Podkarpacie na szarym końcu pod względem liczby zaszczepionych uczniów. Jest nikłe zainteresowanie szczepieniem w szkołach

Ewa Gorczyca
Ewa Gorczyca
Województwo podkarpackie jest na samym końcu w kraju pod względem wskaźnika zaszczepienia nastolatków. W grupie 12-latków zaszczepiony jest tylko co 10 uczeń. Wśród 18-latków – co trzeci. Inne regiony, np. Mazowsze biją nas pod tym względem na głowę.

Od 7 czerwca rodzice mogli rejestrować na szczepienia dzieci, które ukończyły 12 rok życia. Wcześniej uruchomiona została rejestracja dla 16 i 17-latków. Chętni mogli zaszczepić się w punktach populacyjnych i powszechnych.

Od 13 września, zgodne z harmonogramem opracowanym przez ministerstwo edukacji, szczepienia mogły odbywać się w szkołach. W porozumieniu z podmiotami leczniczymi, mogły zorganizować punkty mobilne. Jednak dyrektorzy podkarpackich szkół przyznają, że zainteresowanie jest niewielkie. Mimo akcji promocyjnej, prowadzonej od końca wakacji, niewielu rodziców zadeklarowało, że chcą zaszczepić dziecko.

- Na początku roku miałem spotkanie z przedstawicielami rodziców ze wszystkich klas, przekazałem informacje. Także wszyscy wychowawcy mówili rodzicom uczniów o możliwości szczepienia w szkole - mówi Robert Guzik, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 14 z Oddziałami Sportowymi i Integracyjnymi w Krośnie.

Efekt? Znikomy.

- Zebraliśmy tylko 18 deklaracji. Z moich informacji wynika, że wcześniej zaszczepiło się ok. 10 uczniów. A w tej grupie wiekowej, która może się szczepić, mamy około 300 dzieci - mówi dyrektor Guzik.

Przyznaje, że nierzadko rozmowy na temat szczepień wywoływały nieprzychylne komentarze.

– Nazywano nas „szprycownikami”, pytano „co z was za nauczyciele” – opowiada.

Jak mówi, w szkole ok. 70 procent nauczycieli jest zaszczepionych.

– Ja także i uważam, że sytuacja wymaga, żeby się zaszczepić. Jednak to jest wola każdego, czy to zrobi.

Ze względu na małą grupę zainteresowanych krośnieńska "14" nie będzie organizować na swoim terenie mobilnego punktu szczepień. Podobnie jak IV Liceum Ogólnokształcące w Rzeszowie. W tej szkole jest 1200 uczniów. Chęć zaszczepienia dziecka zadeklarowało 11 rodziców niepełnoletnich uczniów.

- Nie organizujemy punktu w szkole, to dezorganizowałoby pracę. Tym bardziej, że w Rzeszowie nie ma problemu z dostępnością do szczepień, jest wiele miejsc dogodnych dla uczniów i rodziców, które mogą wybrać - tłumaczy Danuta Stępień, dyrektor IV LO.

Nie wie, ilu uczniów w jej szkole już się zaszczepiło, bo szkoła takich informacji nie może zbierać.

– Gdy zapytałam w swojej klasie, rękę podniosła jedna dziewczynka – mówi dyrektorka.

W IV LO zaszczepiło się 80 procent pracowników.

– To naturalna decyzja, jeśli chce się dbać o siebie i o drugiego człowieka. W ubiegłym roku szkolnym już w pierwszym tygodniu września musiałam wysłać jedną klasę na kwarantannę. W kolejnym – następną. A od października było już nauczanie zdalne. Szczepienie jest konieczne, jeśli chcemy przetrwać ten rok normalnie – uważa Danuta Stępień.

Z danych ministerstwa edukacji wynika, że dyrektorzy w całej Polsce zebrali od rodziców uczniów ponad 48 tys. deklaracji chęci zaszczepienia dziecka w ramach akcji szczepień organizowanych przez szkoły.

W województwie podkarpackim, jak informuje Katarzyna Kwiatanowska-Rodkiewicz z Kuratorium Oświaty w Rzeszowie, zebrano 1727 deklaracji (na 100 689 uczniów, którzy mogą przystąpić do szczepienia). Z 1585 podkarpackich szkół 683 nawiązało współpracę z punktem szczepień. W 31 szkołach szczepienia będą miały miejsce na terenie placówki. 520 szkół zgłosiło natomiast, iż szczepienia będą się odbywały na ogólnej zasadzie w powszechnych punktach szczepień.

Brak przekonania ze strony rodziców uczniów, obawa przed skutkami ubocznymi szczepionki, brak pewności, czy szczepionka jest bezpieczna – to jak mówią dyrektorzy szkół przyczyny niskiego zainteresowania szczepieniami.

- Na podstawie zebranych deklaracji widać największe zainteresowanie szczepieniami uczniów w Rzeszowie. Najmniejsze w niewielkich gminach jak Jawornik Polski, Stubno, Bojanów - wymienia Katarzyna Kwiatanowska-Rodkiewicz.

W skali kraju zaszczepiło się do tej pory 34,4 proc. uczniów w wieku 12-18 lat. Podkarpacie bardzo źle wypada w tych statystykach. W każdym roczniku nasz region zajmuje ostatnią pozycję w kraju pod względem odsetka zaszczepionych nastolatków.

W wieku 12 lat jest zaszczepionych 9,3 proc, w wieku 13 lat - 12,31 proc. Odsetek zaszczepionych 14-latków wynosi 14,86 proc. Wśród 15-latków zaszczepionych jest 18,25 proc. Wśród 16-latków przyjęło szczepionkę 23,64 proc. Odsetek zaszczepionych 17-latków wynosi 27,43 proc. Wśród 18-latków zaszczepiło się do tej pory 33,03 procent (dla porównania - na Mazowszu więcej niż połowa).

W Polsce mamy więcej nowych zakażeń niż rok temu. Jak to wygląda na Podkarpaciu?

32 nowe przypadki zakażenia COVID-19 potwierdzono wczoraj na Podkarpaciu. Siedem z nich to chorzy z powiatu niżańskiego. Sześć - z powiatu stalowowolskiego. Cztery zachorowania potwierdzono w Krośnie. Po trzy – w powiatach brzozowskim i sanockim Pozostałe to pojedyncze przypadki z Przemyśla, Rzeszowa i siedmiu powiatów województwa.

Ministerstwo Zdrowia informowało we wtorek (14 września) o 537 przypadkach zakażenia koronawirusem i ośmiu zgonach. To znaczny wzrost w porównaniu z poniedziałkiem, kiedy to potwierdzono 269 zakażeń. Na początku ubiegłego tygodnia zakażeń było 183. Dwa tygodnie wcześniej – 151.

Liczba 537 nowych przypadków może wyglądać niepokojąco, gdy wziąć pod uwagę sytuację z ubiegłego roku, po której nastąpiły dwie groźne fale zachorowań. 14 września 2020 roku odnotowano w Polsce 377 zakażeń, czyli o 60 mniej w porównaniu z tą samą datą tego roku. Jednak wtedy testowano też mniej osób. 14 września 2020 przetestowano 12 109 osób. 14 września 2021 ministerstwo poinformowało o wykonaniu w ciągu minionej doby testów u 45 138 osób.

Na Podkarpaciu rok temu odnotowaliśmy porównywalne, nieco niższe, liczby zakażeń, w granicach 20-40 w ciągu doby. 12 września – 39 (w 2021 roku - 33), 13 września – 33 (18), 14 września – 41 (32), 15 września – 20.

Liczba zgonów w ub. roku między 12 a 15 września wahała się od 1 do 3 dziennie. W tym roku w ciągu ostatnich kilku dni nie odnotowano w regionie żadnej śmierci z powodu Covid.

- Szczepiąc się z pewnością ograniczymy statystyki nowych zakażeń - podkreśla Adam Sidor, dyrektor Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej.

Od początku pandemii koronawirusem zaraziło się (według oficjalnych danych) 127 988 mieszkańców Podkarpacia. Zmarło 4 tys. 621.

W szpitalach przebywało we wtorek (14 września) 82 osoby z Covidem. To o siedem więcej niż dzień wcześniej. Ośmiu pacjentów było podłączonych do respiratora. Dzień wcześniej takiego leczenia wymagało pięć osób. O 245 w ciągu jednego dnia wzrosła liczba osób na kwarantannie (we wtorek objętych nią było 2085 mieszkańców Podkarpacia).

Minister zdrowia cały czas podkreśla, że najważniejsze dla powstrzymania pandemii i zminimalizowania skutków kolejnej czwartej fali koronawirusa, która – jak twierdzi – jest nieunikniona, są szczepienia. Jego zdaniem – dynamika wzrostu zakażeń wskazuje, że pod koniec września może być w Polsce już 1000 zakażeń dziennie.

Na Podkarpaciu zaszczepiło się w pełni (dwoma dawkami lub szczepionką jednodawkową) 738 226 osób.

Tajemnica Marchewki

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Podkarpacie to stan umysłu razem z elitami miejscowymi o ile tacy tam są w ogóle
d
dumny kresowiak
Jednak Podkarpacie bardziej światłe od lemingowskiego Mazowsza i LGTBowskiej WielKOPOlski.
w
wujek leminga
15 września, 10:47, Gość:

PISoBOLSZEWICKIE sługusy Putina zrobiły swoje.

Ciemnogród i patologia zapłaci za to dużą cenę.

POUBeckie kmioty wyznawcy rudego sługusa wędzonej makreli,mają ochotę do POwrotu,bo szparagi gniją,a w Polsce równie dobrze można zarobić i mieć w [email protected] szwabskiego bauera.

w
wujek leminga
Za to lemingów w czerwonych mesztach jest zaszczePiOnych 100%
Dodaj ogłoszenie