Podkarpaccy rolnicy mogą wiele stracić na brexicie. Najbardziej producenci mięsa i mleka

Norbert Ziętal
Norbert Ziętal
Do końca 2020 r. będzie trwać okres przejściowy m.in. w stosunkach handlowych Wielkiej Brytanii z krajami Unii Europejskiej. Na razie nie wiadomo, co będzie później. Są obawy, że polscy rolnicy mogą dużo stracić, a najbardziej producenci drobiu.
Do końca 2020 r. będzie trwać okres przejściowy m.in. w stosunkach handlowych Wielkiej Brytanii z krajami Unii Europejskiej. Na razie nie wiadomo, co będzie później. Są obawy, że polscy rolnicy mogą dużo stracić, a najbardziej producenci drobiu. Pixabay
Wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej uderzy w polskie, w tym podkarpackie rolnictwo. Najbardziej mogą stracić producenci mięsa, ale również mleka i przetworów mlecznych. Wiele zależy od terminu wejścia w życie, tzw. twardego brexitu i nowych umów dla polskiego rolnictwa.

- Wielka Brytania jest dla naszego rolnictwa bardzo ważna. To drugi, po Niemcach, rynek zbytu dla naszych produktów spożywczo-rolnych. Brexit nie oznacza, że tamtem rynek całkiem zamknie się dla naszych rolników, ale już teraz trzeba od nowa szukać kontaktów. W 2021 roku na pewno warunki handlu będą trudniejsze i bardziej skomplikowane niż obecnie — twierdzi Mieczysław Kasprzak, poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego z Jarosławia.

Czytaj także

Wielka Brytania nie jest samowystarczalna żywnościo-wo. Musi importować artykuły rolno-spożywcze. Dzisiaj polscy rolnicy sprzedają na wyspy brytyjskie żywność o wartości 2,5 mld euro, czyli grubo ponad 10 mld złotych.

Do końca 2020 r. będzie obowiązywał tzw. okres przejściowy, także w stosunkach handlowych Unii Europejskiej, w tym Polski, z Wielką Brytanią. Do 1 lipca obie strony mogą wydłużyć ten czas do dwóch lat, ale nie zanosi się, aby Brytyjczycy mieli na to ochotę.
1 stycznia 2021 r. może zacząć obowiązywać tzw. twardy brexit. Co wtedy? Unijny handel z Wielką Brytanią odbywałby się na zasadach wyznaczanych przez Światową Organizację Handlu (WTO). Dojdą cła i inne opłaty, w tym szczególnie na towary najbardziej „wrażliwe”, czyli mięso i jego przetwory, niektóre produkty mleczarskie, cukier. A mięso i jego przetwory oraz mleko to główny asortyment w rolniczym eksporcie Polski do Wielkiej Brytanii. Polskie i europejskie towary mogą być dla Brytyjczyków droższe niż z innych części świata.

- Z Brytyjczykami będziemy musieli podpisywać nowe umowy. Ten kraj może nadal kupować żywność od naszych rolników, czego byśmy bardzo chcieli, jednak może również wybrać sobie inne rynki, spoza Unii Europejskiej i Europy, z którymi podpisze korzystniejsze dla siebie kontrakty. Taka sytuacja byłaby dla nas niekorzystna. Nasze rolnictwo musiałby szukać nowych rynków zbytu, a o te jest trudno — przestrzega poseł Kasprzak.

Czytaj także

Którzy podkarpaccy rolnicy mogą najbardziej stracić na brexicie?

Producenci mięsa, a szczególnie drobiu i wołowiny.

- Wielka Brytania jest największym odbiorcą naszych produktów przetworzonych z drobiu. Ich eksport stanowi 23 proc. całkowitego eksportu z Polski w ujęciu wielkościowym i 25 proc. w ujęciu wartościowym — podaje branżowy serwis agrofakt.pl.

CZYTAJ TEŻ: Na brexicie mogą stracić sadownicy. Czy Anglicy zrezygnują z polskich jabłek?

