Piwowarzy domowi przekonują: nie ma to jak własna pianka!

Bartosz Gubernat
Na Podkarpaciu warzy piwo powyżej 500 osób. Przygotowane domowym sposobem ma zupełnie inny smak - zachwalają Grzegorz Goleś (od lewej), Robert Orszulak i Krzysztof Prucnal.
Na Podkarpaciu warzy piwo powyżej 500 osób. Przygotowane domowym sposobem ma zupełnie inny smak - zachwalają Grzegorz Goleś (od lewej), Robert Orszulak i Krzysztof Prucnal. Bartosz Frydrych
Przygotowanie 20-litrowej warki piwa trwa 2-3 miesiące. Ciepły, wiosenny weekend to idealny czas na degustację.

Oni warzą najlepiej

Oni warzą najlepiej

Aż 61 piw zgłoszono do I Karpackiego Konkursu Piwa Domowego, który odbył się w rzeszowskim pubie Kuźnia. Jurorzy oceniali je w dwóch kategoriach. W grupie Standard American Lager najlepszy z 18 napojów przygotował Krzysztof Zach z Gdańska, a drugie miejsce zajęli Beata i Jacek Michna z Łańcuta. W kategorii Extra Special/Strong Bitter wygrał Arkadiusz Suchecki z Warszawy. Konkursowi towarzyszyła giełda birofilów, czyli kolekcjonerów piwnych gadżetów. Wzięło w niej udział kilkadziesiąt osób z całej Polski.

Robert Orszulak z Rzeszowa domowe piwo warzy od pięciu lat. Niepowtarzalnym smakiem złocistego trunku zaraził go kolega podczas zjazdu członków stowarzyszenia... winiarzy. - To było zauroczenie od pierwszego łyka. Od razu zapomniałem o smaku piwa komercyjnego, którego pełno w sklepach. Szybko kupiłem sprzęt i przygotowałem pierwszą porcję - wspomina Orszulak, prezes Karpackiego Oddziału Polskiego Stowarzyszenia Piwowarów Domowych.

Moda na warzenie piwa w domu przywędrowała do Polski ze Stanów Zjednoczonych, gdzie "Homebrewing" jest niesłychanie modny. Domowe piwo robi tu setki tysięcy ludzi, którzy warzenie przekuli w swego rodzaju kulturę. Swoje produkty degustują wspólnie podczas imprez plenerowych i przyjęć ogrodowych. W USA działa ponadto prawie 2 tysiące małych browarów rzemieślniczych. W większości założyli je piwowarzy domowi. Obok Nowozelandczyków i Niemców Amerykanie szczepią coraz to nowsze nowe odmiany chmielu, co otwiera nieograniczone możliwości produkcji niepowtarzalnych smaków piwa. Są już chmiele ziołowe, cytrusowe, korzenne i wiele innych.
- W tej chwili znamy ponad 150 rodzajów tej rośliny - szacuje Orszulak, który rocznie przygotowuje ok. 30 warek piwa, o pojemności 25-litrów każda.

W Polsce domowych piwowarów jest ponad 10 tysięcy. Na Podkarpaciu warzy piwo powyżej 500 osób. Ci najbardziej doświadczeni potrafią przygotować niemal każdy z ok. 100 znanych styli piwa. Każdy z nich smakiem, zapachem i wyglądem znacznie różni się od typowego, europejskiego lagera, czyli najpopularniejszego gatunku znanego ze sklepowych półek.

Jak wyprodukować własne piwo? Robert Orszulak przekonuje, że zadanie nie jest trudne i dostarcza mnóstwo frajdy. Przypomina gotowanie zupy.

- Najprostszy sposób bazuje na gotowym ekstrakcie słodowym już nachmielonym, dostępnym w sklepie. Rozpuszcza się go w wodzie. Później wystarczy przelać do fermentora, dodać drożdże piwowarskie i zostawić do fermentowania. Używając gotowego ekstraktu, nie trzeba już zacierać słodu. Po 2-3 tygodniach takie piwo można butelkować i po kilkutygodniowym leżakowaniu pić - tłumaczy piwowar.
Bardziej profesjonalny sposób wymaga zacierania słodu jęczmiennego. Do tego potrzebne są dodatkowe naczynia i urządzenia. Przed butelkowaniem do piwa dodaje się jeszcze pożywkę dla drożdży, dzięki czemu napój nasyca się bąbelkami i może leżakować nawet 2-3 lata. Aby nie zakłócić procesu, piwo należy przygotowywać w odpowiedniej temperaturze. W zależności od rodzaju trunku to 8-12 lub 18-21 stopni Celsjusza.

- Dlatego domowy piwowar powinien dysponować chłodnym pomieszczeniem, w którym łatwiej przygotować dobre piwo - mówi Robert Orszulak. - Niskie temperatury to jeszcze jeden atut. Rozwija się w nich mniej drobnoustrojów, którymi łatwo zakazić napój. Dlatego szanujący się producent, także w warunkach domowych bardzo dba o higienę oraz dezynfekcję naczyń i butelek.

Przygotowanie 25-litrowej warki piwa w domu trwa ok. 2-3 miesiące. Wystarczy do tego sprzęt za ok. 300-400 zł. Składniki - odpowiedni słód, chmiel i drożdże kosztują ok. 50-60 zł. Na Podkarpaciu można je kupić m.in. w specjalistycznych sklepach w Strzyżowie i Tyczynie.

Popularność domowych piw jest tak duża, że w całym kraju jak grzyby po deszczu rosną browary rzemieślnicze i kontraktowe. Najbardziej znane - podwarszawski Artezan, Pinta i AleBrowar produkują trunki cieszące się olbrzymim uznaniem wśród znawców smaku złocistego napoju. Na Podkarpaciu browar restauracyjny działa w Wojkówce k. Krosna, a kolejny, w Uhercach jest już w budowie. Do produkcji piwa będzie tu wykorzystywana energia słoneczna.

Ale domowe piwo to nie tylko produkcja w domowym zaciszu. Tysiące piwowarów zrzeszonych w regionalnych klubach i stowarzyszeniach bierze udział w konkursach i zlotach, podczas których dzielą się doświadczeniami, degustują i oceniają swoje wyroby. Dla polskich piwowarów największym świętem jest czerwcowy, międzynarodowy festiwal piwa Birofilia w Żywcu. W 2012 roku do konkursu zgłoszono aż 371 piw ze 131 browarów. Główną nagrodą w konkursie jest wyprodukowanie w Brackim Browarze Zamkowym w Cieszynie piwa "Grand Champion". Powstaje ono na podstawie zwycięskiej receptury, pod okiem piwowara domowego i jest rozlewane do 100 tysięcy półlitrowych butelek. Dla zwycięzcy to olbrzymie wyróżnienie - przekonuje Robert Orszulak, którego piwo kalifornijskie w ubiegłorocznym konkursie zdobyło brązowy medal. Wyroby na tegoroczny konkurs już przygotował.

Ile piwa piją Polacy? Wyniki sprzedaży zanotowane przez browary dowodzą, że od 2000 roku spożycie wzrosło nad Wisłą aż o połowę. Z rozmaitych sondaży wynika, że tylko w ubiegłym roku statystyczny Polak wypił średnio między 95 a 100 litrów piwa. Daje to ok. 200 butelek na osobę. W ostatnim badaniu przeprowadzonym przez TNS zamiłowanie do złocistego trunku zadeklarowało już 72 procent kobiet i 91 procent mężczyzn. Najwięcej piją ludzie poniżej 24 roku życia. Ale zdaniem Sebastiana Tołwińskiego z grupy Żywiec dalszego wzrostu spożycia raczej nie należy się spodziewać. - Rynek się nasycił, a średnie spożycie piwa jest w Polsce jednym z największych w Europie. Teraz trzeba walczyć o klientów jakością i różnorodnością gatunków piwa - uważa Tołwiński. Jak przekonuje, rosnące zainteresowanie tym napojem wynika z faktu, że rynek jest coraz barwniejszy.

- Przekłada się to na liczbę marek piwnych i stylów. Obecnie nasza grupa oferuje ponad 30 piw w 6 stylach piwnych: lager, porter bałtycki, bock, stout, ale i pszeniczne. A nasi piwowarzy mogą uwarzyć praktycznie każde piwo na świecie. W tak różnorodnej ofercie każdy użytkownik piwa znajdzie swój ulubiony trunek. Nigdy wcześniej konsumenci nie mieli tak dużego wyboru jak obecnie - podkreśla Tołwiński.

Konkurencji ze strony browarów rzemieślniczych duże koncerny się nie boją. Wręcz przeciwnie. - Nasze działania są ukierunkowane na krzewienie kultury picia piwa, stąd m.in. czerwcowy festiwal Birofilia. Dzięki naszej szerokiej sieci dystrybucji najlepsze piwo domowe roku będzie można kupić w wielu sklepach i pubach w całej Polsce. Jurorzy wybiorą u nas także najlepsze piwo rzemieślnicze - tłumaczy Tołwiński.
Z danych producentów piwa wynika, że w ubiegłym roku w Polsce sprzedano 37 milionów hektolitrów tego napoju. Najwięcej w sezonie piwnym, który w zależności od pogody trwa od przełomu kwietnia i maja, do października.

- Sprzedaż piwa zależy od pogody - wyjaśnia Sebastian Tołwińśki. - Wzrost lub spadek średniej temperatury miesięcznej o 1 stop. C oznacza ok. 8-10 mln puszek więcej lub mniej piwa sprzedanego na polskim rynku.

Przygotuj swój turystyczny biznes na sezon

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone ze względu na ciszę wyborczą i zostanie włączone po jej zakończeniu.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie