Prezes i trener Jeziora: w tym sezonie nie płaciłem trenerowi

Tomasz Ryzner
Zbigniew Pyszniak w kolejnym sezonie znów poprowadzi tarnobrzeski zespół, który prawdopodobnie wróci do nazwy Siarka
Zbigniew Pyszniak w kolejnym sezonie znów poprowadzi tarnobrzeski zespół, który prawdopodobnie wróci do nazwy Siarka Grzegorz Lipiec
- Przed sezonem mówiłem, że nie będzie gorzej, ale będzie taniej - przypomina Zbigniew Pyszniak, trener i prezes Jeziora Tarnobrzeg.

7 zwycięstw w TBL

7 zwycięstw w TBL

Jezioro Tarnobrzeg zajęło ostatnią pozycję w TBL, ale kontrakt z ligą gwarantuje mu występy w elicie w sezonie 2015/2016.

"Jeziorowcy" pokonali Asseco Gdynię (93:81), King Wilki Morskie Szczecin (95:85), Trefl Sopot (81:79), Polpharmę Starogard Gdański (108:105), MKS Dąbrowę Górniczą (96:95), Śląsk Wrocław (105:91) i Anwil Włocławek (83:75).

- Ostatni budżet w lidze, to i ostatnie miejsce w tabeli. Też pan tak to widzi?- Pewnych rzeczy się nie przeskoczy. Klasowy koszykarz, szersza ławka kosztują. Do ekstraklasy doszła grupa drużyn z I ligi. Każda z nich miała po kilka milionów na sezon, czyli sumy, o jakich nasz klub mógł pomarzyć.

- Jezioro miało milion.- Mniej więcej. Może nawet bardziej mniej niż więcej.

- A mimo to chciał pan wyprzedzić kilka drużyn.- Była na to szansa. Kilka meczów przegraliśmy w końcówce. Nękały nas kontuzje. Gdyby nie to, zakręcilibyśmy się koło ósemki.

- Czyli pieniądze to nie wszystko. - Gdy się trafi z transferami, stworzy dobry klimat w drużynie, to pewne sprawy można nadrobić. Gdyby nie wypadali nam zawodnicy, sytuacja w tabeli wyglądałoby inaczej.

- Domonique Johnson to był strzał w dziesiątkę.- Nie od razu odpalił, ale jak zaskoczył, to na dobre. Miał fajny charakter, dużo energii, ciagnął kolegów za sobą.

- Ale czmychnął do Izraela.- Każdy szuka jak najlepszych warunków. Nie mieliśmy argumentów finansowych, aby go zatrzymać. Mógł odejść, i odszedł.

- Gdyby miał pan w drużynie dwóch, trzech koszykarzy na tym poziomie, to...- To gralibyśmy o play-off. Nie znaczy, że nie ceniłem pozostałych graczy. Parę razy dostaliśmy po tyłku, ale w większości meczów walczyliśmy. Choćby w ostatnim, w którym niewiele brakło, by zrobić niespodziankę w Radomiu. Kilka niespodzianek jednak zrobiliśmy. Ogrywaliśmy drużyny, które były na kompletnie innym poziomie finansowym.

- W Jeziorze zawodnik zarabia jak w niektórych klubach I ligi, ale może się nagrać do woli. Jakub Patoka, Kacper Młynarski, Dawid Morawiec pokazali, że ta ekstraklasa nie taka straszna dla młodych koszykarzy.- Liga się poszerzyła, średni poziom się wyrównał, może poszedł w górę, ale jak grasz, robisz postępy, nabierasz pewności siebie. W Jeziorze wyrobiło sobie nazwisko już paru zawodników, jak choćby Jakub Dłoniak. Teraz korzystają inni. Nie zarabiają kroci, ale dostają wiele minut. Poza tym - u nas kasa jest zawsze na czas.

- Pan też płaci sobie w terminie?- Ja ewentualnie dokładam do interesu. Objąłem funkcję trenera, aby ściąć koszty, mieć z głowy wydatki na tę funkcję. Powiedziałem: "nie będzie gorzej, ale będzie taniej". Po co płacić grubą kasę trenerowi, który wygra parę razy i na koniec sezonu rozłoży ręce i powie: "taki jest sport"?

- 7 wygranych - to tyle samo, co w poprzednich rozgrywkach.- Zrobiliśmy lepszy wynik. Poprzednio pokonaliśmy trzy razy rozbitą Kotwicę Kołobrzeg. Teraz ustrzeliliśmy kilka solidnych firm, napsuliśmy kwi faworytom.

- Jest pan trenerem, prezesem, ma swój interes. Dużo tego.- Czasem boli głowa, człowiek jest zagoniony, ma się różne myśli po serii porażek, po niektórych komentarzach, ale ciągle jakoś daję radę.

- Po zmianie prezydenta w Tarnobrzegu pojawiły się głosy, że Jezioro dostanie jeszcze mniej z kasy miasta.- Plotki. Krezusami nie zostaniemy, ale po rozmowach z władzami miasta, ze sponsorami jestem dobrej myśli. Jest szansa na budowę zespołu o większych możliwościach.

- Gdyby tak mógł pan pogadać z kimś formatu Adama Górala, sponsora siatkarzy Asseco Resovii, co by pan powiedział?- Powiedziałbym, że u nas nie marnuje się żadnej złotówki, a przy stosunkowo niewielkim wsparciu możemy zrobić dobrą reklamę, grać w fazie play-off, a może nawet o medal.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie