Połowa ceny benzyny to podatki i opłaty. Bardzo ciekawy raport z rynku paliw [GRAFIKI]

BG
Eksperci portalu rankomat.pl przeanalizowali właśnie, co ma wpływ na koszt tankowania w Polsce, a także gdzie jest ono najdroższe. W raporcie RanKING porównali również, ile litrów paliwa mogą kupić mieszkańcy 28 krajów Europy za średnie miesięczne wynagrodzenie netto. Raport ranKING
Od początku roku. cena benzyny bezołowiowej 95 wzrosła z 4,60 zł do około 5,30 zł za litr. Na wzrost wpływają zarówno wahania na światowych rynkach ropy naftowej, jak i osłabienie kursu złotego. Niestety lwia część ceny to opłaty dodatkowe, które stanowią ponad połowę kosztów zakupu paliwa.

Jak wskazują analitycy obserwujący rynek paliw, cena benzyny bezołowiowej 95 jest aktualnie najwyższa od 7 lat. Podczas gdy jeszcze wiosną ubiegłego roku za litr płaciliśmy nawet około 3,5 zł, dzisiaj to już średnio 5,30 zł. Eksperci portalu rankomat.pl przeanalizowali właśnie, co ma wpływ na koszt tankowania w Polsce, a także gdzie jest ono najdroższe. W raporcie RanKING porównali również, ile litrów paliwa mogą kupić mieszkańcy 28 krajów Europy za średnie miesięczne wynagrodzenie netto.

Co kryje się za ceną benzyny?

Jak wyliczają autorzy analizy, opłaty dodatkowe, takie jak podatek VAT, akcyza, opłata paliwowa i marża stacji paliw stanowią aż 58 procent całkowitej ceny jednego litra benzyny. W efekcie za zatankowanie cena na dystrybutorze to w tej chwili średnio 5,27 zł.
Gdyby nie pozostałe obciążenia finansowe, na paliwo kierowcy musieliby przeznaczyć jedynie 2,22 zł. Ceny benzyny są uzależnione także od lokalizacji oraz indywidualnej polityki stacji paliw. W ostatnim czasie najwięcej za zatankowanie płacą kierowcy z województwa mazowieckiego i dolnośląskiego (średnio 5,34 zł). Natomiast najtańsze paliwo można kupić w łódzkim (5,20 zł). Podkarpacie plasuje się mniej więcej w środku zestawienia. Na przykład w Rzeszowie wczoraj benzyna kosztowała między 5,05 a 5,24 zł za litr.

Autorzy raportu zwracają uwagę, że chociaż ceny na krajowych stacjach są najwyższe od 7 lat, to jednak taniej niż w Polsce litr benzyny Pb95 można kupić jedynie w Słowenii (4,58 zł), Bułgarii (4,89 zł), Rumunii (5,11 zł) i na Węgrzech (5,26 zł). Z kolei zdecydowanie najwięcej na zatankowanie samochodu muszą wydać kierowcy z Holandii (8,42 zł). Jak przekłada się to na możliwości zakupowe kierowców? Patrząc przez pryzmat zarobków, sytuacja w naszym kraju nie jest już tak dobra.

- Sprawdziliśmy wysokość średnich wynagrodzeń netto, a także ceny litra benzyny Pb95 w 28 krajach Europy. Następnie obliczyliśmy, ile litrów paliwa za przeciętną miesięczną pensję mogą kupić mieszkańcy poszczególnych krajów. Zdecydowanie najmniej Grecy (466 l). Polska pod tym względem znalazła się na 21 miejscu z wynikiem 628 l. Możemy zatankować więcej niż kierowcy ze Słowacji, Łotwy, Chorwacji, czy Portugalii, ale jednocześnie mniej niż z Węgier, Litwy bądź Czech. Zdecydowanie najwięcej litrów paliwa za średnią miesięczną pensję netto mogą kupić Szwajcarzy (3425 l). Na podium znalazły się jeszcze Dania (1810 l) i Norwegia (1751 l) – informują autorzy raportu.

W rankingu dominują kraje z Europy Zachodniej i Północnej. Przeciętne zarobki są w nich znacznie wyższe niż w Południowej i Środkowo-Wschodniej części Starego Kontynentu. Tymczasem rodzaj paliwa, jakim napędzany jest samochód ma duży wpływ na cenę polisy OC. W pierwszym kwartale 2021 r. najwięcej za obowiązkowe ubezpieczenie musieli zapłacić posiadacze pojazdów z instalacją LPG (średnio 644 zł), a najmniej właściciele samochodów elektrycznych (492 zł).

– Duży wpływ na cenę OC ma pojemność silnika i wiek pojazdu. Zwykle auta z instalacją LPG oraz zasilane benzyną, dysponują większą mocą i są starsze w porównaniu do samochodów elektrycznych. To jedne z czynników, które towarzystwa ubezpieczeniowe mogą brać pod uwagę przy wyliczeniu wysokości składki – wyjaśnia Stefania Stuglik, ekspert ds. ubezpieczeń komunikacyjnych w rankomat.pl.

Jakie prognozy?

Jak tłumaczy dr Jakub Bogucki, analityk z portalu e-petrol.pl, w najbliższym czasie na cenę paliw wpłynie z pewnością sytuacja związana z epidemią koronawirusa.

- Tak duże gospodarki jak Indie czy Brazylia mają bardzo trudną sytuację pod tym względem, co odbija się na zmniejszeniu popytu na paliwa. To wpływa na większa podać ropy na rynku światowym, co wpływa na obniżki cen. Dodatkowo od maja swoją produkcję zwiększa organizacja OPEC. Póki co na krajowych stacja paliw nie zobaczymy jednak większych zmian – mówi dr Bogucki.

Połowa ceny benzyny to podatki i opłaty. Bardzo ciekawy rapo...

Zobacz też: Rzad powinien obniżyć ceny paliw - apelują posłowie PO na konferencji z symbolicznym kanistrem

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

D
Daniel Szumski

Dobrze, że Nowiny pokazują ile haraczu zabiera nam rządząca banda !

G
Gość

W 2011 Kaczyński, będąc w opozycji, krzyczał że akcyze na benzynę trzeba obniżyć bo ta jest za droga. Ale na to trzeba mieć odwagę. Teraz 10 lat później, będąc u władzy, nie robi z tym nic. Jak widać punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. A swoją drogą nie mogą obniżyć podatków (a broń boże ich likwidować) bo nie starczy kasy na rozdawnictwo dla nierobów.

G
Gość

Nie rozumiem dlaczego 9erowcy nie strajkują niech pokażą na co ich stać zostawić swoje auta w rowach i na piechote [wulgaryzm]ć

Dodaj ogłoszenie