Polak z szansą na tytuł w angielskim MMA

Łukasz Solski
Na zdjęciu Łukasz Klinger.
Na zdjęciu Łukasz Klinger. fullcontactphotography.com
Reprezentujący BST Northampton Łukasz Klinger z Przemyśla wygrał swoją czwartą z rzędu profesjonalną walkę MMA w Anglii. Przed nim kolejne wyzwanie.

30-letni Polak podczas londyńskiej gali organizacji UCMMA 34. pokonał w piątej minucie pierwszej rundy anglika Mike'a Neuna (bilans 3-2) poprzez duszenie gilotyną.

Klinger do MMA trafił nieprzypadkowo. Ma na koncie sześć walk, z czego tylko dwie amatorskie. - Od dawna uwielbiałem sztuki walk i gdy tylko nadarzyła się okazja zacząłem trenować Brazylijskie Jiu Jitsu z kolegą którego poznałem w Anglii. Było to kilka lat temu - mówi sam zainteresowany.

- Po jakimś czasie przeniosłem się do Northampton i tu zapisałem się do lokalnego klubu MMA. Poznałem wielu wspaniałych ludzi i pasjonatów sztuk walk jak również moich trenerów, którym zawdzięczam bardzo wiele (Danny Batten i Lee Edwards - przyp. red.). To właśnie oni pomogli mi dojść do poziomu, na którym jestem i nadal rozwijają moje umiejętności, za co jestem im niezmiernie wdzięczny - opowiada przemyślanin.
Angażując się w 100 proc. w sport, nie obyło się bez ciężkiej pracy i wyrzeczeń. - Jak widać jest warto bo cały czas robię postępy - mówi Klinger. - Uważam, że mimo wszystko jest jeszcze przede mną długa droga by spełnić marzenia w tym sporcie.

27 lipca w High Wycombe na gali TKMMA 4 Klinger zaprezentuje się w walce wieczoru z Darren Mcnamee, której stawką będzie tytuł mistrza w wadze półciężkiej.

- Niestety, nie wiem za dużo o moim przeciwniku. Obaj nie jesteśmy jeszcze znani w tym świecie, wiec możemy się spodziewać po sobie wszystkiego, choć wierzę w to, że wygram. Podchodzę do przeciwnika z respektem i ciężko się przygotowuję - zapewnia Klinger.

Zapytany o swoją przyszłość, nie wyklucza występów w Szwecji i w rodzimym kraju. - Namawiają mnie na to trenerzy i menadżer. Szczególnie chciałbym się pokazać w Polsce na gali MMA Attack - byłoby to coś wspaniałego. W Polsce MMA staje się potężnym sportem także chętnie bym przyjechał i powalczył. Główny mój cel to oczywiście walki, w ramach amerykańskich organizacji MMA: Bellator, czy UFC, ale to może kiedyś na razie trzeba trenować. Trzymajcie za mnie kciuki podczas lipcowej walki - powiedział Klinger.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie