Polonia za karę już nie zagra

Tomasz Ryzner
Polonia ma puchar z głowy i może się skoncentrować tylko na występach w IV lidze.
Polonia ma puchar z głowy i może się skoncentrować tylko na występach w IV lidze. DARIUSZ DELMANOWICZ
Udostępnij:
Polonia Przemyśl nie wystąpi w rundzie wstępnej centralnych rozgrywek Pucharu Polski.

Stanie się tak, ponieważ podkarpacki związek postanowił nie zgłaszać zespołu znad Sanu do dalszych gier.

Sankcja jest następstwem rezygnacji Polonii z występu w finale wojewódzkich rozgrywek przeciwko Stali Sanok. Jak informowaliśmy szefowie przemyskiego klubu wycofali zespół z gry po tym, gdy termin meczu przeniesiono z 23 czerwca na 28.

Działacze znad Sanu argumentowali, że piłkarze wcześniej zaplanowali urlopy, wyjazdy i Polonia zwyczajnie nie ma kim grać. W efekcie w na boisku Lechii Sędziszów pojawili się tylko gracze Stali i gdy sędzia odgwizdał, walkower odebrali trofeum.

Stal czeka na rywala

Sanoczanie zagrają w II rundzie wstępnej Pucharu Polski. Po wczorajszym losowaniu par okazało się, że Stal 8 sierpnia na swoim boisku podejmie zwycięzcę meczu I rundy wstępnej pomiędzy Koroną III Kielce a Sandecją II Nowy Sącz (spotkanie 1 sierpnia). W I rundzie miała wystąpić też "Przemyska Barcelona", ale w wyniku niezgłoszenia jej do gry Przyszłość Rogów (2 miejsce w woj. śląskim) ma wolny los.

- Jeśli Polonia nie chce nie grać, to trudno wystawiać ją do krajówki - mówi z przekąsem Tadeusz Butryn, szef wydziału gier podkarpackiego związku. - O tym, że zaskoczyło ją przesunięcie terminu finału nie chcę już słuchać. To wykręty. Od wielu tygodni było wiadomo, że możliwy jest późniejszy termin.

Nie dostaną kasy na sprzęt

Nie dostaną kasy na sprzęt

Stal Sanok za zdobycie wojewódzkiego pucharu otrzymała dodatkowo 1500 złotych na sprzęt i złote medale. Przegrany miał dostać srebrne krążki i 750 złotych.

- Zarząd zdecyduje, co zrobić ze srebrnymi medalami. Pieniędzy Polonia nie dostanie. Nie będziemy nagradzać za takie podejście do rozgrywek - mówi Tadeusz Butryn.

Nie będą płakać

W Przemyślu o decyzji związku wczoraj jeszcze nie wiedziano, ale została ona przyjęta ze spokojem.

- Nie dostaliśmy żadnego pisma, nie wiemy czy będą nas karać za nieobecność w finale - mówi Adam Lisowiec, wiceprezes Polonii.

- Według regulaminu, zwycięzca półfinału wojewódzkiego miał mieć zapewnione miejsce w centralnych rozgrywkach. Skoro nas nie zgłoszono, to trudno. Płakać z tego powodu nie będziemy - zakończył działacz Polonii.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie