Prezydencie Choma czas odejść

Norbert Ziętal
- Nie poczuwam się do tego, bym był agentem - twierdzi Robert Choma, obecnie prezydent Przemyśla, który do niedawna uparcie twierdził, że nie współpracował z SB.
- Nie poczuwam się do tego, bym był agentem - twierdzi Robert Choma, obecnie prezydent Przemyśla, który do niedawna uparcie twierdził, że nie współpracował z SB. Dariusz Delmanowicz
Udostępnij:
Władze PiS skreśliły Roberta Chomę z listy członków partii bo zataił, że podpisał zobowiązanie o współpracy z SB.

Jeszcze do niedawna Robert Choma uparcie twierdził, że nie współpracował z SB. Potem, że być może podpisywał tylko wezwania na przesłuchania. Kilka dni temu przyznał, że podpisał zobowiązanie o współpracy.

- Nie musiałem się przyznawać. Uważałem jednak, że tego wymaga uczciwość - twierdzi Choma.

Zachowanie prezydenta wywołało burzę. Choma wyjawił prawdę w momencie, gdy przemyski poseł i przewodniczący klubu PiS, Marek Kuchciński, ogłosił deubekizację Polski. Jesienią rekomendował Chomę na kandydata na prezydenta Przemyśla.

Krawczyk odszedł

Krawczyk odszedł

Do dymisji podał się Andrzej Krawczyk, podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP. Powodem były jedynie podejrzenia o jego współpracę z Wojskową Służbą Wewnętrzną. Lech Kaczyński dymisję przyjął.

- Reakcja PiS była natychmiastowa. Pan Choma nie jest już członkiem naszej partii - mówi Bogusław Zaleszczyk, szef klubu przemyskich radnych PiS.

Opozycja jednoznacznie komentuje zachowanie Chomy.

- Podpisanie współpracy z SB było tchórzostwem - stwierdziła wczoraj Elżbieta Łukacijewska, posłanka Platformy Obywatelskiej. - Wielu ludzi było w o wiele gorszej sytuacji, ale nie ulegli presji - dodała.

Nie chciała jednoznacznie odpowiedzieć, czy Choma powinien podać się do dymisji.
Dowiodę niewinności

Szef miejskich struktur PO, Marek Rząsa, stwierdził, że to przede wszystkim PiS powinien się z tym zmierzyć. Janusz Zapotocki, radny Samoobrony, zwraca uwagę, że samo podpisanie zobowiązania o niczym nie przesądza. Proponuje wstrzymać się z ocenami, do czasu wyjaśnienia sprawy.

- To przykra, lecz indywidualna sprawa pana Chomy. My byliśmy i jesteśmy przeciwni grze teczkami. To sprawa prezydenta, jaką podejmie decyzję o swojej przyszłości. Oceniamy go jak pracuje dla miasta - mówi Ryszard Kulej, radny SLD.

Robert Choma nie zmierza podać się do dymisji.

- Czekam na nowelizację ustawy lustracyjnej, by dowieść przed sądem mojej niewinności - twierdzi.

W środę po południu na przemyskiej, miejskiej stronie internetowej umieszczono list czterech kolegów Chomy z lat studenckich. Bronią prezydenta Przemyśla.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie