Potrójne szczęście Haptasiów

Beata Terczyńska
Gabrysia, Oliwia i Patryk. Takie imiona dla swoich trojaczków wybrali Magdalena i Wojciech Haptaś z Pilzna.
Oliwia
Oliwia

OliwiaDzieci urodziły się w Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie. Teraz w inkubatorach nabierają sił i wagi.

Pierwsza na świecie pojawiła się Gabrysia, po niej Oliwka i Patryk. To pierwsze potomstwo państwa Haptasiów.

Szczęśliwa trzynastka

- Urodziły się pod koniec 8 miesiąca ciąży, 13 grudnia, o 8 rano, przez cesarskie cięcie - mówi pani Magda.

- W ogóle "13" to moja szczęśliwa liczba. Trzynastego brałam ślub, trzynastego dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Miesiąc później, też trzynastego, powiedziano mi, że to będą trojaczki. Potem 13 października trafiłam do szpitala i doczekałam do trzynastego na rozwiązanie - śmieje się młoda mama.

Patryk
Patryk

PatrykDzieci leżą w inkubatorach. Od początku oddychają samodzielnie.

- Ich stan jest stabilny - ocenia dr Ewa Homa, ordynator oddziału neonatologii w szpitalu przy ul. Lwowskiej. - Gabrysia waży 1740 g, Oliwia - 1580 g, a Patryk - 1390 g. Będą musiały pozostać na oddziale jeszcze kilka tygodni.

Oby tylko były zdrowe

Rodzice nie mogą się już doczekać, kiedy wezmą maleństwa na ręce. Na razie mogą je tylko pogłaskać przez drzwiczki w inkubatorze.

- Dziadkom tu nie wolno wchodzić. Wnuki widzieli tylko na zdjęciach - mówi pani Magda. - Czekają na nie z utęsknieniem. W tej chwili zdrowie dzieci jest dla całej rodziny najważniejsze. Jesteśmy wdzięczni wszystkim lekarzom i pielęgniarkom za opiekę nad maluchami i nade mną.

Jak Haptasiowie zareagowali, kiedy dowiedzieli się o ciąży mnogiej?

- Przypuszczałam, że mogę mieć bliźniaki, bo i w mojej, i w męża rodzinie były takie przypadki. Jednak trójka dzieci na raz? To było zaskoczenie. Kiedy minął pierwszy szok, niepokoiliśmy się, aby wszystko przebiegało dobrze - przyznaje pani Magda.

Musimy sobie poradzić

Pan Wojciech pracuje w Zakładzie Energetycznym Enion Tarnów. Pani Magda jest bezrobotna.

- Będzie nam bardzo ciężko, bo łóżeczka, ubranka, pieluchy, odżywki to ogromny wydatek. Musimy jeszcze kupić specjalny wózek. Na pewno pomogą nasi rodzice. Jakoś musimy sobie teraz radzić.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie