PKO BP Ekstraklasa. Trener PGE Stali Mielec, Włodzimierz Gąsior opowiada o powodach pozostania i budowie zespołu na nowy sezon [WYWIAD]

Waldemar Mazgaj
Waldemar Mazgaj
- Nie chcę być traktowany jak bohater. Nie przychodziłem podjąć się zadania i przerwać je - mówi 73-letni Włodzimierz Gąsior, który w kwietniu po raz ósmy objął Stal Mielec.
- Nie chcę być traktowany jak bohater. Nie przychodziłem podjąć się zadania i przerwać je - mówi 73-letni Włodzimierz Gąsior, który w kwietniu po raz ósmy objął Stal Mielec. fot. Krzysztof Kapica
- Nie będziemy tak szaleć, jak ostatnio to robili nasi działacze - mówi trener PGE Stali Mielec, Włodzimierz Gąsior. 73-latek kilka tygodni temu utrzymał zespół w PKO BP Ekstraklasie i postanowił pozostać na stanowisku pierwszego trenera dwukrotnych mistrzów Polski (1973, 1976).

Lubi pan być „pod prądem”?
To nie tak. W moim wieku nie warto krańcowo przeżywać pewnych spraw. Już kilka lat temu postawiłem bardziej na… spokój. Realistycznie podchodzę do wszystkiego, kiedyś bardziej się martwiłem, wyolbrzymiałem pewne rzeczy. To już jednak historia, tak jak teraz jest mi dobrze.

Mimo wszystko zaskoczył pan podjęciem się roli strażaka, ale chyba jeszcze bardziej tym, że postanowił pozostać w Stali na nowy sezon?
Nie tylko pana, wiele osób zaskoczyłem. Nie lubię przerywać rozpoczętego zadania - jak już coś zaczynam, to chciałbym zakończyć. Bo zakładam, że samo utrzymanie Stali Mielec w ekstraklasie to chyba nie koniec.

Mógł pan spokojnie odpoczywać w glorii wygranej, bo przecież miał pan utrzymać drużynę i spełnił pan cel. Jaki może być kolejny?

Nie chcę być traktowany jak bohater. Nie przychodziłem po to, żeby podjąć się zadania i przerwać pracę w pewnym momencie. Widocznie nie zna mnie pan pod tym względem, ale nie zadaje mi się pytań „po co ci to było” czy „nie lepiej było spokojnie spędzać starość w domu?” Powiem tak - to mnie też nakręca w jakiś sposób, chciałem się odciąć od spokojnego spędzania czasu, teraz lepiej się czuje. Dlaczego nie można spełniać marzeń w wiek 73 lat. W tym wieku też można się realizować, choć w sporcie nic nie jest pewnikiem i takie wątpliwości mają wszyscy. Ale nie ja!

To proszę zdradzić - co to za marzenia?
Miałem dość patrzenia na dziadostwo w tym klubie po tylu latach. Miałem żal do ludzi, którzy rządzili klubem i brnęli w złą stronę, nie szanując osób, które kiedyś coś zrobiły dla tego klubu. Nie mogłem patrzeć na grę Stali oraz na to, że klub jest zamknięty dla ludzi. Widocznie bano się, że ktoś popatrzy im na ręce.

Wiedziałem, że to musi się wywrócić

Powiedziałem kiedyś, że to musi się wywrócić. Bo wierzę w najwyższego i w to, że każdego z nas kieruje we właściwą stronę. Czy dobrą, czy złą - to zależy od człowieka.

To, że się zdecydowałem - może dziwić innych, ale wydaje mi się, że jakoś sobie poukładałem wszystkie sprawy zawodowe. Wielu ludzi nie wierzyło - nawet wśród tych, co mnie zatrudniali - w utrzymanie. Nakręciłem jednak pozytywne wsparcie i - z meczu na mecz klimat był na tyle dobry, że mogę mieć teraz ogromną satysfakcję z wypełnionego celu.

Choć to nie była tylko moja zasługa. Należy podkreślić pracę całego sztabu, zawodników, którzy wykonywali konkretne zadania na boisku. Miałem duże wsparcie Pana Europosła Tomasza Poręby, Prezesa Jacka Klimka, Rady Nadzorczej Klubu oraz wszystkich pracowników działających w klubie oraz przy drużynie.

Ponoć Stal chce w nowym sezonie schodzić z kosztów i stawiać na młodzież. Mimo wszystko to brzmi jak wyrok w walce o utrzymanie, gdy z 18 zespołów PKO Ekstraklasy spadną aż trzy…

To pan tak uważa! Sytuacja klubu nie jest łatwa, ale warto byłoby o to spytać prezesa. A jeszcze lepiej ludzi, którzy wcześniej odpowiadali za ten klub, zasiadali w różnych komisjach, kiedy były zebrania sprawozdawcze czy wyborcze. Czemu to wszystko odbywało się za zamkniętą kurtyną? Dlaczego byli piłkarze, którzy coś tam zrobili dla Stali i powinni być honorowymi członkami na takich spotkaniach, byli pomijani.

Nie mam dobrego zdania o byłych prezesach Jacku Orłowskim i Bartłomieju Jaskocie, który zamykali klub przed nami, przed zwykłymi ludźmi. Proszę napisać o osobach, które doprowadziły do tak fatalnej sytuacji w Stali.

Fortuna 1 Liga. Apklan Resovia pokonała 1:0 Chrobrego Głogów...

Wiem, że aktywnie spędza pan urlop, obserwuje niższe ligi. Czyżby szukał pan ludzi do gry?
Nie mam urlopu, jestem zatrudniony w Stali do 30 czerwca. Zresztą jak mogę mieć urlop, gdy drużyna jest na wakacjach, kiedy asystenci są na wolnym, bo ciężko pracowali przez cały rok, a ja tylko przez kilka tygodni. Jeśli mam odpowiadać za ten zespół to sam muszę wszystkiego dopilnować. Mam fajnego prezes Jacka Klimka, z otwartą głową, doświadczeniem z korporacji. To ekonomista, który teraz pilnuje finansów w klubie. Tyle rozmów, ile myśmy przeprowadzili na temat przyszłości drużyny, to w żadnym klubie wcześniej nie miałem z wszystkimi działaczami łącznie.

Pewnych spraw chcę dopilnować osobiście

Będę odpowiadał za sferę osobową, za kadrę zespołu. Jestem na meczach rezerw, młodzieży, mam jeszcze dwie grupy, z którymi spotykam się dwa razy w tygodniu, więc jestem na bieżąco z pewnymi sprawami. Dziś wróciłem z Tarnobrzega, jutro [rozmawialiśmy w sobotę - przyp. red.] jadę do Sandomierza. Chcę dopilnować pewnych rzeczy osobiście. Mamy wielu piłkarzy wypożyczonych i obserwuję innych zawodników, ale nie tylko.

I bardzo proszę mnie nie ciągnąć za język. Nie chcę rozmawiać na temat kadrowej sytuacji klubowej, ale na pewno nie będziemy szaleć, tak jak ostatnio to robili działacze odpowiedzialni za klub. To było szaleństwo; zresztą proszę dotrzeć do prezesa, który podpisywał takie umowy.

Jest końcówka sezonu 1 ligi, a w czubie są Radom, Nieciecza i Tychy. Ta trójka awansuje pana zdaniem?

Nigdy nie typuję, nie wyciągnie pan tego ode mnie. Szczerze mówiąc nawet mnie to za bardzo nie interesuje - czy Tychy wyprzedzą Niecieczę, czy Łęczna zagra w barażach, czy może Gdynia.

Naprawdę realnie podchodzę za to do mojego zakresu pracy - 14 czerwca zaczynamy treningi, 23 lipca - sezon. I obiecuję, że każdy mecz z tych 17 w rundzie - czy będziemy grać z Lechem, Legią czy z Niecieczą - zagramy z dużym szacunkiem do rywali, ale i bez kompleksów.

Wielu jest sceptyków, którzy mówią, że Stal - bez odpowiednich wzmocnień - będzie pierwszym kandydatem do spadku. Moim zdaniem wystarczą jednak małe uzupełnienia czy retusze. Bo choć mamy niewielkie nazwiska, to wierzę, że to jest waleczny zespół i stać go na więcej, niż utrzymanie. Możemy zajść daleko utrzymując się w ekstraklasie.

Słyszałem, że szukacie piłkarzy na lewe wahadło, do środka pola i do ataku?...
To pan powiedział, ode mnie nie wyciągnie pan nic. Menedżerów dzwoni do nas mnóstwo, oferują graczy na wszystkie pozycje i zapewniają, że bez wzmocnień spadniemy. Ja jednak kompletuję grupę zawodników, którzy będą grali w każdym meczu o jak najlepszy wynik.

A kto będzie grał - zobaczymy! Wszyscy mają zasuwać od 1 do 90 minuty nie tylko na meczach, ale też na treningach. Może nie mamy wielkich nazwisk, ale trzon zespołu zostaje i to jest duży plus, bo nie szukamy zawodników, którzy będą zarabiać kupę kasy i niewiele wnosić.

Pięciu graczy jednak od was odeszło. Macie już zastępców?
Wszystko wciąż jest w toku.

Więc jeszcze na koniec spytam o zbliżające się Euro 2020. Jak pójdzie Polakom? Kto będzie mistrzem Europy, a kto czarnym koniem turnieju?
Trudno przewidzieć, możemy zająć daleko. Wszyscy dookoła mówią o awansie z grupy, ale nas naprawdę stać na więcej. Jeśli chodzi o innych - przypuszczam, że w takim turnieju będą się liczyły te same kraje, które do tej pory odgrywają główne role, czyli Francja, Hiszpania, Niemcy. Ale poziom europejskiej piłki bardzo się wyrównał i niewiele tak naprawdę można przewidzieć. Tak jak my zrobiliśmy psikusa wszystkim, utrzymując się, tak w Euro prawie każda z reprezentacji może nas zaskoczyć.

Rozmawiał Waldemar Mazgaj

Wszyscy trenerzy na Euro 2020 [SUKCESY, ZAROBKI]


Tokio Flesz

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie