Podkarpackie szpitale włączyły się do akcji "Ośmiorniczka dla wcześniaka"

Ewa Kurzyńska
Nim wysterylizowana ośmiorniczka trafi do dziecka, najpierw musi nasiąknąć zapachem rodzicielki
Nim wysterylizowana ośmiorniczka trafi do dziecka, najpierw musi nasiąknąć zapachem rodzicielki Archiwum szpitala Pro Familia
Cztery szpitale na Podkarpaciu biorą udział w akcji "Ośmiorniczka dla wcześniaka". Maskotki mają zastąpić dzieciom urodzonym przed czasem kontakt z pępowiną matki.

Akcja “Ośmiorniczki dla wcześniaków” dotarła do Polski z Danii.

- Na Podkarpaciu włączyły się do niej cztery szpitale: w Przemyślu, Jarosławiu oraz dwa w Rzeszowie - wylicza Joanna Kmieć, koordynator akcji.

Zabawki robią wolontariusze

Założenie akcji jest proste: maluszkom, które przyszły na świat przed czasem, towarzyszą w inkubatorach maskotki. Wykonują je wolontariusze z całej Polski według ustalonego wzoru, przestrzegając konkretnych zaleceń.

- Kształt zabawek jest nieprzypadkowy. Macki ośmiorniczek przypominają bowiem wcześniakom pępowinę mamy, która w trakcie życia płodowego służy dzieciom do zabawy - wyjaśnia Anna Jamróz, fizjoterapeuta z oddziału neonatologii w Szpitalu Specjalistycznym Pro-Familia w Rzeszowie.

Najmniejsze wcześniaki przychodzą na świat często z zaburzonym odruchem ssania i z tego powodu wymagają karmienia przez sondę. Bywa, że machając rączkami, wyciągają służącą do tego rurkę i konieczne jest jej ponowne założenie. Tymczasem gdy maluszek ma obok siebie ośmiorniczkę, chwyta za jej macki.

- Nim wysterylizowana ośmiorniczka trafi do dziecka, najpierw otrzymuje ją mama. Tak, by materiał, z którego wydziergana jest maskotka, nasiąkł zapachem rodzicielki - wyjaśnia Anna Jamróz.

Maskotka pomaga też rodzicom

Obecność maskotek przy dzieciach ma też duże znaczenie emocjonalne dla rodziców. Zabawka oswaja surową, medyczną przestrzeń inkubatora, czyni ją bardziej przytulną.

- Obserwuję, że gdy dziecko dostaje maskotkę, to często jest niewiele większe od niej. A gdy rośnie, przez porównanie z zabawką, rodzice widzą postępy. To ich cieszy i uspokaja - mówi Anna Jamróz.

Maskotki ośmiorniczek towarzyszą także urodzonym przedwcześnie dzieciom w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 1 w Rzeszowie.

- To jeden z elementów, które mają pomóc w stworzeniu dzieciom jak najbardziej przyjaznego środowiska. W tym celu na oddziale światła są przyciemnione, uważa się na głośne dźwięki. Rodzice mają możliwość “kangurowania”, promowane jest karmienie naturalne. Wszystko po to, by zapewnić wcześniakom jak najbardziej harmonijne warunku do rozwoju - mówi dr n. med. Małgorzata Stefańska, kierownik Kliniki Noworodków z Intensywną Opieką Medyczną w KSW nr 1 w Rzeszowie.

Według statystyk przed czasem rodzi się ok. 10 proc. dzieci. Jedną z najczęstszych przyczyn przedwczesnych porodów są infekcje u matki. Dzięki postępowi medycyny lekarze-neonatolodzy są w stanie pomóc maluszkom, które przyszły na świat nawet w 23-24 tygodniu ciąży, czyli na 17-18 tygodni przed spodziewanym terminem porodu. Takie dzieci ważą ok. 500-600 gram. Specjaliści walczą nie tylko o ich życie, ale też o jego późniejszą jakość.

Ważny jest czas

- Im więcej czasu spędzi dziecko w łonie mamy, tym dla niego lepiej - mówi doktor Małgorzata Stefańska. - Jednak niezależnie od czasu trwania ciąży nigdy nie sposób przewidzieć, jak dziecko będzie się rozwijało. To zależy od wielu czynników. W mojej pamięci szczególnie utkwił Wiktor, który przed ponad 20 lat urodził się w 24 tygodniu ciąży, ważąc zaledwie 600 gram. Udało się go uratować. Wiktor, jeszcze jako uczeń, wygrał olimpiadę z fizyki. Dziś to przystojny, mądry mężczyzna.

Najnowsze informacje dot. koronawirusa

Wideo

Materiał oryginalny:

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

ż
żabka zielona

no tak...

T
Tewan

Dobrze, że przybywa ludzi logicznie myślących i z empatią. Każda poprawa bytu takiego maleństwa to inwestycja w jego rozwój i lepszą przyszłość. To ogromne dobrodziejstwo. tylu ludzi zaangażowanych (i nareszcie kruszy się mur NIE w służbie zdrowia). Dawniej szpital to była fabryka. Urodziło się i żyje - dobrze. Nie żyje - święty spokój.

Moja maleńka  po urodzeniu jako wczesny wcześniak przez pięć minut  leżała na stole. Panie położne przyglądały się "wyżyje czy nie?" Później owinięta w szmatkę została profesjonalnie przeniesiona na inny korytarz do inkubatora. Zmarła tego samego dnia.

Brak chęci ratowania dziecka u ludzi, którzy z racji wykonywanego zawodu powinni choć udawać taką chęć, boli mnie do dziś

"Przecież pani już ma dzieci..." - usłyszałam. Zaznaczam - nie było żadnych wad rozwojowych. Może gdyby była pierworodna kogoś bardziej by obeszła i żyła do dziś jak jej rodzeństwo.

I nie było to dwadzieścia lat temu...

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3