Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz poparła protesty kobiet. Polityk PiS napisał o niej: "Co to za dz***a tak się rozkraczyła?"

Rafał Mrowicki
Rafał Mrowicki
Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz składająca podpis na transparencie protestujących
Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz składająca podpis na transparencie protestujących FB/Zajmijcie się pandemią
- Co to za dz***a tak się rozkraczyła? - napisał o Aleksandrze Dulkiewicz radny Prawa i Sprawiedliwości z Kraśnika Jarosław Jamróz. Facebook usunął jego wypowiedź, a radny przeprosił później za swoje słowa. Prezydent Gdańska pod koniec zeszłego tygodnia osobiście poparła protesty kobiet przeciwko wyrokowi Trybunału Konstytucyjnego zaostrzającego prawo aborcyjne.

Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz zgodnie z zapowiedzią, która padła w rozmowie z "Dziennikiem Bałtyckim", po wyjściu z przymusowej kwarantanny poparła protesty kobiet. Trwają one od ponad dwóch tygodni, kiedy to Trybunał Konstytucyjny, na wniosek grupy posłów, orzekł, że nie można przerywać ciąży w przypadku nieodwracalnych wad płodu. Od tamtej pory na ulicach polskich miast protestują setki tysięcy osób, które sprzeciwiają się decyzji TK.

W protesty włącza się coraz więcej grup społecznych, w tym także przedsiębiorców, którzy czują się pokrzywdzeni rządowymi obostrzeniami epidemicznymi. Protestujący domagają się m.in. dymisji rządu.

W czwartek 05.11.2020 prezydent Aleksandra Dulkiewicz odwiedziła protestujących przed gdańskim biurem Prawa i Sprawiedliwości przy Targu Drzewnym. Spotkała się z uczestnikami oraz złożyła podpis na transparencie. Od początku trwania demonstracji, trwa tam protest pod hasłem "Zajmijcie się pandemią. Prawo wyboru zostawcie kobietom". Jego uczestnicy codziennie dyżurują przy biurze polityków PiS. Ich protest ma nawoływać rządzących do zajęcia się walką z epidemią zamiast skupiania się na sprawach światopoglądowych. Elewacja siedziby PiS w Gdańsku została uszkodzona przez uczestników protestów - na fasadzie budynku widać wulgarne napisy.

Spotkało się to z oburzeniem gdańskich radnych PiS.

- Aleksandra Dulkiewicz podpisała się pod zdewastowanym budynkiem z biurem PiS. Nie dziwi, że popiera graffiti, bo nawet zbiera te wulgaryzmy do Muzeum. Widać wyznaje zasadę, że cel uświęca środki - napisał na Twitterze przewodniczący klubu gdańskich radnych PiS Kazimierz Koralewski.

- Pamiętacie jeszcze te łzawe wystąpienia Aleksandry Dulkiewicz po zabójstwie Pawła Adamowicza, że w Gdańsku nie ma miejsca na nienawiść, hejt, agresję? Dziś złożyła swój podpis pod hasłami życzenia śmierci politykom PiS... - napisał radny PiS Przemysław Majewski.

W piątek 06.11.2020 prezydent Gdańska wzięła udział w pieszej demonstracji przeciwko wyrokowi TK.

Zdjęcia ze złożenia podpisu na transparencie na swoim profilu na Facebooku opublikował także szczeciński radny PiS Dariusz Matecki z Solidarnej Polski.

- Prezydent Gdańska pozuje przed zdewastowanym biurem gdańskiego PiS-u. Daje polityczne przyzwolenie na dewastację miasta? Publiczne bazgroły? Wybijanie szyb? - napisał radny.

Prezydent Dulkiewicz niedawno w rozmowie z nami przyznawała, że nie popiera ataków na biura poselskie.

- Jestem przeciwniczką agresji w życiu publicznym. Słychać różne, również trudne dla mnie do zaakceptowania, hasła. Kamienice, gdzie mieszczą się biura poselskie i zabytkowe mury świątyń pokrywane są wulgaryzmami. Wyznaję zasadę, żeby szukać tego, co nas łączy. Blisko mi do tego, co mówi siostra Małgorzata Chmielewska ze wspólnoty Chleb Życia, apelująca, aby szukać takich środków wyrazu, które nie rodzą agresji, bo nienawiść rodzi nienawiść - mówiła kilkanaście dni temu prezydent Gdańska w rozmowie z "Dziennikiem Bałtyckim".

Wśród wielu nieprzychylnych komentarzy pod wpisem szczecińskiego radnego, był też komentarz wiceprzewodniczącego Rady Miasta Kraśnika z PiS Jarosława Jamroza.

- Co to za dz***a tak się rozkraczyła? - napisał radny PiS Jarosław Jamróz.

Jak podaje Onet, wpis radnego został usunięty przez administrację Facebooka.

Polityk twierdził, że był wzburzony agresją wymierzoną w członków PiS oraz nawoływaniami polityków opozycji do udziału w protestach. Pytany przez Onet o słowa, jakich użył odpowiedział:

- Skąd mogłem wiedzieć, że to była prezydent Gdańska? Nie widziałem tych zdjęć. I to tyle. To było spowodowane emocjami, gdzie w czasie strajków były używane nieocenzurowane słowa w kierunku polityków PiS. Akurat nie skojarzyłem tego z prezydent Gdańska. Nie wiedziałem, że to ona - tłumaczył w rozmowie z Onetem.

Radny potwierdza, że w sprawie komentarza zgłosiła się do niego administracja Facebooka.

- Przyznałem rację, kliknąłem, więc to tak, jakbym się uderzył w piersi - dodał samorządowiec.

W niedzielę 08.11.2020 wieczorem radny przeprosił na swoje słowa na Facebooku.

- Przepraszam Panią Prezydent Gdańska i wszystkie kobiety, które poczuły się urażone moim komentarzem na profilu Dariusza Mateckiego szczecińskiego samorządowca Solidarnej Polski - napisał Jarosław Jamróz.

Mobilnych ołtarzy jednak nie będzie?

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Ksi

I jak mają demonstrować, tylko wypier dalaj

K
Kmin

Teraz k my, jak to nowy Jaruzelski mówił, wcześniej byli k oni

Dodaj ogłoszenie