Dalej są producenci mleka i przetworów z niego. Polska jest dużym eksporterem serów, jogurtów, twarogów i napojów mlecznych. W 2018 r. wartość eksportu produktów mleczarskich do Wielkiej Brytanii wyniosła 103,6 mln euro.

O możliwych stratach polskiego sektora mleczarskiego, z powodu twardego brexitu, już kilka miesięcy temu, podczas Międzynarodowego Forum Mleczarskiego w Serocku przestrzegał minister rolnictwa Krzysztof Ardanowski. Według niego nasi producenci mleczni mogą mieć kłopoty, jeżeli szybko nie znajdą nowych rynków zbytu. Polsce będzie jednak o to trudniej niż rolnikom z innych krajów, bo nie mamy silnych, dobrze rozpoznawalnych marek. A te są kojarzone z dobrą jakością i szybciej znajdują nabywców.

ZOBACZ TEŻ: Feta zwolenników brexitu z okazji opuszczenia Unii Europejskiej przez Wielką Brytanię

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
5 lutego, 10:12, rzeszowiak:

To taka znacząca drzewiej gałąż gospodarki jak rolnictwo na podkarpaciu jeszcze istnieje ? Za czasów komuny to nawet nieużytki były spasane i wykaszane na paszę dla bydla. Gzie jest obecnie to bydło ? Chyba przeniosło się z obór do domów na wsiach i szaleją pijani na drogach, bo na pastwiskach obecnie pustki, a obory stoja puste.

Rolnikiem się jest chyba tylko z nazwy żeby załapać się na dopłaty do nic nierobienia czyli hektarów z UNI i aby móc korzystać z KRUS-u i darmowej służby zdrowia.

Właściwie to darmowa służba zdrowia się wszystkim należy tylko miastowe na nią tyrają a rolnicy korzystają.

Zeby chociaż ten rolnik żywił i bronił, ale on już sam siebie nie jest w stanie wyżywić, a odkąd wprowadzono zawodową armie to i bronić mu pozostało tylko swoich przywilejów.

Ty to wiesz ja rozumie ale wytłumacz to działaczom PSL na Podkarpaciu którzy tyle mają wspólnego z rolnictwem co ryba z rowerem.

r
rzeszowiak

To taka znacząca drzewiej gałąż gospodarki jak rolnictwo na podkarpaciu jeszcze istnieje ? Za czasów komuny to nawet nieużytki były spasane i wykaszane na paszę dla bydla. Gzie jest obecnie to bydło ? Chyba przeniosło się z obór do domów na wsiach i szaleją pijani na drogach, bo na pastwiskach obecnie pustki, a obory stoja puste.

Rolnikiem się jest chyba tylko z nazwy żeby załapać się na dopłaty do nic nierobienia czyli hektarów z UNI i aby móc korzystać z KRUS-u i darmowej służby zdrowia.

Właściwie to darmowa służba zdrowia się wszystkim należy tylko miastowe na nią tyrają a rolnicy korzystają.

Zeby chociaż ten rolnik żywił i bronił, ale on już sam siebie nie jest w stanie wyżywić, a odkąd wprowadzono zawodową armie to i bronić mu pozostało tylko swoich przywilejów.

T
Tomasz Wawruszko

Wielka Brytania pozostanie w unii celnej i handlowej z Unią Europejską do końca 2020 roku.

Przywrócenie tradycyjnej granicy państwowej pomiędzy Wielką Brytanią a kontynentalną Unią Europejską od 1 stycznia 2021 roku, uderzy głównie i najbardziej... w gospodarkę brytyjską.

k
klusek

Szkoda że pan Kasprzak nie przestrzegał ile to podkarpaccy rolnicy mogą stracić po wdepnięciu do unii.

Przecież myśmy na Podkarpaciu rolnictwo z grubsza pozamiatali co nie oznacza że KRUSowcom żyje się gorzej.

Sporym wysiłkiem ludzi pracy miast rolnicy mogą spokojnie ugorować swój warsztat pracy

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3