Profity dla "swoich"

Jaromir Kwiatkowski
Udostępnij:
Jaromir Kwiatkowski

Można atakować prezesa podkarpackiego NFZ Zbigniewa Sieczkosia za to, że wziął niezłą premię za zaledwie 2,5 miesiąca kierowania oddziałem. Można, tyle, że sedno problemu tkwi gdzie indziej. Jest nim upolitycznienie stanowiska dyrektora oddziału NFZ. Bo jak inaczej nazwać sytuację, gdy przedstawiciel biura prasowego Funduszu w Warszawie bez żenady oznajmia, że prezes Sośnierz lubi otaczać się swoimi ludźmi?

Tak więc Sieczkoś wziął pieniądze bardziej za bycie "swoim człowiekiem" niż za wyniki, bo tymi jeszcze nie miał czasu się wykazać. A jego poprzednik, z innej ekipy, choć kierował oddziałem większość roku, musiał się obejść ze smakiem.

Nie miejmy złudzeń, gdyby na miejscu Sieczkosia był ktokolwiek inny, zrobiłby dokładnie to samo. To znaczy, premię by wziął. A zatem trzeba apelować do polityków (choć jest to wołanie na pustyni), by położyli kres mechanizmowi kapitalizmu politycznego, w którym profity uzyskują "swoi", bo za chwilę ustąpić miejsca innym "swoim".

Do dyrektora Sieczkosia można zaapelować o jedno: jeżeli uważa, że 2,5 miesiąca to za mało, by ocenić jego pracę, niech przekaże tę premię na jakiś zbożny cel. Wyznaczy w ten sposób pewien standard przyzwoitości.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie