Podkarpacie się wyludnia. Rodzi się coraz mniej dzieci

Anna Janik
Udostępnij:
W demograficzną pułapkę wpadły wszystkie duże miasta poza Rzeszowem. Na minusie - 64 proc. gmin Podkarpacia.

Urząd Statystyczny w Rzeszowie opublikował właśnie najnowsze dane demograficzne za I półrocze 2015 r. Liczby nigdy nie były tak dramatyczne. W regionie na świat przyszło 9474 dzieci, a liczba zgonów wyniosła 10 122. Oznacza to ujemny przyrost naturalny na poziomie aż 648 osób.

- Owszem, w ostatnich latach bywało tak, że po I półroczu dane statystyczne były bardziej pesymistyczne, ale pod koniec roku okazywało się, że przyrost naturalny ostatecznie był dodatni - tłumaczy Marek Cierpiał-Wolan, dyrektor US w Rzeszowie.

Po raz pierwszy obserwujemy wyraźną przewagę zgonów nad urodzeniami.

- Niestety, w tym roku nie możemy liczyć na odwrócenie tej tendencji, bo tak dużego spadku w połowie roku nigdy wcześniej nie obserwowaliśmy - dodaje.

Ludność Podkarpacia w czerwcu 2015 r. wynosiła 2127,3 tys. osób, czyli o 1,2 tys. mniej niż w tym samym okresie 2014 r.

Jeszcze w 2014 r. Podkarpacie było jednym z 6 województw z dodatnim przyrostem naturalnym. W tym roku nie ma na to co liczyć, bo liczba zgonów była wyższa niż zazwyczaj, a saldo migracji nadal jest ujemne. Nie bilansuje go przyrost naturalny, który najlepiej obrazuje niepokojącą tendencję: systematycznie rodzi się coraz mniej dzieci.

- Gdybyśmy przeanalizowali urodzenia w ciągu ostatnich 5 lat, to widać, że co roku rodzi się nas mniej, średnio od 200 do 400 osób - tłumaczy Marek Cierpiał-Wolan, dyrektor Urzędu Statystycznego w Rzeszowie. - Na te liczby ma wpływ również migracja kobiet w wieku rozrodczym, bo - według naszych szacunków - w Wielkiej Brytanii rodzi się ok. 2 tys. dzieci, których rodzice pochodzą z Podkarpacia. Biorąc pod uwagę fakt, że emigracja brytyjska stanowi ok. 20 procent całej emigracji zagranicznej, to w prosty sposób możemy wyliczyć w przybliżeniu całkowitą liczbę urodzeń na emigracji, która wynosi 10 tys. Gdyby te 10 tys. urodzeń dodać do naszych statystyk, sytuacja demograficzna byłaby dużo bardziej optymistyczna i otrzymalibyśmy wskaźnik dzietności, który pozwoliłby na zastępowalność pokoleń - zaznacza.

Choć statystyki migracyjne Podkarpacia się poprawiają, to saldo nadal jest ujemne. W 2013 r. wyniosło ono -3102, a w 2014 r.
-2249. Pocieszeniem są też „zielone wyspy”, czyli gminy i miasta, gdzie przyrost jest dodatni. Wśród nich są m.in.: Rzeszów, Dębica, Ropczyce, Przeworsk i sporo gmin położonych blisko miast, np. Trzebownisko lub Krasne. W sumie na 160 gmin 58, czyli ok. 36 proc., ma dodatni przyrost.

Odkładanie decyzji o macierzyństwie wynika z obaw o koszty.

- To jest coś, co przeraża w sytuacji, gdy młodzi pracują na umowach „śmieciowych” i nie czują bezpieczeństwa pracy i zarobków - mówi Artur Chmaj, ekonomista z Rzeszowa. - To, że Polki chętnie rodzą w Wielkiej Brytanii, nie wynika tylko z dobrego socjalu, ale z tego, że rynek pracy jest na tyle mobilny, że utrata pracy to nie dramat. Jeśli w Polsce będzie bezpieczeństwo zarabiania pieniędzy, to i dzietność się poprawi.

Dyrektor US w Rzeszowie uważa, że poprawę na rynku pracy uda się osiągnąć dzięki połączeniu programu inwestycyjnego Morawieckiego oraz programu „Rodzina 500 plus”.

- Ten ostatni - poza tym, że zachęci do powiększenia rodziny zwłaszcza te pary, które mają już jedno dziecko - na pewno zwiększy wydatki konsumpcyjne. Przyspieszy to tempo wzrostu gospodarczego - ocenia Cierpiał-Wolan. - Taki sam zastrzyk gotówki po stronie inwestycji powinien dać trwały efekt w postaci poprawy sytuacji na rynku pracy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wojna na Ukrainie to wyzwanie dla całej branży IT, opinia eksperta

Wideo

Komentarze 46

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

j
józef
W dniu 08.03.2016 o 13:47, Voland napisał:

Zgadza się - tam, gdzie panuje analfabetyzm i bieda, zdecydowanie łatwiej jest manipulować ludźmi, wciskając kit o boskich nakazach. A tak naprawdę, jedyny pożytek ze wzrostu populacji mają jedynie ci, którzy ten kit wciskają - z "co łaska" za chrzciny, komunię, bierzmowanie, z tacą i kolędą pomiędzy ślubem a pogrzebem. A reszta wygląda dokładnie tak, jak napisał ~Zet~

Bardzo cenię Twoją inteligencję, co nie zmienia faktu,że religia wpływa na rozrodczość człowieka. Jak też widzę,obaj się w tym poglądzie zgadzamy. Lud boży w swej wielkiej bogobojności uważa,że skoro Pan Bóg daje dzieci, da również środki na ich utrzymanie i wychowanie. Chyba,że szatan pokrzyżuje boskie plany,co się zdarza. Wówczas bieda dokonuje selekcji, co umacnia ludzi w wierze.

Ich wdzięczność objawia się w hojności wobec sług bożych i daninach na rzecz Kościoła.

V
Voland
W dniu 08.03.2016 o 09:50, józef napisał:

(...)Pewnie wiesz,że najwięcej dzieci rodzi się w krajach, w których jest najwyższa religijność mieszkańców. W dawnej Polsce,mimo wielkiej biedy, ale wysokiej religijności, był duży przyrost naturalny(...)

Zgadza się - tam, gdzie panuje analfabetyzm i bieda, zdecydowanie łatwiej jest manipulować ludźmi, wciskając kit o boskich nakazach. A tak naprawdę, jedyny pożytek ze wzrostu populacji mają jedynie ci, którzy ten kit wciskają - z "co łaska" za chrzciny, komunię, bierzmowanie, z tacą i kolędą pomiędzy ślubem a pogrzebem. A reszta wygląda dokładnie tak, jak napisał ~Zet~

G
Gość
W dniu 07.03.2016 o 14:11, Gość napisał:

nie liczy się gdzie się dziecko rodzi tylko gdzie zameldowane.

W takim razie zbyteczne są te badania bo nie sposób dokładnie ustalić w którym mieście przybywa a w którym ubywa populacji. Miejsce zamieszkania miałoby jeszcze sens, ale meldunek jest abstrakcją.

j
józef
W dniu 08.03.2016 o 04:48, Voland napisał:

Ale ten Twój Pan Stwórca chyba nie zakazał katolikom używania mózgu? A skoro tak, to skoro wielu z nich nie stać na dziecko, to logiczne, że nie porywają się na to?

Oczywiście,że Nasz Pan,Stwórca Wszechświata nie zakazuje używania mózgu ale wręcz przeciwnie,zachęca do korzystania z niego,aby w sposób przemyślany realizować boże nakazy.

Pewnie wiesz,że najwięcej dzieci rodzi się w krajach, w których jest najwyższa religijność mieszkańców. W dawnej Polsce,mimo wielkiej biedy, ale wysokiej religijności, był duży przyrost naturalny,sam pewnie jesteś jego przykładem. Bieda nie może być argumentem do odrzucenia podstawowego obowiązku,jaki nakłada na ludzi Bóg Przenajświętszy.

k
konrad
W dniu 07.03.2016 o 10:12, Zet napisał:

A kto powiedział, że nadrzędnym celem naszego istnienia ma być płodzenie dzieci?Ludzi i tak jest na świecie za dużo i eksploatujemy tę planetę do granic możliwości. I to się kiedyś (już zaczęło) zemści.

 


To nie chodzi o plodzenie dzeci, lecz o przyjemnosc płynącą z aktów seksualnych z kobietami. Dzieci to tzw skutek uboczny orgazmu.

k
kumendant OSP
W dniu 07.03.2016 o 12:15, józef napisał:

Jak mówi Pismo:"Rozmnażajcie się a ziemię czyńcie sobie poddaną".Wysoka dzietnośc jest tam,gdzie Słowo Boże jest nauczane i przestrzegane. Odkąd księża zamiast Ewangelią, zaczęli zajmować się polityką i gromadzeniem bogactwa,ludzie zapomnieli o bożych nakazach. Płodzenie dzieci jest obowiązkiem każdego katolika,bez względu na stan posiadania.Twego oczekuje Nasz Pan, Stwórca Wszechświata.

Widze Brzeszczot ze stosujesz sie do tej ZASADY ! Wiem do kogo pisze.

W kazdej plebani gdzie mieszkales KAZDA GOSPODYNI ma bachora ktorego jej zrobiles i zostawiles z tym bachorem na plebani gdy odchodziles.

Chwali sie takie postepowanie niezaspokojonego OGIERA ze swieceniami kaplanskimi !

V
Voland
W dniu 07.03.2016 o 11:32, Gość napisał:

(...)Przecież to też polskie dzieci i im też się należy. (...) Czy bogate czy biedne należy się tak samo.

Należy się... Jakie to typowo polskie i katolickie...

Należy, to wpierw włączyć mózg, czy mnie na coś stać, a nie później liczyć na jałmużnę.

V
Voland
W dniu 07.03.2016 o 12:15, józef napisał:

(...) Płodzenie dzieci jest obowiązkiem każdego katolika,bez względu na stan posiadania.Twego oczekuje Nasz Pan, Stwórca Wszechświata.

Ale ten Twój Pan Stwórca chyba nie zakazał katolikom używania mózgu? A skoro tak, to skoro wielu z nich nie stać na dziecko, to logiczne, że nie porywają się na to?

r
rzeszowiak

Ja na szczęście kawaler bez dzietny ale jak bym miał dzieci to od razu bym emigrował na stałe gdzieś na zachód  bo z czego tu żyć i jak wychować dzieci :huh: ?

p
pniok Rzeszowski

Stare Rzeszowiaki odchowali dzieci ktore skonczyly edukacje na jakim takim poziomie. Na studia zadko ktory sie dostal bo nie mial punktow zarezerwowanych dla chlopstwa. Mieszkali w pozydowskich kamienicach razem z dziecmi ktore sie pozenily i mialy swoje dzieci. Dorobic sie te rzeszowiaki nie dorobili za komuny bo zyli od wyplaty do wyplaty. Teraz ich dzieci mieszkaja dalej w pozydowskich kamienicach po rodzicach, ale kolejne dzieci czyli wnuki starych Rzeszowiakow maja inne juz mozliwosci zycia. Uciekaja wiec do krajow zachodnich, a zostaja te sredniaki ich rodzice ktore sa juz na emeryturze. Nigdy niczego sie nie dorobili bo takie byly czasy komuny ze bida z nedza w miastach panowala.

Mieszkania wlasnosciowe za komuny kupowalo okoliczne chlopstwo i sprowadzalo sie do miasta razem z samochodami jakie se pokupowali gdy sie odkuli ich starzy ktorzy pracowali na nadzialach ziemskich po rozkradnieciu majatkow przez PKWN.

To wlasnie dlatego mlodzi z miasta NIGDY nie wroca do Rzeszowa bo nie maja do czego. Nie mieli nawet mieszkan to jak sobie kupili mieszkania pracujac na zachodzie to wiecej maja tam na emigracji, a rzady daja im opieke lekarska i na starosc dostana emerytury. Do czego wiec maja wracac ?

Obecnie budowane osiedla na obrzezu Rzeszowa kupuja okoliczni chlopi. Jedni za Unijne doplaty do hektarow lezacych odlogiem, a inni za sprzedane hektary bo nie chce sie im pracowac na roli.

Miasto w centrum gdzie sa pozydowskie kamienice wyludnia sie jako ze starzy Rzeszowiacy umieraja, a mlodzi uciekli za granice.

L
Lola
Nikt nie pisze ile ludzi wyjechało z rzeszowa a mają meldunki stale.to miasto się wyludnia nie ma klatki domu żeby ktoś zagranicą nie był.zakłamanie..zero fabryk,brak inwestorów .500plus się skończy.dzieci zostaną.
j
jmnl iu,mkn6
W dniu 07.03.2016 o 07:27, dfghdfgh napisał:

to wszystko wina Reszowa...który rozwija sie kosztem ościennych powiatów i byłych miast wojewodzkich...czas z tym skonczyć!!!!!!

Rzeszów się nie rozwija Rzeszów zagarnia sąsiednie wioski w ilościach hurtowych do siebie a to nie rozwój tylko zwój 

k
kjhgfds
W dniu 07.03.2016 o 12:22, gość napisał:

oj tam oj tam : zrobi się akcję RE WISŁA i wsio budiet w pariatkie

wsi bude dobre, jak już

345

Z samego Przemyśla wyjechało 30 tyś ludzi .

b
bn

Trzeba zaprosić Polaków z Mołdawii, Ukrainy, Kazachstanu i niekorzystny trend  demograficzny odwróci się Niektórzy ą żyją w tragicznych warunkach i byliby. zadowoleni z takiej możliwości.Korzystne byłoby dla obu stron umożliwienie nauki młodzieży polonijnej szkołach i uczelniach Podkarpacia. Częściowo jest to realizowane.

Przejdź na stronę główną Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie