Plebiscyt Nowin: Wojciech Betlej - Dopłynąć do Pekinu

Rekomenduje red. Tomasz Leyko
WOJCIECH BETLEJWIEK: 22 lata. W 2006 ROKU: czołowy grzbiecista w Polsce, mistrz Polski na 200 m, wicemistrz Polski na 100 m stylem grzbietowym, 17. miejsce na 200 m i 30. na 100 m stylem grzbietowym podczas Mistrzostw Europy w Budapeszcie.
WOJCIECH BETLEJWIEK: 22 lata. W 2006 ROKU: czołowy grzbiecista w Polsce, mistrz Polski na 200 m, wicemistrz Polski na 100 m stylem grzbietowym, 17. miejsce na 200 m i 30. na 100 m stylem grzbietowym podczas Mistrzostw Europy w Budapeszcie. KRZYSZTOF ŁOKAJ
Na co dzień mieszka i studiuje w Stanach Zjednoczonych. Jest dumą i chlubą University of the Pacific w Stocton. Uczelnia przyznała mu niedawno tytuł Sportowca Roku. Do rodzinnego Mielca wpada jak po ogień. Zwykle tuż przed zawodami, na które przylatuje tylko po zwycięstwo.

Tak było w ubiegłym roku. Zawodnik przyleciał do Polski na krajowe mistrzostwa. Zdobył dwa złote medale i narobił mnóstwo problemów kierownictwu polskiej reprezentacji. W swoim koronnym dystansie, czyli na 200 metrów stylem grzbietowym, pewnie wywalczył minimum na mistrzostwa Europy w Budapeszcie.

Bez dresu z orzełkiem

Najpierw zastanawiano się czy zabrać Wojtka na zawody. Następny problem tkwił w przygotowaniach zawodnika. Betlej w Polsce reprezentuje dębickie Bobry. Trener Dariusz Krupiński uznał, że najlepiej będzie jak wspólnie spędzą czas przed mistrzostwami.

Wojtek nigdy nie trenował z kadrą i tak radykalna zmiana reżimu treningowego mogła się dla niego źle skończyć. Niestety duet Betlej - Krupiński został pozostawiony sam sobie. Otylia Jędrzejczak podsyłała mu specjalne odżywki niezbędne przy takich przygotowaniach. Gdy Wojtek dołączył do reprezentacji tuż przed mistrzostwami okazało się, że nie ma dla niego reprezentacyjnego sprzętu.

Wigilia w budce telefonicznej

W takiej atmosferze trudno osiągnąć dobry wynik. W swojej koronnej konkurencji zajął 17. miejsce. Wojtek jest bardzo ambitny, a takie wydarzenia jeszcze bardziej go mobilizują. Trener Dariusz Krupiński zawsze uważał, że trzeba sobie stawiać wysokie cele.

- Marzymy z Wojtkiem o igrzyskach - powiedział.

Czeka go ciężki rok. Wojtek nie przyjechał do domu na święta. Teraz jest na obozie sportowym w południowej Kalifornii.

- Rozmawiamy z Wojtkiem prawie codziennie - mówią Danuta i Ryszard Betlejowie.

- Na święta pojechaliśmy do córki do Wrocławia. Ona nie ma telefonu stacjonarnego, więc syn dzwonił do budki telefonicznej na dworcu. Wziąłem akordeon i wszyscy zaśpiewaliśmy mu kolędę. Nieliczni podróżni śpiewali razem z nami. Tęsknimy za nim bardzo - opowiada Ryszard Betlej

Cel - igrzyska

Następne mistrzostwa Polski, które również będą kwalifikacją na ME odbędą się w kwietniu.

- To dla Wojtka gorący okres na uczelni - martwi się ojciec.

Wojtek na pierwszym miejscu zawsze stawiał studia, więc w zawodach prawdopodobnie nie wystartuje. Ale cel pozostaje wciąż ten sam. Nie udało mu się zakwalifikować do igrzysk w Atenach, będzie walczył o przepustkę do Pekinu. Nieraz udowodnił, że potrafi pogodzić wiele obowiązków. Oprócz studiów i treningów znajduje czas na swoją pasję, czyli fotografię i grafiką komputerową. Efekty jego pracy prezentuje na swojej witrynie internetowej.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie