"Pracowałam ponad swoje siły"

Dariusz Delmanowicz
- Złożyłam w archiwum wniosek o wydanie dokumentu potwierdzającego wcielenie do "Służby Polsce” - mówi Stefania Kogut.
- Złożyłam w archiwum wniosek o wydanie dokumentu potwierdzającego wcielenie do "Służby Polsce” - mówi Stefania Kogut. DARIUSZ DELMANOWICZ
Wypłaty odszkodowań za przymusową i katorżniczą pracę domagają się osoby, które w czasach PRL zmobilizowano do Powszechnej Organizacji "Służba Polsce".

Od 1948 do 1955 roku do "SP" wcielono ponad milion osób w wieku od 16 do 21 lat. Wielu siłą oderwano od rodzin i zmuszono do ciężkiej pracy w rolnictwie, w kopalniach, w kamieniołomach, w fabrykach i na budowach.

- Jako 17-latka trafiłam do Białego Boru - mówi Stefania Kogut z Łętowni koło Przemyśla. - Najpierw wspólnie z koleżankami pasłyśmy krowy, później kosiłyśmy trawę, albo kopałyśmy ziemniaki, a w końcu wylądowałyśmy w magazynie zbożowym. To były 3 wyjątkowe ciężkie i bolesne miesiące rozstania z bliskimi.

Praca bez płacy

"Junacy", jak wówczas ich nazywano, nie otrzymywali żadnej zapłaty za wykonywane czynności.

- Pracowałyśmy bez względu na pogodę - dodaje pani Stefania. - Dodatkowo poddawano nas "praniu mózgów". Już najwyższy czas, aby władze wynagrodziły nam doznane wówczas krzywdy.

W 2005 roku do Sejmu wpłynął projekt ustawy o świadczeniach przysługującym przymusowo wcielanym do "Służby Polsce". Zakłada on m.in. wypłatę poszkodowanym jednorazowego odszkodowania w wysokości 2,5 tys. zł za każdy przepracowany miesiąc oraz wypłatę dodatku do emerytury i renty.

Na Podkarpaciu działa zarząd powiatowy Stowarzyszenia Weteranów Pracy Przymusowej Powszechnej Organizacji "Służba Polsce". Jego adres: ul. 3 Maja 12, 37-100 Łańcut.

Mogą nie doczekać

- Prace na projektem trwają wolno - przyznaje jego autorka poseł Halina Murias z LPR. - Należy je przyśpieszyć, ponieważ wiele z tych osób może nie doczekać wypłaty słusznie należącym się im rekompensat. Przecież są schorowane i w podeszłym wieku.

"Junacy" zamierzają w sądzie walczyć o sprawiedliwość. Na razie gromadzą dokumenty potwierdzające wcielenie do PRL-owskiej organizacji "Służba Polsce". Z szacunkowych danych wynika, że na Podkarpaciu żyje jeszcze około 3 tys. osób, które podobnie jak Stefania Kogut, zmuszono do katorżniczej pracy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie