Pomóżmy Weronice uratować paluszki

Sławomir Oskarbski
Beata Berlik nie dopuszcza myśli, że jej córka Weronika nie będzie miała normalnych dłoni.
Beata Berlik nie dopuszcza myśli, że jej córka Weronika nie będzie miała normalnych dłoni. Fot. Sławomir Oskarbski
Czternastomiesięczna Weronika Berlik może w przyszłości mieć ładne dłonie. Warunek: trzeba zebrać pieniądze na operację rozdzielenia zrośniętych paluszków.

Patrząc na radosną dziewczynkę o wielkich niebieskich oczach, trudno uwierzyć, że po urodzeniu jej życie wisiało na włosku.

Od kardiologa po chirurga

Weronika miała niedowagę, cztery wady serca, zakrzywioną lewą stópkę. Na domiar złego ma zrośnięte palce u obu rąk.

- Ubiegły rok był dla nas koszmarny -mówi Beata Berlik, mama Weroniki. - Na okrągło jeździliśmy do Prokocimia do kardiologa, ortopedy i chirurga plastycznego oraz poradni genetycznej. Weroniczka przeszła w Prokocimiu dwie operacje serca.

Czeka na operację rączek

Kłopoty z sercem i krzywą nóżką zostały na razie rozwiązane. Dziewczynka wciąż jednak czeka na operację rączek. W prawej dłoni Weronika ma mały paluszek zrośnięty z serdecznym, a wskazujący ze środkowym. W lewej dwa paluszki zrosły się w jeden i ta dłoń zawsze już będzie mieć tylko cztery palce. Rączkę trzeba jednak zoperować, bo jest przykurczona i dziewczynka nie może jej rozprostować.

Nr konta, na który można wpłacać pieniądze na operację Weroniki: 50 1020 1156 0000 7902 0007 7248, PKO BP XV O/Warszawa. Konieczny dopisek: Na leczenie i rehabilitację Weroniki Berlik. Można też oddać na rzecz Weroniki 1 proc. z podatku. Wpłaty należy kierować na w/w konto, koniecznie z dopiskiem: "Darowizna 1 proc. 3987" i podać dokładny adres fundacji: Fundacja "Zdążyć z Pomocą" - Centrum Charytatywne 01-685 Warszawa ul. Łomiańska 5. NIP:118 14 28 385

Ostatni dzwonek

Operacja to koszty, na które nie stać rodziców Weroniki. Zabieg ma być przeprowadzony w Klinice Chirurgii Ręki w Hamburgu. Szacowane koszty to 3-3,5 tys. euro za operację jednej rączki.

- Dokładne koszty poznamy po konsultacjach, na które wybieramy się 4 kwietnia - mówi Beata Berlik.

Dla Weroniki to już ostatni dzwonek. Operacja powinna być przeprowadzona przed ukończeniem drugiego roku życia. Wtedy jest największa szansa, że rączki będą w pełni sprawne i zachowają normalny wygląd.

Liczą na pomoc

Rodzice o operacji dłoni zaczęli myśleć dopiero w listopadzie, kiedy Weronika przeszła drugą operację serduszka. W Internecie znaleźli kontakt do niemieckiej kliniki. Zaczęli też odkładać pieniądze. Nie mają ich wiele. Z pensji męża pani Beaty - Zenona i zasiłku z opieki społecznej trzeba utrzymać także 10-letnią córkę Justynę i 14-letniego syna Damiana.

Subkonto Weroniki

Od 14 lutego Weronika jest jedną z prawie czterech tysięcy podopiecznych warszawskiej fundacji. "Zdążyć z pomocą". Ma założone subkonto. na które zbierane są pieniądze na operację. Weronice już pomogła firma Pex-Pool, w której pracuje ojciec dziewczynki. Zrzucili się też koledzy z pracy. Potrzebne są jednak kolejne wpłaty.

Tymczasem czas ucieka. Sami Berlikowie na operację musieliby odkładać kilka lat. Liczą więc na gest serca ludzi dobrej woli, w tym naszych Czytelników.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie