Plebiscyt Nowin: Li Qian - Sukcesy wciąż przed nią

Rekomenduje red. Piotr Karnas
LI QIANWIEK: 21 lat. W 2006 ROKU: najlepsza zawodniczka KTS-u Tarnobrzeg, z drużyną wicemistrzyni kraju, indywidualnie międzynarodowa mistrzyni Polski oraz młodzieżowa międzynarodowa mistrzyni Niemiec.
LI QIANWIEK: 21 lat. W 2006 ROKU: najlepsza zawodniczka KTS-u Tarnobrzeg, z drużyną wicemistrzyni kraju, indywidualnie międzynarodowa mistrzyni Polski oraz młodzieżowa międzynarodowa mistrzyni Niemiec. IRENEUSZ KANABRODZKI/PZTS
To był zdecydowanie najlepszy rok w dotychczasowej karierze Li Qian. Jednak trener Zbigniew Nęcek uważa, że to dopiero początek. "Czianka" ma przecież zaledwie 21 lat i największe sukcesy czekają ją w najbliższych latach.

Do Polski przyjechała 5 lat temu. Na początek miały być dwumiesięczne testy w Tarnobrzegu. Gdy tylko trener Nęcek zobaczył na co ją stać, zdecydował postawić na Li Qian.

- Zaprosiłem do Polski ojca Li Qian, który też jest trenerem tenisa. On przyjrzał się naszej pracy i postanowiliśmy, że jego córka będzie przez kolejne lata pracowała u nas - mówi Nęcek, który nie ukrywa, że Li Qian jest najlepszą Chinką jaka kiedykolwiek grała w tarnobrzeskim zespole.

- Co prawda jej obecny poziom można nieco porównywać do grającej u nas kiedyś Du Jing, ale Li Qian ma jeszcze olbrzymie możliwości rozwoju - dodaje trener, który pracował już z wieloma znakomitymi zawodniczkami.

Zadziwiła Europę

W listopadzie 2006 zadziwiła europejski tenisowy światek wygrywając Międzynarodowe Mistrzostwo Polski. Pokonała m.in. siedemnastą rakietę świata Michaelę Stef,f czy w finale znakomitą Liu Jia. Wcześniej wygrała młodzieżowe mistrzostwo w Niemczech.

- Każdy kolejny turniej będzie dla niej zdecydowanie trudniejszy - nie ukrywa Nęcek. - Dotychczas nikt jej w Europie nie znał. Teraz, gdy wszyscy ją "nakręcili" i będą inaczej traktować.

A jaka jest "Czianka" w domu? Przez pierwsze trzy lata pobytu w Polsce, Li Qian mieszkała z Kingą Stefańską.

- Mówiłam na nią "mamusia", bo jest bardzo opiekuńcza i obowiązkowa - relacjonuje Stefańska. - Ciągle chodziła po domu i mówiła: "Oj Kinga, Kinga, straszny bałagan".

Trzyma poziom

Według koleżanek z drużyny, lata gry w KTS-ie, pomogły jej rozwinąć się sportowo. Kiedyś była chimeryczna: humor wpływał na to jak grała. Teraz dorosła i trzyma równy poziom. Szczególnie indywidualne sukcesy pomogły jej bardzo uwierzyć w siebie.

- Ona po prostu już wie do czego dąży i wcale się nie zdziwię, jak kiedyś będzie w pierwszej dziesiątce światowego rankingu - kończy Stefańska.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie