Premier League. Szczęście City w meczu z Arsenalem, wymiana ciosów na Stamford Bridge z Lukaku w roli widza

Hubert Zdankiewicz
Hubert Zdankiewicz
ygrywając w Londynie z Arsenalem, Manchester City umocnił się na prowadzeniu w ligowej tabeli
ygrywając w Londynie z Arsenalem, Manchester City umocnił się na prowadzeniu w ligowej tabeli fot. AP/Associated Press/East News
Udostępnij:
Koronawirus nadal nie odpuszcza i w angielskiej Premier League znów nie udało się rozegrać całej kolejki (tym razem nie doszły do skutku mecze Leicester City z Norwich i Southampton z Newcastle). Emocji jednak nie brakowało, a najwięcej było ich w Londynie.

Najpierw w sobotę, w meczu Arsenalu z Manchesterem City. Na Emirates Stadium długo zanosiło się może nie na sensację, ale niespodziankę, bo gospodarzom udało się zaskoczyć pewnie zmierzających po kolejne mistrzostwo Anglii podopiecznych Pepa Guardioli (już przed meczem mieli osiem punktów przewagi nad drugą w tabeli Chelsea).

Mikel Arteta wiedział jednak, jak pozbawić argumentów piłkarzy swojego byłego mentora (trenerskie szlify zdobywał jako asystent Guardioli), a pierwsza połowa toczyła się pod dyktando jego zespołu. Manchester tradycyjnie już miał dużą przewagę w posiadaniu piłki, nic z niej jednak nie wynikało, za to Arsenal wyprowadzał po odbiorach piłki groźne kontrataki. W efekcie schodził na przerwę, prowadząc 1:0 (celnym strzałem popisał się w 31. minucie Bukayo Saka).

Wszystko zmieniła sytuacja z 55. minuty, kiedy Granit Xhaka pociągnął rywala za koszulkę w polu karnym, a sędzia - po konsultacji VAR - zdecydował się podyktować jedenastkę, którą na bramkę zamienił Riyad Mahrez. Co gorsza dla Arsenalu, dwie minuty później drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał Gabriel. Od tego momentu gospodarze skupili się na bronieniu remisu i wydawało się, że nawet im się to uda. W trzeciej minucie doliczonego czasu gry zwycięskiego gola dla Obywateli zdobył jednak Rodri, czym doprowadził do furii piłkarzy z Londynu. Najbardziej bramkarza Aarona Ramsdale’a.

- Jedno słowo podsumowuje sędziego: niekonsekwencja. Przy karnym dla City podszedł do ekranu,za to w przypadku sytuacji z Martinem Odegaardem [pierwsza połowa - red.] nawet nie poszedł tego zobaczyć - wściekał się Anglik cytowany przez talksport.com.

W niedzielę ostre strzelanie urządziły sobie w stolicy Anglii Chelsea i Liverpool. Mecz zakończył się remisem 2:2, z którego paradoksalnie bardziej zadowoleni mogą być gospodarze, pomimo iż nie udało im się zmniejszyć straty do Manchesteru City (po tej kolejce wzrosła do 10 punktów).

Po pół godzinie gry zanosiło się bowiem na to, że goście wywiozą ze Stamford Bridge trzy punkty. Już w 9. minucie do siatki trafił (po błędzie Chalobaha) Sadio Mane, a na 2:0 podwyższył w 26. Mohamed Salah, wykorzystując podanie Trenta Alexandra-Arnolda. Dla obu były to pożegnalne bramki dla Liverpoolu w tym miesiącu, bo po tej kolejce Senegalczyk i Egipcjanin wylatują na rozpoczynający się 9 stycznia (finał zaplanowano na 6 lutego) Puchar Narodów Afryki.

Gospodarze nie składali jednak broni i jeszcze przed przerwą udało im się doprowadzić do remisu. W 42. minucie bramkę (być może sezonu zdobył Mateo Kovacić.

A w doliczonym czasie gry celnym strzałem popisał się jeszcze Christian Pulisic. Po przerwie bramek już się nie doczekaliśmy.

W kadrze meczowej Chelsea zabrakło w niedzielę Romelu Lukaku. To konsekwencja kontrowersyjnego wywiadu, jakiego Belg udzielił stacji "Sky Sports". Przyznał w nim, że jest niezadowolony z faktu, że musi godzić się z rolą rezerwowego. Dodał, że kocha Inter Mediolan (w barwach którego sięgnął w ubiegłym sezonie po mistrzostwo Włoch, a sam został wicekrólem strzelców Serie A) i na pewno nie opuściłby San Siro, gdyby nie finansowe problemy "Nerazzurrich".

Nietrudno zgadnąć, że władze Chelsea nie były - delikatnie mówiąc - zachwycone jego wystąpieniem, a decyzja Thomasa Tuchela może być początkiem końca Lukaku na Stamford Bridge. Włoska "La Gazzetta dello Sport" sugeruje, że Belgiem interesuje się Tottenham, prowadzony od niedawna przez dobrze znanego mu z Interu Antonio Conte.

Pozostałe wyniki, 21 kolejka:**Watford - Tottenham 0:1 (Sanchez 90+6); Crystal Palace - West Ham 2:3 (Edouard 83, Olise 90 - Antonio 22, Lanzini 25, 45+5); Brendford - Astov Villa 2:1 (Wissa 42, Roerslev Rasmussen 83 - Ings 16); Everton - Brighton 2:3 (Gordon 53, 76 - Mac Allister 3, 71, Burn 21); Leeds - Burnley 3:1** (Harrison 39, Dallas 77, James 90+2 - Cornet 54).

Kolejkę zakończy poniedziałkowy mecz Manchesteru United z Wolverhampton.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mistrzostwa w Polsce zwiększą popularność strzelectwa i rugby

Wideo

Materiał oryginalny: Premier League. Szczęście City w meczu z Arsenalem, wymiana ciosów na Stamford Bridge z Lukaku w roli widza - Sportowy24

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie