Podsumowujemy rządy starosty strzyżowskiego

Małgorzata Motor
Archiwum
Udostępnij:
Przygotowanie i realizacja wielu inwestycji finansowanych m.in. z Unii Europejskiej było tak dobre, że powiat strzyżowski uplasował się pod tym względem na najwyższej pozycji w województwie. Na naszym forum nie brak jednak krytycznych komentarzy pod adresem starosty strzyżowskiego.

Robert Godek ma 43 lata, jest żonaty, ma pięcioro dzieci. Z zawodu jest nauczycielem. Najwyraźniej z powodzeniem radzi sobie jako starosta, bo jest nim już trzecią kadencję. W przeszłości był nawet wicewojewodą podkarpackim.

Do jego najważniejszych sukcesów bez wątpienia należy zaliczyć odnowienie i modernizację większości dróg i mostów należących do powiatu. Nie żałuje też pieniędzy na remonty szkół, domów pomocy społecznej, urzędów i szpitala. Sam z kolei chwali się wprowadzeniem unikalnych programów wsparcia młodzieży, ochrony dziedzictwa kulturowego, wychowania patriotycznego i współpracy z organizacjami pozarządowymi, pomocy osobom niepełnosprawnym i bezrobotnym.

Jego działalność dostrzegł nawet prezydent Lech Kaczyński, zapraszając go do gremium doradczego. Jako jedyny przedstawiciel samorządów powiatowych i województwa podkarpackiego znalazł się w Narodowej Radzie Rozwoju. Zasiada w niej razem z naukowcami, szefami związków zawodowych oraz organizacji pracodawców, a także reprezentantami wszystkich szczebli samorządu terytorialnego.

Dostrzega jednak jedną porażkę obecnej kadencji. - Nadal mamy trudną sytuację w szpitalu i publicznym SP ZOZ. Pogłębiła się z powodu niezrealizowanych obietnic zapłaty za wykonane w naszym szpitalu świadczenia w latach 2009 i 2010 - wyjaśnia Robert Godek.

Mieszkańcy na naszym forum dorzucają jeszcze kilka. - W ciągu 10 lat (z jednoroczną przerwą na wicewojewodę) doprowadził do żenującego stanu gospodarczego i kulturalnego powiat strzyżowski. Zlikwidowano kilka zakładów pracy, bezrobocie wciąż strukturalne, katastrofalna służba zdrowia, szkolnictwo upokarzające - pisze "Arkadia".

"Felek" dodaje jeszcze: - Budynek przychodni zdrowia w Strzyżowie wygląda okropnie. Brak tynku, okna zamurowane pustakami, komin dymi, jak w krematorium czarnym dymem, bo nie wiadomo czym tam palą w środku miasta.

- Mnie jako mieszkańcowi wsi Dobrzechów ostatnio bardzo zdziwił spór o Dom Ludowy. To chyba jedyny przypadek w kraju, gdy władza publiczna burmistrz i starosta walczą w sądzie o odebranie mienia mieszkańcom wsi. Jaki by to nie był spór, jego finał nigdy nie powinien mieć miejsca w sądzie. A tu ciekawostka burmistrz z PSL przy pomocy starosty z PIS-u walczy z mieszkańcami - wtrąca dobrzechowianin.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie