Podkarpacka policja zatrzymała 62 pijanych kierowców

Ewa Kurzyńska
FOT. ARCHIWUM POLICJI
W sobotę w ręce mundurowych wpadło aż 36 kierowców, którzy prowadzili na "podwójnym gazie". Z kolei w piątek zatrzymano 26 nietrzeźwych prowadzących.

To efekt kontroli, jakie prowadzono na drogach Podkarpacia. Wśród zatrzymanych byli kierujący samochodami oraz rowerzyści.

Wideo

Komentarze 14

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

V
Voyt3c
W dniu 22.03.2010 o 09:25, xyx=xyz napisał:

~Voyt3c Znowu udowadniasz , że wręcz oczekujesz by kolejny raz poddać się manipulacji . Zapewnie czujesz się bardziej dowartościowany , gdy "zdrowo przyłożysz" wykreowanemu (wbrew faktom) przez media największemu "wrogowi publicznemu" na naszych drogach (-: Niestety TY również nie ustrzegasz się powielania własnych manipulacji :"pijani kierowcy stanowią.... promile wszystkich kierowców" Z jakiego sufitu te dane ? Właśnie o tym piszę - brak OFICJALNYCH danych dotyczących PROCENTOWEGO udziału nietrzeźwych kierowców wśród kontrolowanych POZWALA na manipulacje w obie strony . Z różnych cząstkowych danych można szacować tę liczbę na 3-5% - a więc nie promile.


W poprzedniej naszej przepychance przy tym temacie przytoczyłem Ci źródła tych danych, ale taktycznie zamilkłeś lub nie wróciłeś do wątku. Teraz znów mnie pytasz o te promile. Ile razy mam pisać to samo i podawać te same DANE?

Jednak Tobie te "promile" posłużyły do własnej manipulacji : "I to jest straszne - jest ich tak niewielu, a powodują AŻ 10% wydatków (?). Potworna liczba...." Czy nie uważasz ,ze liczba pozostałych ponad 90% wypadków - spowodowanych przez TRZEŹWYCH - nie jest BARDZIEJ POTWORNA ????? Czy nie lepiej skupić uwagę i środki na zmniejszenie TEJ liczby , a nie epatować społeczeństwo nieprawdziwym obrazem zagrożeń na polskich drogach -"tym bardziej, że nie chodzi tu o pogięte blachy, lecz o ludzkie życie - i rodzinne tragedie. "?????
Nie manipuluję, tylko wyrażam opinię, wiec nie przesadzaj. To że 90%, jest więcej niż 10% to chyba oczywiste. Wśród tych 90% prym wiodą chyba nadmierne przekraczanie prędkości, młodzieńcza brawura, zwykłe drogowe chamstwo. O tym też się pisze, i to często. To też mnie przeraża.
Natomiast nie widzę powodu, dlaczego o tym nie pisać, tym bardziej, że recepta jest wyjątkowa prosta - nie pić przed jazdą. W innych przypadkach już tak prosto nie jest, bo wielu ludzi nie potrafi np. odróżnić brawury od szybkiej jazdy. Drogowe chamstwo też jest niejednoznaczne (przynajmniej dla drogowych buraków). W przypadku alkoholu sprawa ewidentna - po prostu nie należy pić przed jazdą i tyle. Ta częsta przyczyna wypadków może zostać łatwo ograniczona, i w tym m.in rola mediów, by apelowały o trzeźwość za kółkiem.
A swoje krucjaty możesz też zacząć prowadzić pod licznymi artykułami opisujących kolejne tragedie, kiedy to pijany kierowca kogoś zabił. Będzie ciekawie.

W USA nie kontroluje się liczby promili w organizmie , lecz zdolność kierowcy do prowadzenia pojazdu . Nikogo nie interesuje ,ze klient baru po piwach czy drinkach wsiada za kółko Powszechną praktyką w Wielkiej Brytanii jest spożycie 1 czy 2 piw , czy drinka i dalsza jazda . We Francji czy Włoszech tez kilka lampek do posiłku prawie nikogo nie powstrzymuje od jazdy - a dozwolone jest tam 0,8 promila . Takie obserwacje poczyniłem osobiście .
Gratuluję szerokich horyzontów
Co kraj to obyczaj. W stanach może z alkomatem policja nie chodzi, tylko każe recytować alfabet, albo chodzić po prostej. Jednocześnie wlepi mandat za otwarte piwo w samochodzie (w niektórych stanach). Więc nie opowiadaj tu bajek, o "zdolności do prowadzenia". Stan upojenia jest już końcowym etapem picia - a zaczyna się już od otwartego piwka, co jest zakazane.
Jak to zostało powiedziane, w "krajach dzikich i prymitywnych kulturach rzodkiewno-siermiężnych" kultura picia jest na minimalnym poziomie. Być może Francuz potrafi wypić lampkę wina, zjeść obiad, pogadać i na tym poprzestać. Włosi? Pewnie dlatego ich samochody wyglądają tak jak wyglądają W Polsce musi być pół litra wódy na głowę, ewentualnie dwie. Naród został przeorany przez komunę, kultura jest niska. Z prostymi ludźmi trzeba prosto, stąd takie a nie inne przepisy - i słusznie. Dla nielicznych na poziomie jest tolerancja do 0,2 promila, choć uważam, że dobrą praktyką nie nie picie w ogóle, ewentualnie symboliczne umoczenie ust na "sto lat" co sam czasem praktykuję. Zależy od towarzystwa. Jeżeli wiem, że mógłbym dawać zły przykład, coś w stylu na przyzwolenia na łączenie picia i jazdy samochodem, wtedy głośno mówię, że nie piję, bo prowadzę.

P.S. Brak racjonalności i logiki w Twoim apelu : "Może ktoś się zastanowi zanim siądzie za kółko po kielichu..." Tylko naiwny będzie oczekiwał racjonalnej refleksji u pijanego osobnika . Zastanawiać się należy wcześniej ! Masz jechać - nie pij , lub załatw sobie transport .
Pozdrawiam
Musisz bawić się w analizy semantyczno-logiczne moich wypowiedzi w celu nieudolnego ich dezawuowania? "Zanim siądzie za kółko po kielichu" oznacza zastanawia się wcześniejsze, a więc niekoniecznie już w stanie upojenia. "Zanim" oznacza także - czy raczej przede wszystkim - czas, poprzedzający wypicie pierwszego kieliszka/kufla/butelki/puszki. A więc stan absolutnej trzeźwości.
V
Voyt3c
W dniu 21.03.2010 o 23:13, HORNAD napisał:

kolego,chyba nie zdajesz sobie sprawy a już napewno nie znasz mentalności ludzi w europie środkowej czy zachodniej.w takim np regionie paryskim co 2 szofer jeżdzi po tzw kielichu czy to wina czy małym drinku i nikt nikogo za to kolego nie potępia, koelgo to nie na tym polega żeby nie pić tylko trzeba mieć nawyki europejskie a to oczym ty piszesz(nie wiem skąd jestes) to raczej jakaś anomalia tylko w krajach dzikich i prymitywnych kulturach rzodkiewno-siermiężnych organy państwa traktują zwykłego obywatela jak śmiecia i potencjalnego mordercę w normalnym kręgu cywilizacji łacińskiej jazda na lekkiej bańce jest absolutnie dozwolona z tym że ludzie tam potrafią poruszać się w normalny sposób samochodem ,ruscy polacy czy podobne "ewenementy jeżdzą jak pochlastani szaleńcy nawet nie będąc pod wpływem , umiejętności jazdy samochodem są w tzw polsce na poziomie wożnicy weselnego zero mózgu i wyobrażni drogi jak poligony z wysmarkanej smoły + ułańska fantazja dają taki a nie inny obraz. a alkohol to tylko tą głupotę potęguje ,ale nie jest jej jedynym powodem.ahoj!



Granica prawnej tolerancji wynosi - jeśli nie wiesz - 0,2 promila, więc nie histeryzuj. Tylko w krajach dzikich i prymitywnych kulturach rzodkiewno-siermiężnych jeżdżą pijani kierowcy siejąc śmierć. Zresztą co tu wiele gadać, paragraf paragrafem, a rozsądek i odpowiedzialność swoją drogą. Co do końcówki wypowiedzi to się zgadzam. Kultura sporej części polskich kierowców jest na żenującym poziomie. Nie dalej jak dzisiaj widziałem buraka w jakim pseudo-terenowym 4x4, który wymijał czekających na skręt w lewo popylając jednym kołem po chodniku - tak mu się spieszyło.
x
xyx=xyz
W dniu 21.03.2010 o 22:48, Voyt3c napisał:

Faktycznie taka informacja niewiele mówi o skali problemu, choć można się spodziewać, że pijani kierowcy stanowią (nota bene) promile wszystkich kierowców, jak to zwykle ma miejsce. I to jest straszne - jest ich tak niewielu, a powodują AŻ 10% wydatków. Potworna liczba, tym bardziej, że nie chodzi tu o pogięte blachy, lecz o ludzkie życie - i rodzinne tragedie. A winna jest w dużej mierze polska mentalność i przyzwolenie na jazdę po pijaku. W cywilizowanych krajach pijany za kółkiem spotkałby się z ostracyzmem, u nas wielu uznaje takiego "kierowcę" za niezłego kozaka. To zdecydowanie najgłupsza i najstraszniejsza przyczyna wypadków - dlatego dobrze, że media nagłaśniają ten temat. Może ktoś się zastanowi zanim siądzie za kółko po kielichu...


~Voyt3c Znowu udowadniasz , że wręcz oczekujesz by kolejny raz poddać się manipulacji . Zapewnie czujesz się bardziej dowartościowany , gdy "zdrowo przyłożysz" wykreowanemu (wbrew faktom) przez media największemu "wrogowi publicznemu" na naszych drogach (-:
Niestety TY również nie ustrzegasz się powielania własnych manipulacji :"pijani kierowcy stanowią.... promile wszystkich kierowców" Z jakiego sufitu te dane ? Właśnie o tym piszę - brak OFICJALNYCH danych dotyczących PROCENTOWEGO udziału nietrzeźwych kierowców wśród kontrolowanych POZWALA na manipulacje w obie strony . Z różnych cząstkowych danych można szacować tę liczbę na 3-5% - a więc nie promile . Jednak Tobie te "promile" posłużyły do własnej manipulacji : "I to jest straszne - jest ich tak niewielu, a powodują AŻ 10% wydatków (?). Potworna liczba...." Czy nie uważasz ,ze liczba pozostałych ponad 90% wypadków - spowodowanych przez TRZEŹWYCH - nie jest BARDZIEJ POTWORNA ????? Czy nie lepiej skupić uwagę i środki na zmniejszenie TEJ liczby , a nie epatować społeczeństwo nieprawdziwym obrazem zagrożeń na polskich drogach -"tym bardziej, że nie chodzi tu o pogięte blachy, lecz o ludzkie życie - i rodzinne tragedie. "?????
Ale taki fałszywy obraz zagrożeń jest na rękę wielu grupom :
- dziennikarzom - mają temat - samograj ,wystarczy przepisywać poprzednie teksty , jedynie zmieniając dane , wierszówka PEWNA
- decydentom - odsuwając od nich pytania o PODSTAWOWE i FAKTYCZNE przyczyny dużej wypadkowości na polskich drogach oraz zdejmując z nich odpowiedzialność
- ubezpieczycielom - KAŻDY wypadek - choćby z wyraźnie innej przyczyny - z udziałem nietrzeźwego zwalnia ich z wypłat . Ten problem zauważono na Zachodzie ,w Polsce jest skrzętnie przemilczany.
- policjantom - jest to świetny sposób na poprawienie sobie statystyk własnej skuteczności . Obecnie robi się cieplej , rowerzyści wyjeżdżają na drogi , więc będzie im łatwiej (-:
- części społeczeństwa , którą samodzielne myślenie boli . Jak polskie społeczeństwo jest zmanipulowane świadczy taki sondaż : Na Zachodzie kierowcy wśród zagrożeń w czasie jazdy na pierwszym miejscu stawiają możliwość awarii koła , Polacy nietrzeźwość kierowców .
Cytuję - "W cywilizowanych krajach pijany za kółkiem spotkałby się z ostracyzmem," - kolejna powielanie nieprawdy ,czyli manipulacja (-: W USA nie kontroluje się liczby promili w organizmie , lecz zdolność kierowcy do prowadzenia pojazdu . Nikogo nie interesuje ,ze klient baru po piwach czy drinkach wsiada za kółko Powszechną praktyką w Wielkiej Brytanii jest spożycie 1 czy 2 piw , czy drinka i dalsza jazda . We Francji czy Włoszech tez kilka lampek do posiłku prawie nikogo nie powstrzymuje od jazdy - a dozwolone jest tam 0,8 promila . Takie obserwacje poczyniłem osobiście .
Muszę zaznaczyć - nigdzie i nigdy nie popierałem jazdy w stanie nietrzeźwym . Sam NIGDY nie jeżdżę nawet "po spożyciu"- Krew by mnie chyba zalała , gdyby policjant znalazł formalny pretekst (np. owe 0,2 promila) do zatrzymania mi prawa jazdy . Natomiast wiem z autopsji ,ze np po przepracowanej nocy i na długiej trasie mogę być o wiele bardziej niebezpieczny . Tego jednak nikt nie bada . Nie mam żadnego OSOBISTEGO interesu w rozwiewaniu nieprawdziwych mitów . Jedynie wykazuję MANIPULACJE , wyolbrzymiające STOSUNKOWO niewielki problem , a faktycznie absolutnie nie poprawiające bezpieczeństwa ruchu drogowego .
P.S. Brak racjonalności i logiki w Twoim apelu : "Może ktoś się zastanowi zanim siądzie za kółko po kielichu..." Tylko naiwny będzie oczekiwał racjonalnej refleksji u pijanego osobnika . Zastanawiać się należy wcześniej ! Masz jechać - nie pij , lub załatw sobie transport .
Pozdrawiam
H
HORNAD
W dniu 21.03.2010 o 22:48, Voyt3c napisał:

Faktycznie taka informacja niewiele mówi o skali problemu, choć można się spodziewać, że pijani kierowcy stanowią (nota bene) promile wszystkich kierowców, jak to zwykle ma miejsce. I to jest straszne - jest ich tak niewielu, a powodują AŻ 10% wydatków. Potworna liczba, tym bardziej, że nie chodzi tu o pogięte blachy, lecz o ludzkie życie - i rodzinne tragedie. A winna jest w dużej mierze polska mentalność i przyzwolenie na jazdę po pijaku. W cywilizowanych krajach pijany za kółkiem spotkałby się z ostracyzmem, u nas wielu uznaje takiego "kierowcę" za niezłego kozaka. To zdecydowanie najgłupsza i najstraszniejsza przyczyna wypadków - dlatego dobrze, że media nagłaśniają ten temat. Może ktoś się zastanowi zanim siądzie za kółko po kielichu...



kolego,chyba nie zdajesz sobie sprawy a już napewno nie znasz mentalności ludzi w europie środkowej czy zachodniej.w takim np regionie paryskim co 2 szofer jeżdzi po tzw kielichu czy to wina czy małym drinku i nikt nikogo za to kolego nie potępia, koelgo to nie na tym polega żeby nie pić tylko trzeba mieć nawyki europejskie a to oczym ty piszesz(nie wiem skąd jestes) to raczej jakaś anomalia tylko w krajach dzikich i prymitywnych kulturach rzodkiewno-siermiężnych organy państwa traktują zwykłego obywatela jak śmiecia i potencjalnego mordercę w normalnym kręgu cywilizacji łacińskiej jazda na lekkiej bańce jest absolutnie dozwolona z tym że ludzie tam potrafią poruszać się w normalny sposób samochodem ,ruscy polacy czy podobne "ewenementy jeżdzą jak pochlastani szaleńcy nawet nie będąc pod wpływem , umiejętności jazdy samochodem są w tzw polsce na poziomie wożnicy weselnego zero mózgu i wyobrażni drogi jak poligony z wysmarkanej smoły + ułańska fantazja dają taki a nie inny obraz. a alkohol to tylko tą głupotę potęguje ,ale nie jest jej jedynym powodem.ahoj!
p
polo

zdjęcie w tym artykule jest z lata zrobione koło więzienia na załężu sugerując się kolejką samochodów i światłem padającym na drzewa to była niedziela rano
swoją drogą nowiny 24 mogły by dawać do artykułów aktualne zdjęcia

r
rze

i tu w pełni popieram działania policji

V
Voyt3c

Faktycznie taka informacja niewiele mówi o skali problemu, choć można się spodziewać, że pijani kierowcy stanowią (nota bene) promile wszystkich kierowców, jak to zwykle ma miejsce. I to jest straszne - jest ich tak niewielu, a powodują AŻ 10% wydatków. Potworna liczba, tym bardziej, że nie chodzi tu o pogięte blachy, lecz o ludzkie życie - i rodzinne tragedie. A winna jest w dużej mierze polska mentalność i przyzwolenie na jazdę po pijaku. W cywilizowanych krajach pijany za kółkiem spotkałby się z ostracyzmem, u nas wielu uznaje takiego "kierowcę" za niezłego kozaka. To zdecydowanie najgłupsza i najstraszniejsza przyczyna wypadków - dlatego dobrze, że media nagłaśniają ten temat. Może ktoś się zastanowi zanim siądzie za kółko po kielichu...

k
kierowca
W dniu 21.03.2010 o 19:33, xyx=xyz napisał:

Tym razem Nowiny nie popisały się . Choć przyznam , że najczęściej podają i liczbę nietrzeźwych i liczbę kontroli . Podawanie TYLKO liczby zatrzymanych nietrzeźwych niewiele mówi nam o skali problemu . Nawet w oficjalnych statystykach KG Policji brak takich danych.A ile czasu media poświęcają problemowi nietrzeźwych kierowców pisząc o bezpieczeństwie ruchu drogowego ??? 80%-90% ???? I to jest właśnie MANIPULACJA .A manipulacja mediów(świadoma czy nie)polega na wmawianiu społeczeństwu ,ze po drogach jeżdzą sami nietrzeźwi . Epatuje się ludzi suchymi liczbami zatrzymanych nietrzeźwych kierowców , nie odnosząc tej liczby do np. liczby przeprowadzanych kontroli . Praktycznie każda wzmianka o wypadku podana jest w kontekście stanu trzeźwości sprawcy . Media poświęcają im co najmniej 90% uwagi , podczas , gdy powodują oni ok 10% wypadków . Powtarzam - problem z nietrzeźwymi za kierownica też jest ważny , lecz są oni sprawcami TYLKO 10% wypadków .Wmawia się tez kierowcom , ze są piratami . A jaka jest bezpieczna prędkość na zatłoczonej dwujezdniowej drodze -10 , 20 , 30 km/godz ????? Jak bezpiecznie wyprzedzać na takiej drodze ???? I to przy ruchu pieszych po poboczach - bo chodników brak .Przecież przy aktualnym natężeniu ruchu takie drogi po prostu się "korkują" - tym szybciej - im wolniej poruszają się pojazdy .A takich dróg mamy zdecydowana większość . I to nawet klasyfikowanych jako międzynarodowe(sic!) !!!! Jak więc w racjonalny sposób ma odbywać się transport ludzi i towarów ???Tylko 1% polskich dróg uważanych jest za bezpieczne . A jakie wnioski wyciągają nasi decydenci ??? Karać ,karać i jeszcze raz karać .Gdyby decydentom i politykom - obecnym i poprzednim - naprawdę chodziło o poprawę bezpieczeństwa drogowego - do czego zobowiązuje ich prawo - budowaliby nowe drogi Przez ostatnie ok 20 lat liczba pojazdów na polskich drogach wzrosła 5-6 krotnie - o ile wzrosła liczba , ilość czy jakość tych dróg ????? Zamiast tego wszystkiego - manipuluje się społeczeństwem - zrzucając CAŁĄ winę za kiepski stan bezpieczeństwa ruchu drogowego - na kierowców . Najważniejsze jest wmawianie społeczeństwu ,ze po drogach jeżdżą sami nietrzeźwi . Gdyby decydentom i politykom -obecnym i poprzednim - naprawdę chodziło o poprawę bezpieczeństwa drogowego - do czego zobowiązuje ich prawo - poprawiliby system ratownictwa drogowego . W Niemczech na 100 wypadków umiera 1-2 osoby ,w Czechach 5-6 osób , w Polsce na 100 wypadków ginie 10-12 osób ??? Czy to nie przerażające ????Jednak - przy pomocy medialnej manipulacji - łatwiej i taniej jest TYLKO zaostrzać karanie . Choć widać , że ta metoda staje się nieskuteczna , ze bez budowy NOWYCH dróg i OBWODNIC , bez RACJONALNYCH modernizacji istniejących dróg , bez poprawy działania ratownictwa drogowego - nie ma szans na radykalne obniżenie liczby wypadków drogowych i ich ofiar . Cywilizowane kraje ROZBUDOWYWAŁY SIEĆ DROGOWĄ , a dopiero później zaostrzały przepisy . My działamy odwrotnie a wspomniane manipulacje mediów - świadomie ,czy nie - odwracają uwagę społeczeństwa od ZBRODNICZYCH ZANIECHAŃ decydentów . I to ze wszystkich opcji politycznych - rządzących dotąd Polską . Te manipulacje powodują ,ze decydenci odpowiedzialni za bezpieczeństwo ruchu drogowego mogą spać spokojnie - nikt ich nie rozlicza z prawnej i moralnej odpowiedzialności . Ludzie - nie dajmy się manipulować !!!!! Żądajmy od decydentów możliwości bezpiecznego poruszania się (a nie stania w korkach) po polskich drogach - a nie manipulacji poprzez spektakularne akcje propagandowe i demagogiczne zabiegi politykierów . !!!



Popieram!!! W całej rozciągłości!!! Poprawa bezpieczeństwa na drogach... Słupki na trasie Świlcza Trzciana, bariery na obwodnicy Sędziszowa, wysepki na trasie Trzciana Sedziszów itd... To jest poprawa bezpieczeństwa!!! Niech szlag trafi takich poprawiaczy bezpieczeństwa ruchu drogowego. Niech im bokiem wyjdą pieniądze wydawane lekką ręką na takie wynalazki. Panowie policjanci powinni zająć się również stanem naszych pozimowych dróg (w przerwie między łapaniem rowerzystów i innych cyklistów). Amen!!! A co nasza kochana prasa napisze gdy ktoś dokona żywota w karetce pogotowia na szykanach poprawiających bezpieczeństwo ruchu i kieszenie tych, którzy pozwolili je wbudować? Padną pytania w stylu TVN czy też Polsatu: Czy do tego musiało dojść?
x
xyx=xyz

Tym razem Nowiny nie popisały się . Choć przyznam , że najczęściej podają i liczbę nietrzeźwych i liczbę kontroli . Podawanie TYLKO liczby zatrzymanych nietrzeźwych niewiele mówi nam o skali problemu . Nawet w oficjalnych statystykach KG Policji brak takich danych.
A ile czasu media poświęcają problemowi nietrzeźwych kierowców pisząc o bezpieczeństwie ruchu drogowego ??? 80%-90% ???? I to jest właśnie MANIPULACJA .
A manipulacja mediów(świadoma czy nie)polega na wmawianiu społeczeństwu ,ze po drogach jeżdzą sami nietrzeźwi . Epatuje się ludzi suchymi liczbami zatrzymanych nietrzeźwych kierowców , nie odnosząc tej liczby do np. liczby przeprowadzanych kontroli . Praktycznie każda wzmianka o wypadku podana jest w kontekście stanu trzeźwości sprawcy . Media poświęcają im co najmniej 90% uwagi , podczas , gdy powodują oni ok 10% wypadków . Powtarzam - problem z nietrzeźwymi za kierownica też jest ważny , lecz są oni sprawcami TYLKO 10% wypadków .
Wmawia się tez kierowcom , ze są piratami . A jaka jest bezpieczna prędkość na zatłoczonej dwujezdniowej drodze -10 , 20 , 30 km/godz ????? Jak bezpiecznie wyprzedzać na takiej drodze ???? I to przy ruchu pieszych po poboczach - bo chodników brak .Przecież przy aktualnym natężeniu ruchu takie drogi po prostu się "korkują" - tym szybciej - im wolniej poruszają się pojazdy .A takich dróg mamy zdecydowana większość . I to nawet klasyfikowanych jako międzynarodowe(sic!) !!!! Jak więc w racjonalny sposób ma odbywać się transport ludzi i towarów ???
Tylko 1% polskich dróg uważanych jest za bezpieczne . A jakie wnioski wyciągają nasi decydenci ??? Karać ,karać i jeszcze raz karać .
Gdyby decydentom i politykom - obecnym i poprzednim - naprawdę chodziło o poprawę bezpieczeństwa drogowego - do czego zobowiązuje ich prawo - budowaliby nowe drogi Przez ostatnie ok 20 lat liczba pojazdów na polskich drogach wzrosła 5-6 krotnie - o ile wzrosła liczba , ilość czy jakość tych dróg ?????
