Policyjny dron znowu w akcji. "Czerwone światło - STOP" na bieszczadzkich drogach [ZDJĘCIA]

OPRAC.:
Łukasz Solski
Łukasz Solski
Utrudnieniem dla kierujących są trwające w wielu miejscowościach remonty bieszczadzkich dróg. Wielu kierowców nie stosuje się do przepisów ruchu drogowego, czym stwarzają zagrożenie nie tylko dla siebie, ale także dla innych. Lescy policjanci wspomagani przez kolegów z Wydziału Ruchu Drogowego z komendy wojewódzkiej, prowadzili działania pod kryptonimem "Czerwone światło - STOP".

Celem akcji było zapewnienie bezpieczeństwa osobom podróżującym i przypomnienie im o obowiązku stosowania się do sygnałów nadawanych przez sygnalizatory świetlne również na zwężonych lub remontowanych odcinkach dróg. Do monitorowania sytuacji na drogach wykorzystano drona. Ten bezzałogowy statek powietrzny, za pomocą kamery rejestrował zachowania kierujących niestosujących się do przepisów ruchu drogowego.

Podczas tegorocznych wakacji działania z wykorzystaniem drona będą w Bieszczadach powtarzane cyklicznie.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Dlaczego nie jest wspomniane ze światła zmieniają się co 5 sekund. Jakieś 3 samochody przejadą na zielonym. Jak ludzie mają się nie denerwować jak trasa Solina - Polańczyk (5km) zajmuje im 40 min w weekend. Dlaczego ci policjanci nie kierują ruchem. Chyba policja od tego jest żeby pilnować bezpieczeństwa i porządku. A nie stać z dronem i mandaty dawać. Bardziej by pomogli jak by rozładowało ten korek. Pozdrawiam

Dodaj ogłoszenie