PKO BP Ekstraklasa. Stal Mielec zremisowała we Wrocławiu i utrzymała się! Gracze Śląska też mogli się cieszyć, bo zrealizowali swój cel

Waldemar Mazgaj
Waldemar Mazgaj
Mielczanie utrzymali się w PKO BP Ekstraklasie bez oglądania się na wyniki innych meczów. fot. Paweł Relikowski
PGE Stal Mielec dzięki bramce w doliczonym czasie zremisowała we Wrocławiu i utrzymała się w PKO BP Ekstraklasie. I to bez czekania na wieści z Warszawy, gdzie mistrz Polski grał (i po 18 minutach doliczonego czasu wygrał) z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Natomiast gracze Śląska przy ławce rezerwowych oczekiwali na zakończenie innych meczów, ale też mogli się cieszyć z awansu do Ligi Konferencji Europy.

Na decydujący o utrzymaniu mecz we Wrocławiu, pierwszy z kibicami w PKO BP Ekstraklasie od ponad 200. dni, trener gości dokonał dwóch zmian w porównaniu do meczu z Legią z poprzedniego tygodnia - Kolew i Czorbadzijski zastąpili Forsella i Żyro.

Mecz znakomicie ułożył się znakomicie dla walczących jeszcze o europejskie pucharu graczom Śląska, a komentatorzy nSport+ aż krzyknęli „ale urwał”, gdy Mączyński huknął z powietrza z 25 m w górny róg. Strączek miał już piłkę na rękach, ale uderzenie byłego reprezentanta Polski było tak mocne, że piłka ugrzęzła w siatce.

- Byłem nieco zasłonięty i nic więcej nie mogłem zrobić - mówił w TV bramkarz Stali.

Piłka naszła na nogę, w takich sytuacjach trzeba po prostu zamknąć oczy i uderzyć. Wyszedł ładny gol

- skromnie mówił Mączyński.

W 18. minucie Stal powinna wyrównać, ale Szromnik w jednej akcji obronił piękną główkę Kolewa i jeszcze dobitkę z 5 m Zjawińskiego, który nie miał miejsca na „podcinkę”, a może raczej nie potrafił jej wykonać i trafił w bramkarza. Chwilę później golkiper wrocławian musiał interweniować po strzale Matrasa z linii pola karnego.

Mecz był otwarty i fajny dla oka, bo gracze Śląska też atakowali, gdyż do osiągnięcia celu mogła być potrzebna jak najwyższa wygrana z mielczanami. Mączyński znów próbował pokonać Strączka, ale w 23. minucie górą był bramkarz Stali.

W końcówce pierwszej połowy powinno być 2:0 dla gospodarzy, gdzie Exposito wygrał główkowy pojedynek z drobnym Tomasiewiczem i główkował tuż obok „okienka”. Chwilę później bombę 24-letniego Hiszpana z pola karnego pięknie obronił Strączek.

W doliczonym czasie pierwszej połowy z kilku metrów główkował Kolew, ale piłka poszybowała nad poprzeczką.

Druga połowa była równie ciekawa. Przewagę przez kwadrans miał wprawdzie Śląsk (strzały Exposito i Soboty), ale później Stal długimi momentami atakowała i miała lepsze okazje na uzyskanie wyrównania.

Między 61. a 65. minutą nawet cztery; Dadok huknął tuż nad „okienkiem”, wprowadzony w drugiej połowie Mak przeegzaminował Szromnika, chwilę później trafił w słupek po rogu, a po kolejnej centrze z kornera głową uderzał Flis, a Czorbadzijski nie sięgnął piłki tuż przed bramką.

Stal atakowała do końca, ale nadziała się na kontrę w doliczonym czasie, jednak Pich w stuprocentowej sytuacji spudłował.

Zemściło się to na Śląsku. W 93. minucie Jankowski, po pięknej asyście Maka, huknął z woleja na 1:1.

To nie był jeszcze koniec emocji, bo Strączek musiał bronić strzał Piaseckiego zza pola karnego.

Śląsk Wrocław - PGE Stal Mielec 1:1 (1:0)

Bramki: 1:0 Mączyński 7, 1:1 Jankowski 90+3.

Śląsk: Szromnik - Bejger, Puerto, Tamas - Janasik (52 Poprawa), Lewkot, Mączyński, Stiglec - Sobota, Exposito (87 Piasecki), Pich. Trener Jacek Magiera.

Stal: Strączek - Dadok, de Amo ż, Czorbadzijski ż (85 Prokić ż), Flis, Getinger - Domański (82 Jankowski), Matras ż (46 Forsell), Tomasiewicz - Zjawiński (46 Mak), Kolew (90+5 Żyro). Trener Włodzimierz Gąsior.

Sędziował Kwiatkowski (Warszawa).
Widzów 10 453.

Konferencja prasowa po meczu:


Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie