Problematyczny znak na DK 19 w Rzeszowie. - Czy postawiono go tylko po to, żeby wlepiać mandaty? - pyta Czytelnik

Konrad Karaś
Konrad Karaś
Do redakcji Nowin napisał pan Janusz, mieszkaniec Rzeszowa, który twierdzi, że znak drogowy na ul. Podkarpackiej jest zupełnie nieczytelny dla kierowców. Przekraczają oni prędkość i są karani mandatami za jazdę bliską 70 km/h, nie pamiętając, że skrzyżowania anulują znak i dopuszczalna prędkość wynosi 50 km/h.

Sprawa tyczy się ul. Podkarpackiej i drogi krajowej 19, która przed kilku laty została wyremontowana w celu usprawnienia wyjazdu z Rzeszowa. Miało to odkorkować centrum miasta i pozwolić mieszkańcom oraz podróżnym na szybszy wyjazd w kierunku sąsiednich miejscowości, Bieszczad i granicy ze Słowacją. W tym celu zarządca drogi postawił znak ograniczający prędkość do 70 km/h. Jednak zgodnie z prawem ruchu drogowego każde kolejne skrzyżowanie odwołuje ten znak i wymusza jazdę z prędkością 50 km/h.

Zdaniem naszego Czytelnika, większość kierowców interpretuje umieszczenie tego znaku jako zezwolenie na jazdę z prędkością 70 km/h od skrzyżowania ul. Podkarpackiej z ul. Poznańską na całej długości aż do ronda Zwięczyca. Jednak w myśl prawa, prędkość 70 km/h obowiązuje tylko na 800-metrowym odcinku, od skrzyżowania Podkarpackiej z Poznańską do skrzyżowania Podkarpackiej z Matuszczaka. Na dalszym odcinku obowiązuje 50 km/h.

Kierowcy jadący w kierunku Boguchwały często o tym zapominają, przekraczają prędkość i są karani mandatami. Patrole policji najczęściej zatrzymują ich na wysokości firmy Fabud blisko skrzyżowania ul. Podkarpackiej z ul. 9 Dywizji Piechoty. Nasz Czytelnik sam kilka dni temu przyjął tam mandat. Teraz uważa, że zasadnym byłoby dokonanie zmiany oznakowania poprzez zdemontowanie znaku B33 70 km/h lub postawienie znaku z ograniczeniem prędkości do 50 km/h za skrzyżowaniem ul. Podkarpackiej z ul. Matuszczaka.

– Znak wprowadza kierowców w błąd. Nie rozumiem czemu miało służyć ustawienie znaku ograniczającego prędkość akurat w tym miejscu i czy nie jest to celowe działanie mające na celu wystawianie mandatów? – pyta pan Janusz.

To samo pytanie zadaliśmy nadkom. Adamowi Szelągowi, rzecznikowi prasowemu rzeszowskiej policji.

– Proszę wziąć pod uwagę, że na tym odcinku są przejścia dla pieszych i rowerzystów, na których nie ma sygnalizacji świetlnej. Do tego mamy ruchliwe rondo i kolejne skrzyżowanie blisko szkoły. Na tym odcinku nie jest tak bezpiecznie i dlatego nasi policjanci reagują na przekraczaną prędkość – powiedział Adam Szeląg, dodając, że przepisy w tym obszarze powinny być jasne dla wszystkich kierowców.

- Znak wyznacza prędkość, natomiast skrzyżowanie ten znak anuluje. Kierowcy muszą o tym pamiętać. Owszem, na ul. Podkarpackiej prędkość jest podniesiona odcinkowo do 70 km/h, ale jeżeli mijamy skrzyżowanie zwalniamy do 50 km/h. – przypomniał rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie.

Nasz Czytelnik zwrócił się w ostatnich dniach do Zarządu Dróg Miejskich w Rzeszowie, odpowiedzialnego za oznakowanie drogowe z zapytaniem, jaki cel przyświecał w takim ustawieniu znaku.

– Pracownik ZDM odpowiedział "że taki był projekt i był on opiniowany przez policję", a na pytanie, czy nie byłoby zasadnym dokonanie zmiany oznakowania otrzymałem odpowiedź, „że należy przestrzegać przepisów" – napisał nasz Czytelnik.

Jego zdaniem pozostałe ulice wylotowe z Rzeszowa są oznakowane w bardziej czytelny sposób dla kierowców, np. na ul. Krakowskiej w kierunku Świlczy (od salonu Mazdy) za każdym skrzyżowaniem ustawiono znak z ograniczeniem do 70 km/h, a na wysokości stacji benzynowej BP znak do 50 km/h.

Jan Błachowicz, konferencja mistrza UFC

Wideo

Komentarze 11

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Paweł Wójcik
Ten artykuł wprowadza w błąd ponieważ nie jest tak że od Matuszczaka dalej w stronę Wetlińskiej jest 50 km/h tylko jest 70 km/h ponieważ na wysokości FRAC jest znak podtrzymujący 70 km/h.
Z
Zryty beret
22 września, 9:04, Kierowca:

Czytelnik nie zna lub nie stosuje przepisów to płaci mandaty. Jeśli znaki wprowadzają go w błąd i ma kłopoty ze stosowaniem się do nich - proszę się zapisać na lekcje jazdy i doszkolić z instruktorem.

22 września, 11:13, Zryty beret:

Czy zwiększy to bezpieczeństwo w tym konkretnie miejscu ?

Możesz przestać się myć, w ten sposób rozwiążesz problem niedoboru wody na planecie.

22 września, 11:30, Gość:

Może nie Zryty beret, a zlasowany mózg ?

Zabrakło argumentów, szkoda...

G
Gość
22 września, 11:37, Neo:

Specjalnie to postawili ten znak. Jeśli droga jest dwupasmowa ,chociaż takim w Rzeszowie mało to z powodzeniem powinien byc znak 70km ! Jeśli chcemy aby ruch był płynny i ułatwiający wyjazd z miasta to powinno tak być! Policja też chyba w Rzeszowie niejest głupia i powinna pomagać kierowcom i nie karać. Bo to w interesie chyba wszystkich nas jest aby płynnie poruszać się po mieście tam gdzie można.

Zwiększenie prędkości w mieście odcinkami do 70km/h i poszerzanie ulic nie zwiększy płynności ruchu wręcz przeciwnie.

Poczytaj trochę w temacie to zmienisz zdanie.

N
Neo
Specjalnie to postawili ten znak. Jeśli droga jest dwupasmowa ,chociaż takim w Rzeszowie mało to z powodzeniem powinien byc znak 70km ! Jeśli chcemy aby ruch był płynny i ułatwiający wyjazd z miasta to powinno tak być! Policja też chyba w Rzeszowie niejest głupia i powinna pomagać kierowcom i nie karać. Bo to w interesie chyba wszystkich nas jest aby płynnie poruszać się po mieście tam gdzie można.
G
Gość
22 września, 9:04, Kierowca:

Czytelnik nie zna lub nie stosuje przepisów to płaci mandaty. Jeśli znaki wprowadzają go w błąd i ma kłopoty ze stosowaniem się do nich - proszę się zapisać na lekcje jazdy i doszkolić z instruktorem.

22 września, 11:13, Zryty beret:

Czy zwiększy to bezpieczeństwo w tym konkretnie miejscu ?

Możesz przestać się myć, w ten sposób rozwiążesz problem niedoboru wody na planecie.

Może nie Zryty beret, a zlasowany mózg ?

Z
Zryty beret
22 września, 9:04, Kierowca:

Czytelnik nie zna lub nie stosuje przepisów to płaci mandaty. Jeśli znaki wprowadzają go w błąd i ma kłopoty ze stosowaniem się do nich - proszę się zapisać na lekcje jazdy i doszkolić z instruktorem.

Czy zwiększy to bezpieczeństwo w tym konkretnie miejscu ?

Możesz przestać się myć, w ten sposób rozwiążesz problem niedoboru wody na planecie.

G
Gość
Kolejny absurd jest na zaporze. Od strony Hetmańskiej przed zaporą jest znak , zakaz wyprzedzania , po co i w jakim celu. Jest to jezdnia czteropasmowa . Bezmyślne ustawianie znaków drogowych tworzy absurdy i ograniczenia myślowe kierowców. Przecież w tym miejscu policja mogła by zatrzymać wszystkich jadących lewym pasem.
K
Kierowca
Czytelnik nie zna lub nie stosuje przepisów to płaci mandaty. Jeśli znaki wprowadzają go w błąd i ma kłopoty ze stosowaniem się do nich - proszę się zapisać na lekcje jazdy i doszkolić z instruktorem.
R
Róża won Tfuj
Ile to już takich pseudo redaktorów, jak ten Karaś, się przewinęło ostatnimi czasy przez nowiny24... .
Z
Zryty beret
22 września, 7:36, Gość:

Hehe, nieznajomość przepisów kosztuje. Kolejna bezpodstawna gówno-burza.

Hehe olać sygnał czytelnika wszak ludzie są dla przepisów a nie przepisy dla ludzi ? Tak myśli homo sovieticus !

G
Gość
Hehe, nieznajomość przepisów kosztuje. Kolejna bezpodstawna gówno-burza.
Dodaj ogłoszenie