Zamiast tego wszystkiego - manipuluje się społeczeństwem - zrzucając CAŁĄ winę za kiepski stan bezpieczeństwa ruchu drogowego - na kierowców . Najważniejsze jest wmawianie społeczeństwu ,ze po drogach jeżdżą sami nietrzeźwi .
Gdyby decydentom i politykom -obecnym i poprzednim - naprawdę chodziło o poprawę bezpieczeństwa drogowego - do czego zobowiązuje ich prawo - poprawiliby system ratownictwa drogowego . W Niemczech na 100 wypadków umiera 1-2 osoby ,w Czechach 5-6 osób , w Polsce na 100 wypadków ginie 10-12 osób ??? Czy to nie przerażające ????
Jednak - przy pomocy medialnej manipulacji - łatwiej i taniej jest TYLKO zaostrzać karanie . Choć widać , że ta metoda staje się nieskuteczna , ze bez budowy NOWYCH dróg i OBWODNIC , bez RACJONALNYCH modernizacji istniejących dróg , bez poprawy działania ratownictwa drogowego - nie ma szans na radykalne obniżenie liczby wypadków drogowych i ich ofiar .
Cywilizowane kraje ROZBUDOWYWAŁY SIEĆ DROGOWĄ , a dopiero później zaostrzały przepisy . My działamy odwrotnie a wspomniane manipulacje mediów - świadomie ,czy nie - odwracają uwagę społeczeństwa od ZBRODNICZYCH ZANIECHAŃ decydentów . I to ze wszystkich opcji politycznych - rządzących dotąd Polską .
Te manipulacje powodują ,ze decydenci odpowiedzialni za bezpieczeństwo ruchu drogowego mogą spać spokojnie - nikt ich nie rozlicza z prawnej i moralnej odpowiedzialności .
Ludzie - nie dajmy się manipulować !!!!! Żądajmy od decydentów możliwości bezpiecznego poruszania się (a nie stania w korkach) po polskich drogach - a nie manipulacji poprzez spektakularne akcje propagandowe i demagogiczne zabiegi politykierów . !!!

G
Gość

a ilu rowerzystów złapane? pany dzielne aspiranty do boju!, statystyki wam skoczą - zima się kończy, rowerzyści wyjechali, trza ich wszystkich pozamykać, co się będziecie uganiać za kierowcami, gdy rowerzysta łatwiejszy do upolowania! nie oszczędzać się, złapcie wszystkich a potem siebie nawzajem, będzie kabaret w czapce z orzełkiem i najlepiej na sygnale

z
zabawny.1
W dniu 21.03.2010 o 15:37, kk napisał:

Olo a co chcialbys jesczez numery rejestracyjne samochodow pijanych kierowcow ?


numer rejestracyjny napewno i umieścić jego zdjęcie oraz adres na gminnej tablicy ogłoszeń. jestem przekonany ze byłby to skuteczny sposób.
k
kk

Olo a co chcialbys jesczez numery rejestracyjne samochodow pijanych kierowcow ?

72

Rozbabrali koledzy radiowóz to teraz trzeba szukać kasy na naprawe,zeby było jasne nie staję w obronie kierowców na podwójnym gazie a wręcz przeciwnie powinno się ich eliminować na dobre.....

o
olo

Dziękujemy za wyczerpujący artykuł,mam nadzieje że dziennikarz jest dobrze opłacany.....

Dodaj ogłoszenie