Profesjonalista i dominator

Waldemar Mazgaj
Błaszczyk był zadowolony z jubileuszowego tytuiłu.
Błaszczyk był zadowolony z jubileuszowego tytuiłu. KRZYSZTOF ŁOKAJ
Lucjan Błaszczyk był głównym faworytem 75. mistrzostw Polski tenisistów stołowych i presję tę wytrzymał. Był to jego dziesiąty tytuł w singlu i 30. złoty medal MP.

- Z Danielem Górakiem przegrałem w listopadzie w Lidze Mistrzów i na finał tych zawodów przygotowałem sobie inną taktykę. Panowałem na stole, ale musiałem uważać. Gdyby Daniel trafił dwie-trzy dobre piłki, mógłby w każdej chwili rzucić mi się do gardła. Pilnowałem przewagi - opowiadał Błaszczyk.

"Lucek" wygrał w Rzeszowie, mimo kontuzji palca u nogi odniesionej w czasie treningu w swoim klubie.

- Graliśmy w piłkę - opowiadał. - Gdy przed meczem skoczy adrenalina, to nic nie czuję. Boli wieczorem i po treningach, ale gram z tym urazem już od trzech tygodni.

Błaszczyk będzie miał największe szanse spośród Polaków na medal, zwłaszcza w deblu, w zbliżających się mistrzostwach Europy w Belgradzie. Przez wiele lat jego partnerem w grze podwójnej był Tomasz Krzeszewski (zakończył karierę), w Rzeszowie grał z Szymonem Malickim (wschodząca gwiazda?) i na MP przegrał w tej konkurencji po raz pierwszy od 1997 roku.

- Miał za słabego partnera - komentowano. W Zagrzebiu ma grać z reprezentantem Chorwacji Tan Ruiwu. - Graliśmy razem w Pro Tourach i było całkiem nieźle - opowiadał Lucjan.

Jak z formą?

- W lidze niemieckiej i Pro Tourach wygrywam ze znanymi zawodnikami, to chyba nie jest tak źle. Do mistrzostw będziemy się przygotowywać w Budapeszcie, razem z reprezentacją Węgier, to jeszcze będzie czas, żeby cos poprawić - dodał.

Błaszczyk będzie w tym roku walczył nie tylko w mistrzostwach Europy i świata (Zagrzeb), ale także o prawo gry bez eliminacji na olimpiadzie w Pekinie. Takie prawo będzie miało 20 zawodników (nie więcej niż dwóch z jednego kraju) z rankingu olimpijskiego. Polak na razie plasuje się w nim na 19. miejscu. Nie wiadomo, czy jednak utrzyma lokatę, bowiem kilku mocnych Chińczyków, którzy nie należeli do elity w swoim kraju, zmieniło barwy narodowe i reprezentuje Hongkong i Singapur. Przyszłoroczne igrzyska będą czwartymi w karierze 32-letniego Błaszczyka.

Najlepszy polski pinpongista jest profesjonalistą w każdym calu. Podczas MP w Rzeszowie, chyba jako jedyny z uczestników, przez dłuższy czas (w obecności sędziów) wybierał piłeczki. Obracając je w dłoniach odrzucał kolejne, każdej z nich zarzucając jakieś wady.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie