Prezydenci z PiS wsparli w Rzeszowie Ewę Leniart. "Przy współpracy można zrobić dużo więcej"

ar
Ewa Leniart w otoczeniu prezydentów: Stalowej Woli Lucjusza Nadbereżnego (z lewej), Chełma Jakuba Banaszka, Tomaszowa Mazowieckiego Marcina Witko, Otwocka Jarosława Margielskiego oraz Zamościa Andrzeja Wnuka
Ewa Leniart w otoczeniu prezydentów: Stalowej Woli Lucjusza Nadbereżnego (z lewej), Chełma Jakuba Banaszka, Tomaszowa Mazowieckiego Marcina Witko, Otwocka Jarosława Margielskiego oraz Zamościa Andrzeja Wnuka Krzysztof Kapica
Współpraca z rządem, samorządem województwa i mieszkańcami – to zdaniem prawicowych włodarzy Chełma, Zamościa, Tomaszowa Mazowieckiego, Otwocka i Stalowej Woli najważniejszy wyróżnik dobrego prezydenta miasta. W sobotę na Rynku w Rzeszowie wspierali oni kandydatkę Ewę Leniart, przekonując, że najważniejsze w najbliższych latach będzie skuteczne wykorzystanie nowego, potężnego strumienia środków unijnych. - Do samorządów – jak stwierdził prezydent Lucjusz Nadbereży - ma trafić aż 220 mld zł.

- Jestem prezydentem drugą kadencję i wiem, jak dużo dobrego można zrobić współpracując z rządem Prawa i Sprawiedliwości – mówił Andrzej Wnuk, prezydent pięknego 60-tysięcznego Zamościa.

- Miasta, gdzie PiS ma władzę lub współrządzi, rozwijają się w bardzo dobrym tempie, a efekty i współpraca podobają się mieszkańcom. Rzeszów potrzebuje zmiany prawicowej, zmiany we współpracy z rządem, po to, by jeszcze szybciej się rozwijał

– dodał.

W podobnym tonie wypowiadał się Marcin Witko, prezydent Tomaszowa Mazowieckiego w woj. łódzkim.

- Przy zgodnej współpracy można zrobić dużo więcej – stwierdził, a jako przykład ze swojego miasta podał Arenę Lodową – jedyny w Polsce całoroczny kryty obiekt do uprawiania sportów zimowych (trenuje tam m.in. mistrz olimpijski Zbigniew Bródka).

Prezydenci miast wsparli kampanię Ewy Leniart na prezydenta ...

„Kierować się pragmatyzmem”

Jarosław Margielski, prezydent Otwocka na Mazowszu, zachęcał rzeszowian do tego, by 13 czerwca przy urnach kierowali się pragmatyzmem.

- Aby wybrać osobę, przy której miasto Rzeszów zyska jak najwięcej – dodał.

Jego kolega, 29-letni prezydent Chełma (woj. lubelskie) Jakub Banaszek, przekonywał, że taką osobą jest Ewa Leniart.

- Jest w stanie zapewnić dobrą współpracę pomiędzy miastem, rządem i samorządem województwa. Jest stąd, jest oddana Rzeszowowi i wie jakie potrzeby mają jego mieszkańcy – reklamował obecną wojewodę podkarpacką, po czym wbił szpilę politykom Platformy Obywatelskiej, którzy przyjeżdżają do Rzeszowa wspierać jej głównego kontrkandydata Konrada Fijołka.

- Na pewno będą tu jeszcze przyjeżdżać, będą mylić Wrocław z Rzeszowem i będą składać puste obietnice. Ale to Ewa Leniart ma silną drużynę, poparcie w rządzie i samorządzie, dlatego ma narzędzia do tego, by zrealizować swój program

– przekonywał Jakub Banaszek.

220 mld zł dla samorządów

Wojewodę chwalił też prezydent Lucjusz Nadbereżny, który jest najlepszym na Podkarpaciu przykładem na to, że świetne relacje włodarza miasta w Warszawie przekładają się na inwestycje (m.in. Podkarpackie Centrum Piłki Nożnej, obwodnica Stalowej Woli i Niska, Wodny Plac Zabaw, nowe zagospodarowanie Sanu).

- Wszyscy jako samorządowcy bardzo liczymy na złotą dekadę dla Polski, która będzie możliwa dzięki największym środkom europejskim, jakie trafią także do polskich samorządów. To jest czas, który można stracić na kłótnie, na szukanie problemów, albo można go wykorzystać do dobrego rozwoju; do tego, by nasze miasta zmieniły się w sposób niesamowity – mówił włodarz Stalowej Woli o unijnym Funduszu Odbudowy, który ma wkrótce ruszyć. - Zgodnie z nową deklaracją do samorządów trafi ponad 220 mld zł. Aby te olbrzymie środki wykorzystać, muszą być osoby, które mają marzenia i wiedzą, jak je realizować i mają kompetencje do tego, by je skutecznie wykorzystać – zapewniał prezydent Nadbereżny.

Pod koniec konferencji głos zabrała sama Ewa Leniart. Popierana przez Prawo i Sprawiedliwość kandydatka podkreślała swoje wieloletnie doświadczenie zawodowe i deklarowała „pełną otwartość na potrzeby mieszkańców”.

- Na niektórych osiedlach okazuje się, że gdy przychodzi gwałtowny deszcz, to zaczyna zalewać blok, podtapiać mieszkania, nagle niedrożne stają się drogi. Ale są też niepożądane następstwa nieprzemyślanych inwestycji, których konsekwencją jest zaburzenie ładu architektonicznego. To wszystko można i trzeba korygować przy dobrej współpracy

– przekonywała Leniart.

Pozostali kandydaci na prezydenta Rzeszowa: Grzegorz Braun, Konrad Fijołek i Marcin Warchoł nie organizowali w sobotę konferencji prasowych.

Wideo

Dodaj ogłoszenie