atutem w łyżwiarstwie, bo jak ktoś trenuje na torze o podobnej charakterystyce to szanse są wyrównane. Coś jednak jest w tym, że ściga się u siebie. Ja osobiście czuję wtedy większą motywację.

    - W tym roku na OOM w Zakopanem motywacji ci też nie zabrakło. Wygrałeś na czterech z pięciu dystansów...

    - Szkoda, że nie zrobiłem kompletu. Przegrałem tylko na 1000 metrów, na dystansie, na którym czuję się najlepiej. Tego dnia jednak miałem pierwszy w życiu atak migreny. Na 1000 metrów byłem stuprocentowym pewniakiem, ale w stanie, jakim byłem drugie miejsce mnie dziwi.
    - Znasz Zbigniewa Bródkę?

    - Oczywiście, znałem go jeszcze jak mało, kto w Polsce o nim słyszał. Obozy kadry juniorów i seniorów często są wspólne, więc często się na nim spotykam.

    - Jaki on jest?

    - Jest bardzo fajnym i strasznie zawziętym gościem. Nie jest typem gwiazdy, raczej spokojnie i skromnie podchodzi do wszystkiego. Myślę, że to co o nim można przeczytać i usłyszeć w telewizji jest prawdą. To skromny, pracowity i ambitny facet, który zrobił w ostatnim czasie bardzo dużo dla naszej dyscypliny.

    - Co czułeś jak wygrywał na olimpiadzie?

    - Było to dla mnie duże zaskoczenie jak dla wszystkich. Przypuszczaliśmy, że ma szanse na medal, ale o złocie nikt nie mówił.

    - Lada dzień mistrzostwa świata juniorów. Zamierzasz wzorem Bródki prześcignąć Holendrów?

    - Bardzo bym tego chciał, ale chyba to niemożliwe. Holendrzy to inny świat, jeśli chodzi o panczeny. Mają rewelacyjne zaplecze, o którym my nawet nie marzymy. Wraz z nimi na zawody jedzie cała grupa ludzi, specjalistów. Są najlepsi na świecie i nieliczni mogą im podskoczyć.

    - Sporo się ostatnio mówi o budowie pierwszego w Polsce krytego toru lodowego. Co to dla was panczenistów oznacza?

    - Przede wszystkim możliwość trenowania przez cały rok, albo jego znaczną część. Obecnie zima trwa zaledwie trzy może cztery miesiące i tylko wtedy możemy ćwiczyć na lodzie, chyba że wyjedziemy za granicę.
    - A co robicie jak lodu nie ma?

    - Rower, rolki itd. To nie jest jednak to samo co lód.

    - Podobno tor w Sanoku mają przykryć...

    - Byłoby super. Od olimpiady jednak to każde miasto łyżwiarskie ma w planie budowę krytego toru. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Najlepiej gdyby tor powstał w Sanoku lub Zakopanem. Te miasta są położone wysoko nad poziomem morza. Dzięki temu tor jest bardzo szybki i można na nim osiągać lepsze czasy.

    - Do finału Pucharu Świata i Mistrzostw Świata musiałeś się jednak przygotowywać w Zakopanem...

    - Niestety w Sanoku lód popłynął i nie ma możliwości trenowania. Maszyny chłodzące nie są w stanie przy takiej temperaturze powietrza zmrozić dwóch lodowisk, a w tym przypadku priorytet ma Arena, gdzie grają hokeiści, tor jest na drugim miejscu. Zadaszenie znacznie poprawiłoby tą sytuację.

    - Twoje marzenia?

    - Zajmować jak najlepsze miejsca.

    Czytaj treści premium w Nowinach24 Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo