sportowy
    Politechnika Rzeszowska przed trudnym zadaniem

    Politechnika Rzeszowska przed trudnym zadaniem

    Tomasz Ryzner

    Nowiny

    Aktualizacja:

    Nowiny

    Drużyna trenera Mariusza Michalczyka musi wznieść się na wyżyny, jeśli ma zrobić niespodziankę w Piasecznie.

    Drużyna trenera Mariusza Michalczyka musi wznieść się na wyżyny, jeśli ma zrobić niespodziankę w Piasecznie. ©Krzysztof Kapica

    Politechnika Rzeszowska w środę wyeliminowała Limblach Limanową, wygrała serię 2:1, a już w sobotę zagra w Piasecznie pierwszy mecz półfinału play off.
    Drużyna trenera Mariusza Michalczyka musi wznieść się na wyżyny, jeśli ma zrobić niespodziankę w Piasecznie.

    Drużyna trenera Mariusza Michalczyka musi wznieść się na wyżyny, jeśli ma zrobić niespodziankę w Piasecznie. ©Krzysztof Kapica

    Nasz jedynak w II lidze czeka super trudne zadanie - wyjazdowe starcie z PWiK, mistrzem fazy zasadniczej (w niej nasi przegrali wyjazd 66:103 i u siebie 70:84).

    - Czasu na regenerację nie mamy i w pierwszym meczu może być nam szczególnie trudno - mówi Mariusz Michalczyk, trener "inżynierów". - Będę musiał sporo rotować składem. Potem jest mecz w Rzeszowie, który możemy wygrać. A wtedy zostanie nam spotkanie o wszystko, a w jednym meczu wszystko zdarzyć się może.

    "Inżynierowie" na tle Limblachu wyglądali, szczególnie w II połowie, całkiem dobrze.
    Wyższą formę zasygnalizowali nie tylko Piotr Miś, Jakub Musijowski, czy Mikołaj Sowa, ale też Sebastian Biela. Jeśli do pełni zdrowia wrócą Zbigniew Doliński i Marek Osiniak, nasi nie będą całkiem bez szans.
    Nie zmienia to faktu, iż podopieczni trenera Teodora Mołłowa są zdecydowanym faworytem. W sezonie zasadniczym przegrali tylko dwa razy, rzeszowianom zdarzyło się to dziesięciokrotnie. PWiK ma też atut hali, w której odniósł komplet wygranych. W I rundzie play off piasecznianie dwukrotnie wysoko pokonali rezerwy Rosy Radom

    - Politechnika nie jest słaba, ale Piaseczno ma jednak więcej atutów - mówił po środowym meczu w Rzeszowie Robert Kalita, trener Limblachu. - Przede wszystkim drużyna trenera Mołłowa jest silniejsza na obwodzie. Pod deską może nie maja kogoś takiego, jak Piotr Mis, ale wysokich, silnych i przy tym szybkich zawodników tam też nie brakuje i Piotr nie będzie miał łatwego dostępu do kosza
    Pierwszy mecz w sobotę w Piasecznie. Kolejny 25 kwietnia w Rzeszowie i w (w razie konieczności) 28 kwietnia ponownie w Piasecznie.

    Czytaj treści premium w Nowinach24 Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Polecamy

    Najlepsze produkty Podkarpacia

    Najlepsze produkty Podkarpacia

    SAMORZĄDOWIEC PODKARPACIA Wyniki głosowania!

    SAMORZĄDOWIEC PODKARPACIA Wyniki głosowania!

    Podziękuj bohaterom ze swojego regionu i wybierz patrona pociągu.

    Podziękuj bohaterom ze swojego regionu i wybierz patrona pociągu.

    Spektakl

    Spektakl "Mężczyzna idealny" w październiku w Filharmonii Podkarpackiej