Politycy: otworzyć archiwa IPN

Jaromir Kwiatkowski
Archiwa IPN po raz kolejny stały się elementem rozgrywki politycznej. Po wyroku TK liderzy głównych partii są za ich otwarciem.
Archiwa IPN po raz kolejny stały się elementem rozgrywki politycznej. Po wyroku TK liderzy głównych partii są za ich otwarciem. Fot. Krzysztof Łokaj
Wyrok Trybunału Konstytucyjnego, szatkujący ustawę lustracyjną, spowodował, że liderzy głównych partii opowiadają się za otwarciem archiwów IPN.

Batalia o kształt ustawy lustracyjnej zakończyła się porażką PiS. Trybunał Konstytucyjny w piątek poszatkował ustawę, uznając jej kilkadziesiąt zapisów za niezgodne z Konstytucją. Nie będzie m.in. lustracji dziennikarzy, wydawców, rektorów i pracowników naukowych uczelni niepublicznych.

To przejaw segregacji zawodowej

Tymczasem nie milkną komentarze dotyczące wyroku Trybunału.

- Jeżeli TK orzeka, że pracownicy naukowi uczelni publicznych podlegają lustracji, a niepublicznych - nie, to oznacza to, że w Konstytucji RP znajdują się zapisy, które różnicują ludzi - dziwi się dr Krzysztof Kaszuba, kanclerz niepublicznej Wyższej Szkoły Zarządzania w Rzeszowie.

Red. Józef Matusz, dziennikarz "Rzeczpospolitej" i szef rzeszowskiego oddziału SDP, jest oburzony tym, że Trybunał wyłączył z lustracji dziennikarzy.

- Dlaczego dziennikarze, którzy poprzez swoje publikacje kształtują świadomość społeczeństwa, mieliby być wyłączeni z lustracji? - przekonuje. - Skoro piszą o lustracji innych, to sami powinni w pierwszej kolejności pokazać swoją przeszłość.

Co z oświadczeniami lustracyjnymi

- Oświadczenia lustracyjne zostaną prawdopodobnie zwrócone organom, które były zobowiązane do ich przekazania IPN-owi. Dotyczy to wszystkich oświadczeń lustracyjnych, gdyż Trybunał uznał, że niekonstytucyjny jest wzór oświadczenia - informuje Ewa Leniart, szefowa rzeszowskiego oddziału IPN.

Ks. Zaleski: nie otwierajmy "jak leci"

Wszyscy się teraz zastanawiają, co dalej z lustracją. Prezydent Lech Kaczyński, jeszcze przed wyrokiem TK, zasugerował, że jeżeli Trybunał "przewróci" ustawę, to trzeba będzie otworzyć archiwa IPN. Za otwarciem archiwów opowiedzieli się m.in. politycy PiS, a także Andrzej Lepper z Samoobrony i Donald Tusk z PO i Roman Giertych z LPR.

Znacznie ostrożniejszy jest ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, autor książki "Księża wobec bezpieki".

- Ujawnienie akt "jak leci", uderzy w ludzi, na których je zbierano. Byliby pokrzywdzeni po raz drugi - powiedział dziennikarzowi Nowin w Przemyślu.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie