NOWINY24
    POLECAMY

    Popularne na Nowinach

    Rozwiń
    NOWINY24
    Zwiń

    Popularne na Nowinach

    • Test na nowe prawo jazdy 2020. Odpowiesz na te 12 pytań? [QUIZ]
    • Tutaj najrzadziej spotkasz mieszkańca. TOP 30 najsłabiej zaludnionych gmin
    • Magiczna zima w Bieszczadach. Połoniny całe w śniegu

    Pójdę jak ksiądz po kolędzie

    Pójdę jak ksiądz po kolędzie

    ALINA BOSAK

    Nowiny

    Aktualizacja:

    Nowiny

    Józef Jedynak

    Józef Jedynak ©KRYSTYNA BARANOWSKA

    Rozmowa z nadinspektorem Józefem Jedynakiem, komendantem wojewódzkim policji w Rzeszowie: - Jak pan przyjął rezygnację generała Antoniego Kowalczyka ze stanowiska komendanta głównego policji?
    Józef Jedynak

    Józef Jedynak ©KRYSTYNA BARANOWSKA

    - Gen. Kowalczyk to doskonały fachowiec, który sprawdził się jako komendant Nowej Huty, zastępca komendanta wojewódzkiego policji w Krakowie i komendant stołeczny. Moim zdaniem, to wyniki jego pracy spowodowały, że mianowano go na komendanta głównego. Wprowadził do pracy policji wiele ciekawych rozwiązań. Teraz zrezygnował. Sądzę, że tzw. afera starachowicka, wszystko, co się działo w ostatnim czasie wokół jego osoby, spowodowało, że poczuł się zmęczony.

    - Czy policja nie jest rozgoryczona, że do dymisji podaje się jej komendant, a minister spraw wewnętrznych Krzysztof Janik nie poczuwa się do odpowiedzialności za tę aferę?

    - Stanowiska ministerialne są stanowiskami politycznymi. Nam bardzo zależy, aby zacząć rozgraniczać politykę od spraw policyjnych. Stanowiska komendantów policji, także komendanta głównego, powinny być poza wpływami politycznymi. Dziś mamy do czynienia z całą machiną zależności. Jak coś się stanie, lecą głowy. Skutek jest taki, że na emeryturę musi odejść człowiek w sile wieku, który mógłby nadal służyć w policji.

    - Mówił pan, że ludzie na wysokich stanowiskach w policji są kojarzeni politycznie. Ale to wynik tego, że kiedy zmieniła się ekipa rządząca i ministrem został Krzysztof Janik, a premierem Leszek Miller, to wymieniono większość komendantów wojewódzkich w P

    ?4ak się dzieje od 1989 r. Dlatego mówię, że czas najwyższy, by to zahamować. Trudno mi teraz powiedzieć, kto i jaki znajdzie pomysł, żeby policja była całkowicie odpolityczniona. Proszę mnie dobrze zrozumieć. My nie należymy do żadnych organizacji politycznych. I chcielibyśmy, by politycy mieli mniejszy wpływ na obsadę określonych stanowisk w policji.

    - Zakusy są, bo wiadomo, że policja dużo wie i dużo może...

    - Wszystkim komendantom i ich zastępcom powtarzam, by nie angażowali się w żadne układy i gry polityczne. Ustawa jednoznacznie mówi, abyśmy byli apolityczni. Tego od nas wymaga i to nam gwarantuje. Być może ktoś zbyt ambitny wierzy, że jak wejdzie w jakiś polityczny układ, to przy zmianie opcji dostanie awans. Sygnały, które odbierałem, na szczęście pojedyncze, świadczyły o tym, że być może tak jest. Jednak głównym kryterium przydatności na stanowisku kierowniczym w policji jest profesjonalizm kandydata. Takich chcę mieć, bo i mi wtedy jest łatwiej pracować.

    - Ostatnio zmienił pan komendanta powiatowego w Łańcucie. Tamtejszy SLD protestował w liście do szefostwa partii, że ma innego kandydata na to stanowisko.

    - Wypowiedziałem się na ten temat dość ostro. Mogę zasięgać opinii różnych osób, ale głos decydujący należy do mnie i ja odpowiadam za nominacje.

    - Nie boi się pan, że nowy komendant główny zechce wymieniać komendantów wojewódzkich?

    - Nie chcę wypowiadać się na temat przełożonych i ich decyzji. Nie ma jednak żadnych powodów do tego, bo komendanci niedawno zostali zmienieni. Myślę, że trzeba oceniać merytorycznie każdego komendanta i każde województwo. Nie chodzi o zmiany dla zmian. Trzeba zmieniać dobrych na lepszych.

    - W KGP pracuje 3 tys. osób, w terenie policjanci nie nadążają z robotą. Czy nie czas rozprawić się z tą gigantyczną biurokracją?

    - Rzeczywiście, potrzebujemy zdecydowanie więcej ludzi na tzw. linii. Więcej pieszych patroli, służb kryminalnych. Zbyt wielu policjantów jest w nadzorze i na stanowiskach kierowniczych. Tę biurokrację trzeba redukować od szczebla centralnego po niższe.

    - Czyli również w komendzie wojewódzkiej.

    - Robię to od roku. Nasza KWP należy do najmniej liczebnych w Polsce, jednak wciąż cierpi na przerost kadry urzędniczej. Ostatnio zlikwidowałem 10 etatów urzędniczych i przekazałem je do pionu kryminalnego. Zablokowałem też przyjęcia do KWP. Jeśli uzbierają się etaty, przekażę je do najbardziej potrzebujących komend.

    - Jak pan chce się przekonać, co ludzie myślą o policji?

    - Zamierzam odwiedzić wszystkie komendy powiatowe i część komisariatów. Porozmawiać z policjantami w terenie i z ludźmi, którzy tam mieszkają. Pójdę jak ksiądz po kolędzie do wyrywkowo wybranych mieszkań i zapytam, czy ludzie czują się bezpieczni i co myślą o policji.

    - A jeśli pan usłyszy, że dziś w Polsce nadal nie wszyscy są równi wobec prawa?

    - Prawa powinni przestrzegać wszyscy w jednakowym stopniu. Nie ma ludzi gorszych i lepszych. Chcemy oczyszczać swoje szeregi i pozbywać się policjantów, którzy łamią prawo. Poza tym, jeszcze nie zdarzyło się, abym zabronił drążenia jakiejś sprawy, wiedząc, że dotyczy ona pana X czy Y.     

    - Jakie nadzieje wiąże pan z nowym komendantem głównym policji?

    - Spodziewam się, że będzie widział potrzebę przebudowy i odbiurokratyzowania policji, odchudzenia KGP. Mniej urzędników, mniej kadry kierowniczej, a więcej policjantów w terenie. Chciałbym też, aby służby podstawowe były bardziej dowartościowane finansowo. Policjanci z tych służb są najbardziej narażeni i giną w akcjach. Nie urzędnicy.

    Czytaj treści premium w Nowinach24 Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo