Firma MTU Areo Engines Polska Sp. z oo rozpoczęła produkcję na terenie Parku Naukowo Technologicznego w Jasionie dwa lata temu. Na początku dawała pracę 200 osobom. Obecnie zatrudnia 364 pracowników w tym 86 inżynierów.

W roku przyszłym zatrudnienie powinno przekroczyć 400 osób.

Krzysztof Zyzak, dyrektor firmy, nie ukrywa, że u podstaw decyzji o lokalizacji oddziału niemieckiego koncernu w Jasionce legło kilka ważnych argumentów. Po pierwsze, firma znalazła się w obrębie oddziaływania Specjalnej Strefy Ekonomicznej, co przynosi wymierne korzyści ekonomiczne. Po drugie, znaczącym argumentem była sława Doliny Lotniczej, która stwarza korzystny klimat dla nowych inwestorów.

Szefowie największych zakładów branży lotniczej w naszym regionie starają się pomagać i ułatwiać start na Podkarpaciu nowo powstającym zakładom. A po trzecie, liczą się tradycje lotnicze w naszym regionie oraz wysoko kwalifikowana kadra. Większość inżynierów zatrudnionych w oddziale MTU to absolwenci Politechniki Rzeszowskiej.

Szkolili pracowników w Monachium

Firma od samego początku mogła płynnie przystąpić do realizacji zadań produkcyjnych, gdyż przygotowywała się do nich bardzo starannie. Najpierw około 180 nowo zatrudnionych zostało wysłanych na przeszkolenie w zakładach koncernu w Niemczech. W trzech fabrykach MTU w Monachium, Ludwigsfelde i Hanowerze polscy pracownicy ukończyli 6- i 9- miesięczne szkolenia. Dlatego w momencie uruchomienia nowego zakładu w Polsce jakość produkcji od razu była na odpowiednio wysokim poziomie

Podkarpacka spółka firmy MTU Gmbh projektuje i wytwarza łopatki kierownicze i wirujące do turbin niskiego ciśnienia, a także montuje turbiny niskociśnieniowych silników lotniczych. Zajmuje się też obróbka maszynową elementów wirujących do turbin ciśnieniowych.

– Oprócz bieżącej produkcji mamy duży dział rozwoju, gdzie nasi inżynierowie zajmują się rozwojem oprogramowania, testowaniem i projektowaniem nowych części do silników lotniczych nad nowymi projektami. Uważam, że jest to nasz duży sukces – zaznacza dyrektor Zuzak.

W naszym regionie firma zaczynała w dwóch biurach tymczasowych w Rzeszowie. Ponad dwa lata temu rozpoczęła działalność w nowym zakładzie w Jasionce. Dyrektora Zuzaka dumą napawa fakt, że to polscy inżynierowie produkują części do najnowocześniejszych napędów lotniczych. Także tych, które dopiero wejdą na europejski rynek. Przede wszystkim chodzi o silniki do samolotów pasażerskich, głownie Airbusów. Ale również do wojskowych samolotów dostawczych oraz helikopterów.

- To naprawdę wielkie osiągnięcie, że nasi inżynierowie od początku projektują części do nowoczesnych silników. To także dowód wielkiego zaufania centrali naszej firmy w Niemczech, że powierza tak odpowiedzialne zadanie zespołowi polskich inżynierów. Dodam, że zespołowi bardzo młodemu. Średnia wieku wszystkich pracowników naszej firmy w Jasionce wynosi trzydzieści dwa lata – podkreśla dyrektor.



Plany rozwojowe

Nowe zadania produkcyjne wymagają większej ilości pracowników. Dyrektor przewiduje, że do końca roku zakład będzie zatrudniał około 380 pracowników. Docelowo, w firmie zatrudnienie znajdzie 420 osób.

Czy będą nowe inwestycje zwiększające potencjał produkcyjny spółki w Jasionce? – Na razie nie ma jeszcze takiej decyzji, ale mamy dobre opinie u szefów w centrali koncernu w Monachium i wiem, że ich intencją jest, aby biznes tu się rozwijał. Nawet działkę kupiliśmy dwa razy większą niż obecne potrzeby, więc jest gdzie inwestować. Formalne decyzje w sprawie budowy nowej hali zapadną prawdopodobnie w pierwszym kwartale przyszłego roku – przewiduje dyrektor Zuzak.

Branża lotnicza na świecie ma okresy hossy i bessy. Zakład w Jasionce dobrze sobie radzi również z tego względu, że ma wiele rodzajów produkcji. Prowadzi naprawę części napędów lotniczych, montaż podzespołów napędów lotniczych, obróbkę części do silników. Ciągle wdraża do produkcji wiele nowych części.

Firma wypracowuje dobrą opinię u swych klientów terminowością dostaw oraz jakością wykonania precyzyjnych części. Od początku istnienia zakładu nie było ani jednej reklamacji. A odbiorców firma ma bardzo wymagających, gdyż należą do nich czołowe koncerny lotnicze w USA i Europie. Wśród nich znajduje się Rolls Royce.

- Sądzę, że firma nadal będzie się prężnie rozwijać. Do atutów zaliczam też bardzo dobrą lokalizację naszej spółki. Dosłownie pod bokiem mamy rozwijające się lotnisko, bardzo blisko przebiegać też będzie autostrada A4 – dodaje dyrektor Zuzak.



Ramka

Firma MTU Aero Engines zatrudnia 7 900 pracowników i jest jednym z największych na świecie producentów silników lotniczych. W 2010 roku firma osiągnęła obrót w wysokości 2,7 miliarda euro. W branży wojskowej przedsiębiorstwo jest strategicznym partnerem niemieckich sił zbrojnych w zakresie niemal wszystkich lotniczych zespołów napędowych.