Prezes CIECH Sarzyna Wojciech Babski: mamy bardzo ambitne plany na ten rok [ROZMOWA]

Norbert Ziętal
Norbert Ziętal
Wojciech Babski, prezesem zarządu CIECH Sarzyna i szef biznesu Agro w Grupie CIECH.
Wojciech Babski, prezesem zarządu CIECH Sarzyna i szef biznesu Agro w Grupie CIECH. Ciech Sarzyna
Rozmowa z Wojciechem Babskim, prezesem zarządu CIECH Sarzyna i szefem biznesu Agro w Grupie CIECH.

Jaki był rok 2020 dla Ciech Sarzyna?

- Mimo pandemii, dzięki licznym działaniom rozwojowym był to dla nas bardzo udany rok. Najlepiej widać to po naszym udziale w rynku krajowym, który w 2020 roku wzrósł znacząco, bo z 4,8 proc. do 6,1 proc. Umocniliśmy się w naszym tradycyjnie najważniejszym segmencie, herbicydów zbożowych. Zwiększyliśmy w nim udziały z 14 proc. do 17,1 proc. Na te dobre wyniki złożyło się kilka czynników. Z jednej strony to bardzo ciężka praca zespołu handlowego i zmian, dostosowujących nasze podejście do zmieniającego się rynku. Powołaliśmy na przykład nowy zespół do obsługi farm. Z drugiej strony, od wielu lat Ciech Sarzyna realizuje największy w swojej historii program inwestycyjny dotyczący rejestracji nowych produktów. W branży, w której działamy, wszystko jest uregulowane, każdy produkt musi być dopuszczony do obrotu przez odpowiednie instytucje. To wymaga olbrzymich nakładów, jednak nowe produkty pozwalają nam na zwiększanie sprzedaży i udziałów w rynku, a także na poprawę wykorzystania linii produkcyjnych, które mamy u siebie. To m.in. jedna z najnowocześniejszych instalacji w Europie do syntezy MCPA – substancji aktywnej, na której oparty jest nasz flagowy produkt - Chwastox. Ogólnie rok 2020 uważam za udany, oczywiście, po części, wynikało to także z dobrego sezonu dla branży rolnej i korzystnych warunków klimatycznych. Plany na obecny, 2021 rok, też mamy bardzo ambitne, chcemy wprowadzać nowe innowacyjne produkty, które mogą uczynić rolnictwo jednocześnie efektywnym, jak i zrównoważonym w kontekście odziaływania na środowisko.

Jak sobie radzicie na świecie?

- Mamy dwa rynki macierzyste. Jeden to Hiszpania, obsługiwana przez spółkę siostrzaną Proplan, którą Grupa CIECH przejęła w 2018 roku. Drugi rynek to Polska. Na pozostałych rynkach nie jesteśmy bezpośrednio obecni, pracujemy na nich przez tamtejszych dystrybutorów. Na rynkach globalnych zanotowaliśmy również dobre wyniki, co jest pokłosiem rozwoju naszego portfela produktowego. Staramy się rejestrować produkty identyczne lub podobne do tych zarejestrowanych przez nas w Polsce i Hiszpanii. Jeżeli jesteśmy w stanie zarejestrować jakiś produkt w większej liczbie krajów, to dzięki temu możemy rozłożyć te koszty. W przeciągu pięciu lat nasze obroty na rynkach eksportowych zwiększyły się 3,5-krotnie. Eksport, który kiedyś był niewielką częścią biznesu agro CIECH Sarzyny, teraz jest istotną częścią naszej działalności, a to pozwala na neutralizację negatywnego wpływu czynników pogodowych, np. suszy w danym regionie, na sprzedaż środków ochrony roślin.

Jak pandemia koronawirusa wpłynęła i wpływa na firmę?

- Jeżeli chodzi o naszą kondycję finansową, to nie odczuliśmy pandemii aż tak bardzo jak inne branże. Jest to spowodowane tym, że nie każdy musi kupować nowe meble czy samochód, ale każdy chce mieć dostęp do dobrej żywności w przystępnej cenie, a rolnictwo musi być coraz bardziej efektywne. Natomiast jeżeli chodzi o funkcjonowanie zakładu czy produkcji, to oczywiście odczuwamy skutki pandemii do dziś. Widzimy mocne zmiany w łańcuchu dostaw od producentów. Chociaż i tu zyskaliśmy nieco, bo wobec załamania dostaw z Azji, posiadanie własnego zakładu produkcyjnego staje się atutem.

A jeżeli chodzi o pracowników?

- W wymiarze pracowniczym zadbaliśmy o bezpieczeństwo naszych pracowników Wprowadziliśmy oczywiście pracę zdalną, tam gdzie było to możliwe. Podzieliliśmy zespoły produkcyjne tak, aby zmiany się mijały i nie stykały ze sobą. Oczywiście, cały czas stosujemy środki bezpieczeństwa: maseczki, dezynfekcję, dystans. Badamy pracowników, którzy wyrażą zgodę. Współpracujemy z lokalnymi partnerami, włączamy się w walkę z koronawirusem. Lokalnemu szpitalowi przekazaliśmy pieniądze na zakup stanowiska do podtrzymywania funkcji życiowych. W pierwszej połowie ubiegłego roku produkowaliśmy też środki do dezynfekcji na potrzeby własne ale także, dla naszych pracowników, ich rodzin oraz społeczności lokalnej, dziś korzystamy z maseczek produkowanych przez CIECH Pianki w Bydgoszczy.

Jakie są plany firmy odnośnie do obecnego, 2021 roku? Co chcielibyście osiągnąć, jakie są zamierzenia?

- Mamy kilka nowych produktów, m.in. nowy, rewolucyjny produkt, który jest największą innowacją w segmencie glifosatu od kilkudziesięciu lat. W lutym zarejestrowaliśmy innowacyjną i chronioną patentem technologię BGT - Better Glyphosate Technology (z ang. ulepszona technologia glifosatu – przyp. red), która dzięki odpowiedniej formulacji, pozwala zmniejszyć o połowę ilość substancji aktywnej, utrzymując tę samą skuteczność produktu. Glifosat jest najczęściej stosowanym środkiem ochrony roślin i jego zużycie jest bardzo duże. To jedno z podstawowych narzędzi rolników, a herbicydy oparte na tej substancji aktywnej są jednymi z najdokładniej przebadanych środków ochrony roślin na świecie, dopuszczonymi do użytku przez agencje regulacyjne w ponad 160 krajach. Jest to absolutna innowacja, dobrze wpisująca się w Europejski Zielony Ład, czyli ambitną politykę klimatyczną Unii Europejskiej. Intensywnie pracujemy, żeby ten produkt skomercjalizować. Mamy rejestrację w Polsce, Grecji, pracujemy nad kolejnymi rynkami. Mamy kilka innych, nowych produktów, m.in. Dovvo, który pozwala na kontrolę plantacji rzepaku, co do którego mamy dosyć duże nadzieje. Podsumowując, rozwijamy portfel produktów, walczymy i rozpychamy się na rynku. Nie ukrywam, że mamy bardzo ambitne plany na ten rok.

Na stronie internetowej Ciech Sarzyna widnieje sporo ofert zatrudnienia. Kogo szukacie?

