Posłowie biorą się za pseudokibiców

Artur Zacharzewski
Według nowych przepisów nawet za ukrywanie twarzy na meczu piłkarskim będzie grozić kara
Według nowych przepisów nawet za ukrywanie twarzy na meczu piłkarskim będzie grozić kara Krzysztof Łokaj
Udostępnij:
Długoletnie zakazy wstępu na stadiony i wysokie kary pieniężne mają uspokoić stadionowych chuliganów.

Na najbliższym posiedzeniu Sejmu posłowie zajmą się nowelizacją przepisów dotyczących imprez masowych. Jeśli planowane zmiany wejdą w życie za przestępstwo popełnione na stadionie może grozić nawet 15 lat zakazu wstępu na mecze swojej drużyny.

Będzie jak w Anglii

Jeśli kibic-chuligan dostanie zakaz wstępu policja będzie mogła go w czasie rozgrywania meczu wezwać na komendę. Jeśli się nie stawi z nieusprawiedliwionej przyczyny, dostanie 250 zł mandatu. Za kolejne niestawienie się na wezwanie grozi już 500 zł.

Na stadion nie będzie można wnosić żadnych materiałów pirotechnicznych ani niebezpiecznych narzędzi. Kosztowne będzie również wtargnięcie na murawę. Grozi za nie nawet 5 tys. zł.

Dodatkowe obowiązki będą mieli również organizatorzy imprez sportowych. Na mecze o podwyższonym ryzyku będą musieli sprzedawać imienne bilety. Na stadionach będą montowane kamery. Dzięki nim policja będzie wyłapywać pseudokibiców.

Kluby popierają zmiany

Ostatnie burdy na stadionach

Maj 2005 - mecz Wisłoki Dębica z Igloopolem Dębica. Zdemolowany stadion. Policja zatrzymała 14 pseudokibiców.

Czerwiec 2005 - mecz pomiędzy Resovią Rzeszów a Krośnianką Krosno. Pseudokibice obrzucili straż porządkową kamieniami. Jeden z ochroniarzy trafił do szpitala.

Listopad 2006 - mecz Siarki Tarnobrzeg z Resovią Rzeszów. Pseudokibice wbiegli na boisko. Policja zatrzymała 14 najbardziej agresywnych.

Mimo dodatkowych obciążeń kluby sportowe popierają zaostrzenie kar.

- Może to ograniczy bandyckie zachowania na trybunach - mówi Adam Wiszyński, prezes Igloopolu Dębica - Jeśli wciąż będzie dochodzić do awantur coraz więcej meczy o podwyższonym ryzyku będzie rozgrywanych przy pustych trybunach. Stracą na tym jedynie prawdziwi kibice, którzy przychodzą dopingować drużyny.

Wiszyński uważa, że angielskie rozwiązania mogą się sprawdzić również w Polsce. Tam na mecze przychodzą całe rodziny, bo każdy wie, że będzie bezpiecznie.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie