reklama

Proces dotyczący głośnej zbrodni. Świadek zza krat „ugotował” w tarnobrzeskim sądzie oskarżonego o zabójstwo żony! (zdjęcia)

RedakcjaZaktualizowano 
- Byliśmy osadzeni w jednej celi. Nabrał do mnie zaufania i przyznał się do zabójstwa. Powiedział, że zabił żonę i gdyby to miał zrobić ponownie, to by zrobił - zeznał Krzysztof K. przed Sądem Okręgowym w Tarnobrzegu, w procesie pochodzącego z Wrzaw (powiat tarnobrzeski) 40-letniego Pawła M., oskarżonego o zabójstwo swojej żony w Mielcu.

Przesłuchany w środę Krzysztof K. był kolejnym świadkiem dowiezionym do sądu z zakładu karnego. Skazany i odsiadujący karę za groźby karalne mężczyzna (wcześniej za znęcanie się nad żoną i córką), poznał Pawła M. w celi przejściowej aresztu śledczego. Później, po dwutygodniowej przerwie, znów spotkali się w jednej celi. Świadek zeznając pod przysięgą i świadomy kary do 8 lat więzienia grożącej za fałszywe zeznani, potwierdził to, co mówił w śledztwie. Jego relacja była spójna a treść zeznań pogrążyła oskarżonego. Mówiąc potocznie, świadek „ugotował” Pawła M. oskarżonego o zabójstwo żony.

- Mówił, że żona była niewygodną osobą, ponieważ wiedziała o tym, że on zwozi z Niemiec kradzione samochody i nimi handluje. Zajmował się tym od 10 lat, ona znała jego wspólników. Bał się, że ona go wyda. Mówił, że w jej telefonie znalazł zdjęcia samochodów na lawecie z numerami rejestracyjnymi - zeznawał świadek. - Postanowił ją zabić. Mówił, że zamierzał zabić też jej kochanka, z którym spotyka się za jego plecami. Powiedział, że planując dokonanie zabójstwa korzystał z książek kryminalistycznych i internetu. Przygotowywał się do zabójstwa tak, żeby uniknąć wpadki w świetle prawa. Opowiadał, że kupił nóż w sklepie myśliwskim albo wędkarskim.

Świadek zza krat zeznał też, że oskarżony mówił mu, iż już kilkukrotnie próbował podjąć próbę zabójstwa, jednak coś zawsze stawało na przeszkodzie. Chciał zwabić żonę do samochodu, zapraszając na obiad i gdzieś z nią pojechać w ustrone miejsce. Ona jednak nie chciała się na takie spotkania. Dlatego zabił w biały dzień w centrum miasta.

Świadek Krzysztof K. zarówno w śledztwie, jak i przed sądem podkreślał, że Paweł M. dość szczegółowo opowiadał mu o okolicznościach zabójstwa, jakiego miał dokonać.

- Mówił, że zadał kilka ciosów nożem a jak nóż był już wbity to on zmieniał kąt, żeby trafić w serce. Wyczytał, że jak trafi w serce to żona szybko umrze - zeznawał pod przysięgą świadek.

Paweł M. kumplowi spod celi miał też mówić, że „na akcję” pojedzie pożyczonym samochodem a swój wcześniej dał synowi, sporządzając umowę z wsteczną datą. Synowi miał również dać swojego laptopa, w którym były dowody jego przestępczej działalności (przywożenie kradzionych aut i „legalizowanie” ich) a także dowody na kontakty, jakie utrzymywał z innymi kobietami.
- Mówił, że tamtego dnia umówił się z żoną przy banku czy coś takiego - mówił świadek. - Opowiadał, że przygotowując się zaplanował trasę jazdy z powrotem do swojego domu gdzieś pod Stalową Wolą bocznymi drogami, żeby nie nagrały go kamery. Mówił, że dałby sobie rękę obciąć a nie przyzna się do tego, co zrobił. Jego linia obrony miała być taka, że niczego nie pamięta z tamtych wydarzeń, miał iść przed sądem w niepoczytalność wtedy dostanie nadzwyczajne złagodzenie kary.

To, że zeznania są zgodne z prawdą świadek potwierdził tez podczas zarządzonej przez sąd konfrontacji, stając twarzą w twarz z oskarżonym. Ten zarzucał mu kłamstwo, twierdząc iż w celi byli skonfliktowani i dlatego teraz Krzysztof K. się na nim mści. - On miał żal do mnie w związku z moją sprawą. Został aresztowany za pobicie żony i córki. Prokurator powiedział mu, że go nie wypuści, żeby nie wydarzyło się to, co w Mielcu - twierdził oskarżony Paweł M. - Na dodatek on ma cukrzycę i w celi uważał, że powinien dostawać więcej masła i cukru z uwagi na dietę. A tam każdy dostaje po równo.

Zeznania przed sądem złożyła również 35-letnia kobieta, która feralnego dnia jadąc z sześcioletnim synem na zakupy do marketu, zauważyła biegnącego mężczyznę. Pamiętała dokładnie datę, gdyż tego dnia była kolejna rocznica jej ślubu.

- Ten mężczyzna przykuł moją uwagę, bo biegł bardzo szybko i tak jakby aż podskakując - zeznawała kobieta. - Nawet powiedziałam do syna coś w stylu, że teraz wszyscy tacy zabiegani. On wsiadł do samochodu i odjechał. Kiedy przyjechałam do domu, dowiedziałam się o zabójstwie i skojarzyłam, że to było w tym rejonie, gdzie widziałam tego biegnącego mężczyznę. Nie jestem w stanie go bliżej opisać, nie wiem, czy to był oskarżony.

Ustną opinię uzupełniającą złożył w sądzie biegły sądowy, lekarz specjalista z zakresu medycyny sądowej. Uszczegółowił jedynie to, co opisał w pisemnej opinii.

Dla obecnych na sali rozpraw matki i córki zamordowanej kobiety szczególnie trudne chwile towarzyszyły odtwarzaniu zapisów z kamer monitoringu.Jedna zarejestrowała moment wybierania pieniędzy z bankomatu przez oskarżonego, kilka kolejnych uwieczniły 35-letnią Agatę robiącą w sklepie swoje ostatnie w życiu zakupy, kilka minut przed zabójstwem. Kamery nagrały też w sklepie Pawła M., który sprawiał wrażenie, jakby śledził żonę przed atakiem. Takie też są ustalenia śledczych.

Do zbrodni doszło 11 sierpnia ubiegłego roku w Mielcu. Do idącej chodnikiem kobiety podbiegł mężczyzna i zadał kilka ciosów w klatkę piersiową. 35-latka osunęła się bezwładnie na ziemię. Napastnik uciekł. Trzy godziny później Paweł M. zgłosił się na policję w Stalowej Woli i powiedział, że zabił żonę. Potem zmienił wersję i twierdzi, że z samego zdarzenia nic nie pamięta.

POLECAMY RÓWNIEŻ:




Na te psy musisz mieć pozwolenie urzędnika! To groźne zwierzęta!


Prezenty dla dzieci na Mikołajki 2018. TOP 10



Rzadko widujesz te znaki drogowe. Lepiej przypomnij sobie, co oznaczają!



Najlepsze seriale 2018 roku. Jaki wybrać na wieczór? Zobacz najciekawsze




Śladami słynnych filmów i seriali - miejsca, które trzeba odwiedzić! [GALERIA]



Plastik i śmieci zalewają Ziemię? Zobacz niezwykłe zdjęcia z kosmosu


ZOBACZ TAKŻE: FLESZ. PORODÓWKI - NOWE PRAWA RODZĄCYCH

Źródło:vivi24

Wideo

Materiał oryginalny: Proces dotyczący głośnej zbrodni. Świadek zza krat „ugotował” w tarnobrzeskim sądzie oskarżonego o zabójstwo żony! (zdjęcia) - Echo Dnia Podkarpackie

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

C
Czytelnik

Chyba bez tego świadka tez by mu to udowodnili ... kamery miejsce i pewnie ślady .... lepiej posiedzieć za kradzież niż za zabójstwo ... zabił chyba z zazdrości . Tylko po co ... tego kwiatu pół światu

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3