4/11

10 lat temu był burmistrzem Londynu, dziś może samodzielnie decydować o losach królestwa. Obecny premier Wielkiej Brytanii przejmował władzę z rąk Theresy

John Bolton/domena publiczna

Poprzednie Następne
Przeglądaj również za pomocą strzałek na klawiaturze Poprzednie Następne

Boris Johnson, premier Wielkiej Brytanii

10 lat temu był burmistrzem Londynu, dziś może samodzielnie decydować o losach królestwa. Obecny premier Wielkiej Brytanii przejmował władzę z rąk Theresy May w momencie, w którym brytyjska polityka znajdowała się w najgłębszym kryzysie od dekad. Negocjacje w sprawie brexitu wraz z kolejnymi zmianami jego terminów przerodziły się w rodzaj politycznego kabaretu. Johnson przejmował od May także coraz bardziej niesterowaną partię - kolejni konserwatyści przechodzili na stronę przeciwników brexitu, lub też przeciwników brexitu w wydaniu Johnsona (a wcześniej May). Cały ten proces pozwolił Johnsonowi na przejście od pozycji politycznego freaka, traktowanego z przymrużeniem oka nie tylko przez polityczny establishment Europy, ale i przez własną partię, do miejsca, z którego mógł sięgnąć po partyjne przywództwo.

Kiedy zdobył władzę, wiele wskazywało na to, że może to być bardzo krótkotrwała kariera. Bardzo kontrowersyjny był ruch z zawieszeniem prac parlamentu z pomocą królowej - uznany następnie przez Sąd Najwyższy za bezprawny. Później Johnson przegrał serię kluczowych głosowań w sprawie brexitu, w ten sposób stając się pierwszym w historii premierem Wielkiej Brytanii, który zaczął urzędowanie od serii trzech porażek w głosowaniach.

Żeby przezwyciężyć polityczny impas w sprawie brexitu, Johnson zaryzykował wcześniejsze wybory, choć powszechnie wieszczono mu klęskę. Pracowicie wyciął z list wyborczych prawie wszystkich kandydatów, których lojalności nie mógł być pewien, prowadził bardzo intensywną, mocno bezpośrednią kampanię, zjeździł kraj fotografując się z górnikami, rolnikami i kierowcami autobusów - i ostatecznie odniósł imponujące zwycięstwo w wyborach. 12 grudnia konserwatyści zdobyli bezwzględną większość w parlamencie - w dodatku składającą się z deputowanych opowiadających się za brexitem i lojalnych wobec Johnsona.

Brexit prawdopodobnie odbije się bardzo nieprzyjemną czkawką i Wielkiej Brytanii, i Unii Europejskiej - w tym także Polsce. Nie sposób jednak odmówić Johnsonowi wielkiej skuteczności w parciu do jego przeforsowania. Okazał się o wiele twardszym przywódcą Partii Konserwatywnej i od Davida Camerona, i od jego następczyni. Dziś jego ugrupowanie ma w brytyjskim parlamencie miażdżącą większość i może samodzielnie decydować o losach kraju. To, co z tych decyzji wyniknie, pójdzie oczywiście na konto Borisa Johnsona. Wróć do artykułu

Najnowsze wiadomości

reklama

Polecamy

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3