PKO BP Ekstraklasa. Cel PGE Stali Mielec? Dorzucić do kolekcji następny skalp i zrobić ogromny krok w stronę utrzymania

Miłosz Bieniaszewski
Miłosz Bieniaszewski
PGE Stal Mielec jest coraz bliżej zapewnienia sobie utrzymania w PKO BP Ekstraklasie
PGE Stal Mielec jest coraz bliżej zapewnienia sobie utrzymania w PKO BP Ekstraklasie Grzegorz Dembiński
W środę PGE Stal Mielec rozegra zaległe spotkanie z Rakowem Częstochowa, a więc niedzielnym triumfatorem Fortuna Pucharu Polski. Początek meczu o godz. 19.

- Zdobyliśmy sześć punktów w meczach z topowymi drużynami naszej ligi. To jest ogromny sukces w sytuacji w jakiej jesteśmy. Te sześć punktów to po prostu skalp - mówił po spotkaniu z Lechem Poznań, Włodzimierz Gąsior, trener PGE Stali. Teraz celem mielczan jest dołożenie kolejnego skalpu, w postaci ogrania Rakowa Częstochowa.

W tym sezonie mielecka drużyna ogrywała już Legię Warszawa, Piasta Gliwice i Pogoń Szczecin. Wszystkie plasują się obecnie na miejsca premiowanych grą w europejskich pucharach. Tym czwartym do brydża są właśnie częstochowianie.

Ich ograć będzie jednak wyjątkowo trudno. Jasne, fani PGE Stali trzymali kciuki za Raków w finale Fortuna Pucharu Polski, licząc, że dzięki temu będzie w środę łatwiej. Nie liczy jednak na to Włodzimierz Gąsior.

- Raków, podobnie jak inne drużyny, z którymi ostatnio się mierzymy, jest topowym zespołem tej ligi i nie wierzę, że przyjedzie do Mielca i zagra sobie pokazowy mecz. Rywale mają o co walczyć, bo o 2. miejsce i będą prawdopodobnie chcieli dołożyć do Pucharu Polski również wicemistrzostwo. Jesteśmy przygotowani na bardzo ciężki mecz - usłyszeliśmy.

Te słowa może zresztą potwierdzać fakt, że częstochowianie prosto z Lublina, gdzie grali z Arką Gdynia, udali się na zgrupowanie do Woli Chorzelowskiej. O jakiejkolwiek taryfie ulgowej nie ma więc mowy.

Bez wątpienia nastroje w mieleckiej drużynie poszły jednak w górę, w końcu przystępuje do meczu nie jako czerwona latarnia ligi, i jest coraz bliżej zapewnienia sobie utrzymania. W przypadku wygranej będzie to już na wyciągnięcie ręki.

Łatwiej jednak napisać, niż to zrobić.

- Raków nie przez przypadek zajmuje tak wysokie miejsce. Rywal ma tylu wartościowych zawodników, że nie ma znaczenia, w jakim wyjdzie składzie. Nie stracenie bramki będzie dla nas sukcesem, a co się uda strzelić, to będzie jeszcze większy

- stwierdził Włodzimierz Gąsior.

- Każdy mecz trzeba wybiegać, być w pełni skoncentrowanym. Nie możemy sobie pozwolić, aby podejść do tego meczu na luzie - dodał.

W ostatnim czasie natężenie meczów jest bardzo duże i ważnym czynnikiem, a może i nawet kluczowym, będzie odpowiednia regeneracja.

- My, żeby osiągnąć dobry rezultat, musimy swoje wybiegać. Nie obawiam się jednak. Zostały trzy mecze i musimy tak przygotować drużynę, aby dała z siebie maksa - stwierdził trener PGE Stali.

- Chciałbym po ostatnim gwizdku spotkać się z drużyną na środku boiska i znów mieć powody do zadowolenia. Wierzę, że wyjdziemy i zagramy jak dotychczas. Oczywiście, w tym wszystkim potrzeba trochę szczęścia, a decydować mogą niuanse - zakończył.

PKO BP Ekstraklasa. Oceny dla piłkarzy PGE Stali Mielec za w...

Polacy najaktywniejsi w Europie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie