Politechnika testuje motoszybowiec

Stanisław Siwak
Studenci Politechniki w nowym motoszybowcu AOS-71.
Studenci Politechniki w nowym motoszybowcu AOS-71. Archiwum PRz
Motoszybowiec jest nowoczesną konstrukcją z włókien węglowych. Wyposażony został w składany do wnętrza kadłuba elektryczny zespół napędowy. W powietrzu spisuje się wprost rewelacyjnie.

Maksymalna masa motoszybowca AOS-71 w locie wynosi 550 kg, masa własna - 350 kg, masa ładunku w kabinie - 200 kg, prędkość maksymalna - 250 km/godz., minimalna - 68 km/godz. Napęd stanowi elektryczny silnik synchroniczny trójfazowy "Sineton A37K015“.

Badania i próby w locie będą trwały jeszcze jakiś czas, najpierw na mieleckim lotnisku. Później będzie służył jako demonstrator nowych rodzajów technologii w Międzyuczelnianym Laboratorium Naukowo-Badawczym w Bezmiechowej.

Jedną z zalet tego ekologicznego pojazdu jest fakt, że z chwilą, kiedy pogarszają się warunki lotne, pilot może się w locie wesprzeć śmigłem. Czas pracy silnika napędzającego śmigło jest jednak ograniczony. Prowadzone są prace zmierzające do zwiększenia mocy baterii napędzających silnik. W tej chwili lot z pracującym silnikiem trwa około 20 minut. Wszystkie badania i próby prowadzone są bardzo dokładnie. Ostateczny efekt prac musi zostać zatwierdzony przez Urząd Lotnictwa Cywilnego.

Powietrzna taksówka

Głównym celem projektu jest stworzenie podstaw do uruchomienia produkcji tych nowoczesnych motoszybowców przez nasz przemysł. A firmy lotnicze już mocno interesują się tą bardzo ciekawą konstrukcją. W przyszłości motoszybowiec ma być wykorzystywany do celów biznesowych - jako taksówka powietrzna. Może także posłużyć do obserwacji terenu, patrolowania lasów, obszarów przygranicznych czy linii brzegowej, a także do lotów rekreacyjnych.. Maszyna ta będzie również przydatna do szkolenia podstawowego pilotów, ćwiczeń w lotach termicznych i żaglowych, szkolenia podstawowego w akrobacji szybowcowej.

W najbliższym czasie ten nowoczesny motoszybowiec będzie wykorzystywany m.in. jako latające laboratorium w ośrodku w Bezmiechowej, stanowiącym własność Politechniki Rzeszowskiej.

Poleci do Bezmiechowej

Doświadczalne loty nowego motoszybowca w warunkach górskich w Bezmiechowej k. Leska to niedaleka przyszłość, a "święta góra szybowników" tętni życiem już dziś. W lipcu i sierpniu ten popularny ośrodek szybowcowy jest oblegany przez studentów i pasjonatów szybownictwa oraz paralotniarzy z całej Polski. Oprócz szkoleń często organizowane są również różne imprezy lotnicze.

- Zakończyły się zawody szybowcowe o Puchar Rektora Politechniki. Miały charakter otwarty i startowali w nich szybownicy nie tylko związani z naszą uczelnią. Zwyciężył Wojciech Średniawa, pracownik politechniki - mówi dr Tomasz Rogalski, dyrektor ośrodka szybowcowego w Bezmiechowej.

W Bezmiechowej szybownikom służy 8 maszyn Politechniki Rzeszowskiej oraz 1 maszyna Politechniki Warszawskiej. Co roku, latem, studenci obu uczelni odbywają praktyki. Uczą się m.in. przygotować statek powietrzny do lotu.

Przed wojną szkolili się tutaj słynni piloci, późniejsi bohaterowie bitwy o Anglię. Dziś po naukę latania przyjeżdżają do Bezmiechowej studenci politechniki oraz innych szkół wyższych. Lotnicze szlify zdobywają tutaj również entuzjaści lotnictwa spoza uczelni, gdyż środek jest otwarty dla wszystkich chętnych. Bez przerwy przyjeżdżają tu również doświadczeni piloci szybowcowi. Chcą polatać, bo okolice Bezmiechowej słyną w kraju i świecie z bardzo dobrych wznoszeń.

Zarówno student politechniki, jak i zwykły pasjonat szybownictwa mogą odbyć kurs podstawowy, czyli od pierwszego wzbicia się w powietrze z instruktorem do zdobycia odznaki III klasy szybowcowej. Cena takiego kursu dla wszystkich jest jednakowa. Wynosi 3,5 tys. zł. Obejmuje szkolenie teoretyczne i praktyczne, w tym 80 lotów.

Nie tylko motoszybowiec

Politechnika Rzeszowska umiejętnie wykorzystuje środki z programów pomocowych UE. Dotyczy to zwłaszcza modernizacji i rozwoju Ośrodka Kształcenia Lotniczego w Jasionce. Dzięki poczynionym inwestycjom uczelnia kształci obecnie studentów pilotażu i mechaników lotniczych. Ośrodek na przestrzeni lat przeżywał swe lepsze i gorsze dni, ale faktem jest, że dotąd wykształcił ponad 500 pilotów. Jego absolwentem jest m.in. słynny pilot Tadeusz Wrona.

- Unowocześnienie OKL kosztowało nas prawie 40 milionów złotych - wylicza prof. dr hab. Marek Orkisz, rektor Politechniki Rzeszowskiej. - Projekt, dofinansowany został kwotą 37,3 mln zł z programu Rozwój Polski Wschodniej. Dzięki tym pieniądzom rozbudowano infrastrukturę OKL, doposażono go w nowoczesny sprzęt, w tym nowe symulatory lotu. Wybudowano kilka nowych obiektów, w tym hangar postojowy dla samolotów, budynek symulatorów lotów, a także pas startowy i drogę kołowania.

W ramach programu inwestycyjnego sprowadzono także 9 nowych samolotów, w tym zlina 242L, który posłuży m.in. do treningu i nauki akrobacji. W tej chwili OKL ma już 19 samolotów.

Prof. Orkisz podkreśla, że wszystkie te inwestycje pozwoliły na podwojenie liczby studentów pilotażu. Kiedyś było ich 14, obecnie 28.

Będzie wakacyjny boom? Polacy stęsknieni za podróżami

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

f
furman

Kumu toto potrzebne ?

Lotejta se za swoje, a nie naciagajta narod na wydatki.

Nie godejcie ze to za Unijne piniondze bo jak bysta nie zabraly ty kasy to by dzieci mialy na ksiazki i nom by jeszcze zostalo na flaszke piwa.

D
Dudek

Przestancie roz..lac nasze pieniadze, bawcie sie w lotnictwo, ale nie naszym kosztem! Polska nie ma i nie bedzie miala wlasnego przemyslu lotniczego, po prostu nie mamy szans, w samochodach tez! Nie te glowy i tyle!

K
Krzysiek

@brys

Z takiego pieprzenia w komentarzach na pewno dochodu ani miejsc pracy nie będzie.

b
brys

eeech no cóż tu dodać.... Motoszybowiec jako taksówka powietrzna dla biznesmena. 

Nawet nie wiem czy nazwać to bezdenną głupotą  czy macie jakieś inne pomysły ?

Miliony z dotacji czyli naszych podatków sobie przydzielają. Czy myslicie że z tego jakiś rozwój i miejsca pracy będą?. ktoś powie przecież Unia daje. Ale nasza składka to 3,5 mld E na rok. Naszych twardych pieniędzy ,wyszarpanych podatków. Na co ? na zabawki służące rekreacji nielicznych. 

 

Dodaj ogłoszenie