- Te oferty to pokłosie wzrostu sprzedaży i rozwoju naszej firmy. Im więcej rejestrujemy produktów i ich sprzedajemy, tym więcej potrzebujemy mądrych głów i rąk do pomocy. Do Sarzyny przenieśliśmy z Warszawy nasze nowoczesne laboratorium o certyfikacji GLP – Good Laboratory Practice (z ang. Dobra Praktyka Laboratoryjna). Cały dział badawczo-rozwojowy został zintegrowany w ramach jednej spółki. Budujemy zintegrowany zespół specjalizujący się w środkach ochrony roślin. Ciech Sarzyna to bardzo przyjazne miejsce pracy, zwłaszcza jeżeli ktoś planuje rozwój kariery w tej branży. Jesteśmy w końcu największym polskim producentem środków ochrony roślin. Mamy bardzo dużo zaawansowanego sprzętu, duże doświadczenie, ponad 60 lat obecności w tym segmencie rynku. Naprawdę można czerpać garściami z wiedzy i doświadczenia naszych pracowników. Oferujemy szkolenia podnoszące kwalifikacje zawodowe, kursy specjalistyczne, oraz wiele innych benefitów dla pracowników takich jak: prywatna opieka medyczną i ubezpieczenia na życie, karty sportowe czy bezpłatna nauka języków obcych.. Staramy się zapewnić naszym pracownikom dobre warunki pracy i transparentne procesy dotyczące awansów. Obecnie wdrażamy model kompetencji, dzięki któremu pracownicy, którzy stale się rozwijają i podnoszą swoje kwalifikacje, a także dzielą się tą wiedzą z innymi, współpracownikami będą mieli szansę być dodatkowo premiowani. Praca u nas jest stabilna. Dużo wymagamy, ale też dużo oferujemy.

- Jesteśmy w okresie, w którym wielu rolników poszukuje środków ochrony roślin. W różnych regionach, ale szczególnie na terenach przygranicznych, niestety kwitnie nielegalny handel środkami z przemytu. Niewiadomego pochodzenia, niedopuszczonych do użytku w naszym kraju. Rolnicy skuszeni niższą ceną ryzykują, ale niestety, najczęściej w finale sporo na tym tracą finansowo, a ryzykują również zdrowiem swoim i innych. Jak przekonać rolników do legalnych, sprawdzonych środków ochrony roślin?

- Tę sytuację można porównać do kupna podrabianych leków. Ryzyko stosowania jest podobne. W przypadku środków ochrony roślin niewiadomego pochodzenia nie wiemy do końca, co jest w opakowaniu. Czy nie spalimy tym swoich upraw, czy ten środek zadziała. Nie wiemy, na co się piszemy. Legalna branża środków ochrony roślin zmuszona jest stosować bardzo rygorystyczne normy dotyczące swoich produktów, substancji w nich zawartych. Produkt jest wielokrotnie sprawdzany. My jesteśmy dumni z jakości naszych produktów, z czystym sumieniem polecamy je rolnikom. A co do produktów niewiadomego pochodzenia, to stosowanie takiego produktu jest nie tylko nielegalne, ale też niebezpieczne dla rolnika i jego najbliższego otoczenia, a także może przysporzyć mu sporo strat finansowych. Nawet jeżeli na polu nic się z uprawą nie stanie, to np. w punkcie skupu może się okazać, że zostały przekroczone maksymalne poziomy substancji i punkt skupu nie będzie mógł przyjąć danych produktów. Musimy też pamiętać, że jest to również potencjalnie niebezpieczne dla konsumentów, którzy kupią produkty pochodzące z takich upraw.

- Ciech Sarzyna jest jednym z największych pracodawców w regionie. Oddziałujecie nie tylko na swoich pracowników, ale również szerzej. Prowadzone były liczne akcje, skierowane do lokalnej społeczności, jednak pandemia pewnie wyhamowała sporo przedsięwzięć.

- Staramy się być dobrym sąsiadem i mieć dobre relacje z mieszkańcami, samorządem, służbami mundurowymi. Wspieramy rozwój edukacji chemicznej, stworzyliśmy klasę chemiczną w szkole w Nowej Sarzynie. Współpracujemy z Politechniką Rzeszowską. a także udzielamy się przy lokalnych przedsięwzięciach sportowych.

Protest pielęgniarek. Wysoka średnia wieku i niskie płace

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie