Pogrom w Kielcach. Polska kontra San Marino - 10:0

    Pogrom w Kielcach. Polska kontra San Marino - 10:0

    Waldemar Mazgaj z Kielc

    Nowiny

    Nowiny

    Polacy zaaplikowali rywalom z maleńkiego San Marino aż 10 bramek. To historyczny rezultat, choć nasz przeciwnik w 88 oficjalnym meczu przegrał po raz

    Polacy zaaplikowali rywalom z maleńkiego San Marino aż 10 bramek. To historyczny rezultat, choć nasz przeciwnik w 88 oficjalnym meczu przegrał po raz 86. ©MAREK DYBAŚ

    - Mamy obsesję wygranej - mówił Leo Beenhakker przed meczem, nawiązując do blamażu z Irlandią Północną (2-3 w sobotę). Słowa przeszły w czyny i nasz zespół zaaplikował najsłabszej drużynie rankingu FIFA aż 10 goli.
    Polacy zaaplikowali rywalom z maleńkiego San Marino aż 10 bramek. To historyczny rezultat, choć nasz przeciwnik w 88 oficjalnym meczu przegrał po raz

    Polacy zaaplikowali rywalom z maleńkiego San Marino aż 10 bramek. To historyczny rezultat, choć nasz przeciwnik w 88 oficjalnym meczu przegrał po raz 86. ©MAREK DYBAŚ


    Takiego wyniku nie spodziewali się nawet najwięksi optymiści. Bo 10-0 to najwyższa wygrana w historii. Dotąd prowadził wynik 9-0 z meczu z Norwegią w Szczecinie z 1963 roku, w którym debiutowali w kadrze tacy reprezentanci jak Włodzimierz Lubański i Zygfryd Sołtysik.

    Najszybszy Boguski

    W porównaniu do meczu z Belfastu Leo Beenhakker zdecydował się dokonać czterech zmian. Na bokach pomocy zagrali bardzo ofensywni gracze, a na lewej obronie etatowy skrzydłowy Jacek Krzynówek.

    Jeszcze kibice dobrze nie usiedli, po odegraniu hymnów i minucie ciszy poświęconej ofiarom katastrofy na stadionie w Wybrzeżu Kości Słoniowej, a już - w 22. sekundzie (najszybciej zdobyty gol w historii spotkań naszej kadry) - Rafał Boguski z bliska trafił w krótki róg bramki amatorów z San Marino, którzy w dniu meczu rano pojechali... pozwiedzać Kraków.

    Młody zawodnik Wisły Kraków był wczoraj najbardziej kreatywny, podobnie Robert Lewandowski, który miał udział w pierwszych pięciu bramkach. Szóstą zdobył głową niewysoki Euzebiusz Smolarek, z wydatną pomocą... Michela Maraniego. "Ebi" znów grał tak dobrze, jak w poprzednich eliminacjach, choć rywal był naprawdę słabiutki.

    10 z 12

    Na trybunach odliczano do 10 i to się sprawdziło, choć piłka w siatce znalazła się jeszcze dwa razy, ale Łukaszowi Sosinowi i Smolarkowi sędzia liniowy pokazał spalone. Innych zmarnowanych sytuacji lepiej nie wyliczać...

    Warto jeszcze opisać 10 bramkę, bo w końcu to historyczny gol. Łukasz Sosin z prawej strony huknął w bliższy słupek, piłka trafiła pod nogi Smolarka, który dostrzegł jeszcze lepiej ustawionego Marka Saganowskiego. I po raz pierwszy uśmiechnął się zasępiony Beenhakker.



    POLSKA - SAN MARINO 10-0 (4-0)

    1-0 Boguski (1, dośrodkowanie R. Lewandowskiego), 2-0 Smolarek (18, asysta Krzynówka), 3-0 Boguski (27, asysta R. Lewandowskiego), 4-0 R. Lewandowski (43-głową, centra Rogera), 5-0 Jeleń (51, po akcji Krzynówka i odegraniu R. Lewandowskiego), 6-0 Smolarek (60-głową, centra Rogera z wolnego), 7-0 M. Lewandowski (63, podanie Wasilewskiego), 8-0 Smolarek (72, po strzale Błaszczykowskiego), 9-0 Smolarek (81, "nożyce" po crossie Wasilewskiego), 10-0 Saganowski (88, asysta Smolarka).

    POLSKA: Fabiański - Wasilewski, Bosacki, Dudka, Krzynówek - Jeleń (71. Błaszczykowski), M. Lewandowski, Boguski (80. Saganowski), Roger, Smolarek - R. Lewandowski (65. Sosin).

    SAN MARINO: Valentini - D. Simoncini, Della Valle, Bacciocchi, Albani - Bonini (53. Selva), Andreini (82. Vannucci), Bugli, Marani, Rinaldi - Vitaioli (64. Berretti).

    SĘDZIOWAŁ Aleksiej Kulbakow (Białoruś). ŻÓŁTE KARTKI: Della Valle, Bacciocchi, Selva. WIDZÓW 15,5 tys.

    Czytaj treści premium w Nowinach24 Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (1)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (1) forum.nowiny24.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo