Policja szuka snajpera, który postrzelił mężczyznę

Dariusz Delmanowicz
Policja podejrzewa, że snajper strzelał z pozornie niegroźnej i dostępnej bez pozwolenia wiatrówki. Fot. Dariusz Delmanowicz
W pobliżu kręgosłupa utkwił śrut, którym nieustalony strzelec ranił 30-letniego przemyślanina.

- Boli - pan Gabriel krzywił się, kiedy wczoraj pielęgniarka zmieniała mu opatrunek. - Przez głupotę tego idioty mogłem stracić zdrowie - dodaje.

W miniony poniedziałek przemyślanin wspólnie ze swoją dziewczyną i 5-miesięczną córeczką przebywał nad Sanem w okolicy tzw. trzech mostów. Odpoczywali.

- Rozpalałem ognisko - relacjonuje mężczyzna. - Nagle mnie zabolało, a później poczułem spływającą po plecach krew.

Snajper w zbożu

Ranny pojechał do szpitala. Zrobiono mu prześwietlenie. Na zdjęciu zobaczył śrut, który wbił się w ciało na 4 centymetry.
[obrazek2] Wczoraj postrzelony mężczyzna pojawił się w szpitalu na zmianę opatrunku. (fot. FOT. DARIUSZ DELMANOWICZ)- Odbił się od kręgosłupa i na szczęście nie zranił narządów wewnętrznych - mówi poruszony pan Gabriel. - Podejrzewam, że sprawcą postrzelenia jest jeden z chłopców, których widziałem uciekających przez zboże. Posłużyłem mu za żywą tarczę.

Policja postawiła sobie za punkt honoru ujęcie snajpera. Szukają go funkcjonariusze z sekcji kryminalnej.

- Po zatrzymaniu odpowie za narażenie życia i zdrowia poszkodowanego - informuje Franciszek Taciuch z przemyskiej policji. - Grozi za to do 3 lat pozbawienia wolności.

BRZOZÓW, maj 2007. 16-latek strzałem z wiatrówki ranił swojego 17-letniego kolegę w głowę.

PRZEMYŚL, czerwiec 2007. 3 mężczyźni z wiatrówki strzelali do piłki kopanej przez grupę chłopców.

PRZEMYŚL, kwiecień 2007. 16-latek z wiatrówki postrzelił w nogę 43-letnią kobietę idącą chodnikiem.

MIELEC, sierpień 2007. 13-letnia dziewczynka postrzelona przez 3-letniego brata. Chłopczyk nacisnął spust wiatrówki, którą załadował pijany ojciec z zamiarem strzelania do puszek po piwie.

RZESZÓW, 27 lipca 2008. Policjanci zatrzymali 20-latka, który strzelał z wiatrówki w kierunku podwórka sąsiada. O mały włos nie trafił w przechodzącą przez nie 17-latkę.

Bez pozwolenia, ale groźne

Przemyślanina prawdopodobnie postrzelono z wiatrówki na posiadanie, której nie jest wymagane pozwolenie. W myśl przepisów, zarówno te z lufą gwintowaną jak i z lufą gładką o energii kinetycznej do 17 J, nie są traktowane jako broń.

- To jednak nie zmienia faktu, że są one bardzo groźne - przekonuje podinsp. Taciuch. - Pod żadnym pozorem nie wolno dawać ich dzieciom lub spragnionym wrażeń nastolatkom.

Wobec coraz częstych przypadków, podobnych do opisanego, trzeba koniecznie zaostrzyć przepisy regulujące dostęp do wiatrówek.

- Prawo, nawet jeżeli jest liberalne, nie powinno tolerować zagrożenia dla obywateli - uważa poseł Krystyna Skowrońska z Platformy Obywatelskiej, którą zainteresowaliśmy problemem. Obiecała nam skutecznie się nim zająć. Interpelację w tej sprawie obiecał złożyć także jej partyjny kolega Piotr Tomański.
***
Dość już tego!

Na niektóre wiatrówki nie potrzeba pozwolenia, bo to nie broń. Może i nią nie jest, co nie zmienia faktu, że w rękach osoby o ograniczonej wyobraźni staje się narzędziem, którym można wyrządzić drugiemu poważną krzywdę. Śrut może przecież wybić oko czy uszkodzić kręgosłup.
Takich bezmyślnych ataków na bogu ducha winnych ludzi jest coraz więcej, a to, że wiatrówki nie są rejestrowane nie ułatwia pracy policji. Jeśli nie wprowadzenia pozwoleń to żądać należy przynajmniej tego, aby sprzedawcy wiatrówek obowiązkowo spisywali dane nabywców. To jeśli nie rozwiąże całkiem problemu, przynajmniej pozwoli policji skuteczniej działać.
Posłom Skowrońskiej i Tomańskiemu, którzy obiecali w tym pomóc, dziękujemy i trzymamy za słowo.
**_Waldemar Trawka
**_

Wideo

Komentarze 12

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

t
tratata

To nie jest tak do końca z tymi ograniczeniami. Z krajów europejskich chyba tylko Niemcy i Słowacja maja niższe limity od nas (7,5 J). W grecji np nie ma w ogóle limitu na wiatrówki a w Anglii można z broni pneumatycznej polować na króliki i ptaki łowne.

c
chłopka z Podkarpacia

chyba 10 lat temu mówiło się o lobby handlarzy broni śrutowej, którzy potrafili zadbać by poski sejm nie ograniczał ich biznesu. w cywilizowanych krajach istnieje ograniczenie w sprzedaży karabinków na śrót o wiekszej sile rażenia. cóż posłowie się zmienili - forsa pozostała nadal. Ciekawe ile teraz kosztuje zablokowanie ustawy w polskim sejmie?

G
Gość

jeżeli emerytowany aspirant policji mianowany zostaje wicemistrem i wysyła policjantów w charakterze dostawców kanapek dla koleżanki, a potem ten sam aspirant jest mianowany na doradcę prezydenta PiS. Jeżeli więc aspirant policji jest wicemistrem, to ciekawe jaki jest poziom wiedzy i kompetencji podległych mu komendantów i wiecekomendatów KWP, a tym samym jaki poziom wiedzy i kompetencji podległym im komendantów i wicekomendantów KPP i KMP

O
Otto Katz
W dniu 02.08.2008 o 21:55, Piekielny napisał:

"Snajper" - zaraz "snajper"!!!Nazywanie "snajperem" tego gnojka jest obrazą dla prawdziwych snajperów - ale policjanci i pismacy w d... to mają...


Musi być "snajper", bo inaczej nie byłoby sensacji! Dziennikarze mają już taką głupią manierę. Np. Często piszą "hutniczy gród", a nie po prostu Stalowa Wola.
G
Gość

KOMITET OBRONY POLICJANTÓW
STOWARZYSZENIE ZWYKŁE

l.dz. 1/2008/KOP/TK

Dr Jan Kochanowski
RZECZNIK
PRAW OBYWATELSKICH

WNIOSEK

o interwencję w sprawie niezgodności ustawy o Policji
z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej.

Szanowny Panie,

artykuł 45 ustawy zasadniczej – Konstytucji, gwarantuje, każdemu obywatelowi Rzeczypospolitej Polskiej prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy, bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły Sąd. Jej art. 42 ust. 2 każdemu, przeciwko komu prowadzone jest postępowanie karne, gwarantuje prawo do obrony we wszystkich stadiach postępowania. Może on w szczególności wybrać obrońcę lub na zasadach określonych w ustawie korzystać z obrońcy z urzędu.

Wyrokiem z dnia 19 marca 2007 r. za sygn. akt k 47/05 Trybunał Konstytucyjny orzekł, że art. 135f ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2007 r. Nr 43, poz. 277) jest niezgodny z art. 42 ust. 2 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji.
Trybunał, uzasadniając swoje orzeczenie stwierdził, że:

„Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej określa podstawowe zasady odpowiedzialności karnej, w tym prawo do obrony, o którym mówi art. 42 ust. 2. Zgodnie z tym przepisem: „Każdy, przeciw komu prowadzone jest postępowanie karne, ma prawo do obrony we wszystkich stadiach postępowania. Może on w szczególności wybrać obrońcę lub na zasadach określonych w ustawie korzystać z obrońcy z urzędu”.

Jak stwierdził Trybunał Konstytucyjny w wyroku z 17 lutego 2004 r., sygn. SK 39/02, „konstytucyjne prawo do obrony należy rozumieć szeroko, jest ono bowiem nie tylko fundamentalną zasadą procesu karnego, ale też elementarnym standardem demokratycznego państwa prawnego. Prawo to przysługuje każdemu od chwili wszczęcia przeciwko niemu postępowania karnego (w praktyce od chwili przedstawienia zarzutów) aż do wydania prawomocnego wyroku, obejmuje również etap postępowania wykonawczego. Prawo do obrony w procesie karnym ma wymiar materialny i formalny. Obrona materialna to możność bronienia przez oskarżonego jego interesów osobiście (np. możność odmowy składania wyjaśnień, prawo wglądu w akta i składania wniosków dowodowych). Obrona formalna to prawo do korzystania z pomocy obrońcy z wyboru lub z urzędu. Obrońca jest pełnomocnikiem oskarżonego, jego procesowym przedstawicielem, a jego głównym zadaniem jest ochrona oskarżonego w taki sposób, by cel procesu karnego osiągnięty został z zagwarantowaniem prawa do obrony. Charakter działań obrońcy determinowany jest interesem prawnym oskarżonego, dla którego ochrony przepisy procedury karnej przewidują szereg koniecznych uprawnień” (OTK ZU nr 2/A/2004, poz. 7).

Nie ulega wątpliwości, że postępowania karnego, o którym wprost mówi art. 42 ust. 2 Konstytucji, nie można utożsamiać z postępowaniem dyscyplinarnym. Z drugiej jednak strony Trybunał Konstytucyjny zawsze stał na stanowisku, że „wszystkie gwarancje, ustanowione w rozdziale II Konstytucji, znajdują zastosowanie także wówczas, gdy mamy do czynienia z postępowaniem dyscyplinarnym. Gwarancje te odnoszą się bowiem do wszelkich postępowań represyjnych, tzn. postępowań, których celem jest poddanie obywatela jakiejś formie ukarania lub jakiejś sankcji, a więc także postępowań dyscyplinarnych”. Taki wniosek wyprowadził Trybunał Konstytucyjny z zasady demokratycznego państwa prawnego (orzeczenia z: 7 marca 1994 r., sygn. K. 7/93, OTK w 1994 r., cz. I, s. 41 i 26 kwietnia 1995 r., sygn. K. 11/94, OTK w 1995 r., cz. I, s. 137) jeszcze pod rządami poprzednich przepisów konstytucyjnych. Trybunał Konstytucyjny jest też zdania, że konstatacja ta nie straciła aktualności na gruncie nowej Konstytucji, a tym samym przepisy art. 42-45, a także art. 78 Konstytucji znajdują zastosowanie do oceny nie tylko regulacji o stricte karnym charakterze, ale też odpowiednio do innych regulacji o represyjnym charakterze. Niewątpliwie znajdują też one zastosowanie do podstaw i procedury odpowiedzialności dyscyplinarnej, bo – jak wskazuje doktryna prawa karnego „zjawisko karania nie ogranicza się wyłącznie do sfery państwowego prawa karnego. Najbliższe państwowemu prawu karnemu jest prawo dyscyplinarne, które wprost uważać można za szczególną gałąź czy rodzajową odmianę prawa karnego” (M. Cieślak, Polskie prawo karne. Zarys systemowego ujęcia, Warszawa 1994, s. 22-23; wyrok z 8 grudnia 1998 r., sygn. K. 41/97, OTK ZU nr 7(19)/98, poz. 117, s. 655).

Stanowisku temu Trybunał Konstytucyjny dawał bezpośrednio wyraz w kolejnych orzeczeniach. I tak w wyroku z 8 lipca 2003 r. sygn. P 10/02, odnosząc się do gwarancji zawartych m.in. w art. 42 Konstytucji, stwierdził, że „zakres przedmiotowy stosowania wymienionych gwarancji wyznacza konstytucyjne pojęcie odpowiedzialności karnej”. W ocenie Trybunału konstytucyjne znaczenie tego pojęcia nie może być ustalane poprzez odwołanie się do obowiązującego ustawodawstwa, w przeciwnym przypadku analizowany przepis utraciłby swoje znaczenie gwarancyjne. Z tego względu należy przyjąć, że zakres stosowania art. 42 Konstytucji obejmuje nie tylko odpowiedzialność karną w ścisłym tego słowa znaczeniu, a więc odpowiedzialność za przestępstwa, ale również inne formy odpowiedzialności prawnej związane z wymierzaniem kar wobec jednostki” (OTK ZU nr 6/A/2003, poz. 62, s. 801). Pogląd ten powtórzył Trybunał Konstytucyjny również w wyroku z 26 listopada 2003 r. sygn. SK 22/02 (OTK ZU nr 9/A/2003, poz. 97, s. 1118-1119).

Na podstawie przytoczonych wypowiedzi Trybunału Konstytucyjnego można sformułować tezę o obowiązku ustawodawcy takiego ukształtowania przepisów regulujących wszelkiego rodzaju postępowania dyscyplinarne, by, tak jak w postępowaniu karnym, zapewniały odpowiedni poziom prawa do obrony, w wymiarze materialnym i formalnym. Wychodząc od tej tezy, nie można mieć wątpliwości, że prawo do obrony, o którym mówi art. 42 ust. 2 Konstytucji, jest adekwatnym wzorcem kontroli konstytucyjności zakwestionowanych w niniejszej sprawie przepisów ustaw o Straży Granicznej, Policji i Służbie Celnej.

Zakwestionowane przepisy ustaw o Straży Granicznej, Policji i Służbie Celnej przyznają obwinionym w postępowaniu dyscyplinarnym prawo do wyboru obrońcy, jednocześnie jednak ograniczają – o czym była już mowa – możliwość wyboru wyłącznie do funkcjonariuszy danej służby. Taka regulacja musi budzić zastrzeżenia co do formalnego wymiaru prawa do obrony. Obrona powierzona funkcjonariuszowi Straży Granicznej, Policjantowi czy funkcjonariuszowi Służby Celnej – nie gwarantuje, nawet przy dołożeniu przez nich najwyższej staranności, należytego poziomu obrony obwinionego, który w większym stopniu zapewnić może zawodowy prawnik. Ponadto, czynności związane z obroną – na co zwraca uwagę Prokurator Generalny – funkcjonariusz wykonuje obok swych podstawowych, wynikających z charakteru służby, obowiązków, nie przestając być także funkcjonariuszem usytuowanym w określonej strukturze, w warunkach podległości służbowej, mającym naturalne dla każdego aspiracje zawodowe. Nieprofesjonalny pełnomocnik – jak ujął to syntetycznie wnioskodawca – nie będzie w stanie zapewnić należytej obrony chociażby dlatego, że z ewentualnym przełożonym dyscyplinarnym łączy go stosunek podległości służbowej.”

W świetle poczynionych uwag Trybunał Konstytucyjny uznał, że prawodawca, uchwalając ustawę o Policji w zaskarżonym kształcie, naruszył zasady techniki prawodawczej i stwierdził niezgodność wskazanego na wstępie przepisu z przepisami z art. 42 ust. 2 oraz 31 ust. 3 Konstytucji.

Organy Policji po ogłoszeniu wskazanego wyroku, mimo braku uregulowań w zakresie prawa do obrony w ustawie o Policji, wszczynały, prowadziły i kończyły wymierzaniem kar postępowania dyscyplinarne (nie rozpatrując lub odrzucając wnioski policjantów o ustanowienie obrońcy z urzędu, na podstawie art. 42 ust. 2 w związku z art. 8 ust. 2 konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej). Łamały stanowione prawo.

Dnia 28 marca 2008 r. Sejm Rzeczypospolitej Polskiej uchwalił ustawę o zmianie ustawy o Policji oraz niektórych innych ustaw. Zgodnie z art. 1 wskazanego aktu prawnego w ustawie z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2007 r. Nr 43, poz. 277, Nr 57, poz. 390, Nr 120, poz. 818, Nr 140, poz. 981 i Nr 165, poz. 1170) w art. 135f w ust. 1 po pkt 4 (wykreślonym) dodano pkt 4a w brzmieniu:

„ustanowienia obrońcy, którym może być policjant, adwokat albo radca prawny”

Natomiast art. 4 wspomnianego aktu prawnego stanowi, że:

„Do postępowań dyscyplinarnych wszczętych i niezakończonych do dnia
wejścia w życie niniejszej ustawy stosuje się przepisy tej ustawy.”

Uwzględniając treść uzasadnienia wyroku Trybunału konstytucyjnego z dnia 19 marca 2007 r. wydanego za sygn. akt k 47/05 zwracamy uwagę Pana Rzecznika na niezgodność art. 135f ust. 1 pkt 4a ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2007 r. Nr 43, poz. 277) z art. 42 ust. 2 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji.
Powołanym wyrokiem Trybunał Konstytucyjny wskazał obowiązek „ ... ustawodawcy takiego ukształtowania przepisów regulujących wszelkiego rodzaju postępowania dyscyplinarne, by, tak jak w postępowaniu karnym, zapewniały odpowiedni poziom prawa do obrony, w wymiarze materialnym i formalnym.”

Stwierdził również że „ ... nie można mieć wątpliwości, że prawo do obrony, o którym mówi art. 42 ust. 2 Konstytucji, jest adekwatnym wzorcem kontroli konstytucyjności (...) przepisów ustaw o Straży Granicznej, Policji i Służbie Celnej.”

Ponadto wskazał, że „ ... Obrona powierzona funkcjonariuszowi Straży Granicznej, Policjantowi czy funkcjonariuszowi Służby Celnej – nie gwarantuje, nawet przy dołożeniu przez nich najwyższej staranności, należytego poziomu obrony obwinionego, który w większym stopniu zapewnić może zawodowy prawnik. Ponadto, czynności związane z obroną – na co zwraca uwagę Prokurator Generalny – funkcjonariusz wykonuje obok swych podstawowych, wynikających z charakteru służby, obowiązków, nie przestając być także funkcjonariuszem usytuowanym w określonej strukturze, w warunkach podległości służbowej, mającym naturalne dla każdego aspiracje zawodowe. Nieprofesjonalny pełnomocnik – jak ujął to syntetycznie wnioskodawca – nie będzie w stanie zapewnić należytej obrony chociażby dlatego, że z ewentualnym przełożonym dyscyplinarnym łączy go stosunek podległości służbowej.”

W tym stanie rzeczy, uchwalenie przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej wskazanej nowelizacji jawi się jako kolejny bubel prawny. Niepokojące jest to, że projekt wskazanych zmian w ustawie o Policji powstał w Senacie Rzeczypospolitej Polskiej – Izbie Wyższej powołanej do kontroli procesu legislacyjnego. Niepokoi również to, że dnia 6 maja 2008 Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej podpisał wskazaną ustawę. W żadnym razie nie realizuje ona postulatów Trybunału Konstytucyjnego. Nie zapewnia policjantom i funkcjonariuszom Straży Granicznej oraz Służby Celnej konstytucyjnego prawa do obrony określonego w art. 42 ust. 2 ustawy zasadniczej. Nie ma w niej bowiem ani słowa o możliwości powoływania w postępowaniach dyscyplinarnych obrońcy z urzędu.

W świetle uwag poczynionych przez Trybunał Konstytucyjny we wskazanym wyroku z dnia 19 marca 2007 roku, uznać również należy, że prawodawca, nie wprowadzając w ustawie o zmianie ustawy o Policji oraz niektórych innych ustaw z dnia 28 marca 2008 roku, przepisów przejściowych dla postępowań dyscyplinarnych będących w „toku”, naruszył również zasady techniki prawodawczej, zasadę niedziałania prawa wstecz oraz zasadę bezpieczeństwa prawnego i pewności prawa, a tym samym naruszył art. 2 Konstytucji.

Mając na uwadze powyższe wzywamy Pana Rzecznika do bezzwłocznego podjęcia w przedmiotowej sprawie niezbędnych działań przywracających konstytucyjny porządek prawny. Prosimy o ponowne zaskarżenie wskazanych przepisów do Trybunału Konstytucyjnego.

KOMITET OBRONY POLICJANTÓW

G
Gość

prokuratura i sądy w dalszym ciągu pozostają na pasku władzy wykonawczej. I tu tkwi przyczyna, dla której obecna władza nie zwalcza tak jak powinna, tej władzy, która ustąpiła. A zmiany powinny być zasadnicze. Byłeś u Ziobry, to jesteś bez pracy, a najwyżej konduktorem w autobusie. Ponieważ to się nie dzieje, Ziobro powróci więc w glorii chwały i to on zrobi swoich oponentów tymi konduktorami.

P
Piekielny

"Snajper" - zaraz "snajper"!!!
Nazywanie "snajperem" tego gnojka jest obrazą dla prawdziwych snajperów - ale policjanci i pismacy w d... to mają...

M
Miki

Na kilka milionów wiatrówek, sprzedanych w Polsce, rocznie zdarza się kilkanaście takich wypadków. To zjawisko poniżej granicy błędu statystycznego, jeżeli chodzi o całokształt, choć oczywiście przykre dla poszkodowanych.

Ale robienie paniki, i próby ugrania efektu politycznego na takiej podstawie są śmieszne. Przy sprzedaży wysyłkowej i tak podaje się dane kupującego, rejestracja jedynie napompuje budżet kolejnym quasi-podatkiem.

A odnalezienie sprawcy nie jest zależne od tego, czy wiatrówkę zarejestrowano, czy nie - nie da się dopasować wydłubanego z ciała postrzelonej ofiary śruta do konkretnej wiatrówki - przy uderzeniu o przeszkodę miękki śrut się deformuje za bardzo. W związku z tym nie dokonuje się tzw przestrzelania sprzedawanych wiatrówek, i nie gromadzi wystrzelonych z nich śrutów do celów porównawczych, tak jak to się robi z bronią palną.

G
Gość

Największą bzdurą jest to, że skąd mogą pismaki wiedzieć czy sam postrzelony, że śrut odbił się od kręgosłupa ?!!?
Na pewno nie usłyszeli tego z ust lekarza !!! Jak zwykle historia pełna ubarwień i dramaturgii, a w rzeczywistości pewnie było tak, że koleś popił z kolegami nad sanem trochę wina i jeden z nich strzelił mu w plecy dla zabawy albo przypadkiem, będąc pod wpływem.

b
ble ble

4 cm w ciele??? A niby z czego strzelano do tego człowieka??? Bo jeśli z wiatrówki to chyba z przyłożenia!!!! Strzelam od lat i wiem, że śrut wystrzelony z 25m własciwie nie jest w stanie zrobić nic poza siniakiem. Proponuję sprawdzić czy postrzelony Pan nie wypoczywał nad Sanem z synami......
Podczas zawodów jakieś dwa lata temu jeden z uczestników postrzelił się w twarz przy ładowaniu wiatrówki. Strzał padł z około 50 cm. Śrut trafił w kość policzkową, rozpadł się i odłamki uszkodziły nos. I TYLE!!!!!!!
Pana postrzelił ktoś z bardzo bliskiej odległości!!!!!! Panowie policjanci, zastanówcie się lub powołajcie biegłego , a i posłałbym nurka bo wiatrówka made in china (czyli norconia germany) pewnie leży w wodzie, 5m od brzegu.............

w
wiatrówkowicz

Nie maja czego rozwiązywać bo tak na prawdę problem nie istnieje. Rozdmuchuje się go tylko od czasu do czasu. Niech ktoś zada sobie odrobinę trudu i sprawdzi ilu ludzi zostało ugodzonych nożem w ciągu ubiegłego roku i ilu dla porównania zostało postrzelonych z wiatrówki. Jaki był skutek jednego i drugiego.......
Należy natychmiast wprowadzić nową ustawę zakazującą posiadania noży!!!!!!!!! KAMIENI!!!!! SIEKIER!!!!! NO I KOS!!!!! I CYRKULAREK!!!!! AAA SAMOCHODY TEŻ ZABIJAJĄ LUDZI!!!! ZAKAZAĆ SAMOCHODÓW!!!!

Nie w tym rzecz, nie w tym rzecz.....

Młodzież chce strzelać?? Dajmy jej warunki. Wiosną zeszłego roku napisałem pismo do UM Przemyśl z propozycją dzierżawy dawnej strzelnicy sportowej na Bakończycach. Mimo początkowych (słownych) deklaracji poparcia inicjatywy sprawa umarła w jakims urzedniczym biurku..... Pisma poszły, a odzewu brak.... do dziś....
Tak drodzy państwo, winni są tylko i wyłacznie chłopcy szukający mozliwości bezpiecznego strzelania w polach......

u
uziel2

I tak to jest . Winni to nasi posłowie z Ul. Wiejskiej. To oni takie przepisy wprowadzili w życie. Teraz wielka chryja bo w domach ludzie mają wiatrówki , a nie panują nad dzieciakami , albo ponosi ich fantazja , alkohol i kogoś krzywdzą , czasem nawet nieumyślnie. I teraz niech posłowie odkręcą cały bajzel z wiatrówkami jak w domach tysiące takich pukawek 17J obywatele posiadają. Sam mam i wiem jak trzeba uważać by nie wpadła spluwa w niepowołane ręce , nie mówiąc już o zbiorniku z powietrzem 200 barów do ładowania wiatrówki. A co do sprzedaży takich zabawek , to wiatrówki do 17J sprzedaje sie za okazaniem dowodu osobistego. Dopiero wiatrówki o sile do 34J są rejestrowane na Policji. Więc ciekawe jak pani posłanka i pan poseł z PO rozwiążą problem. Nie widzi mi sie . Już poprzednie ekipy rządzące narobiły bigosu . A teraz tylko w mediach bedzie słychać o amatorach snajperach

Dodaj ogłoszenie