Prokuratura bada sprawę śmierci matki i dziecka w Szpitalu Miejskim w Rzeszowie

Ewa Kurzyńska
Archiwum
Kobieta była pacjentką Szpitala Miejskiego w Rzeszowie. Zmarła po porodzie. Nie żyje także dziecko, którego oczekiwała.

Blisko 40-letnia kobieta była pacjentką oddziału ginekologiczno-położniczego w szpitalu przy ul. Rycerskie w Rzeszowiej.

- To tragedia tym większa, że zmarła osierociła trójkę dzieci - mówi pracownik szpitala przy ul. Rycerskiej.

Będą powołani biegli

Śledztwo w sprawie śmierci pacjentki i jej dziecka prowadzi Prokuratura Rejonowa w Rzeszowie.

- Zawiadomienie złożył mąż zmarłej. Odpowiedź na pytanie o przyczynę śmierci kobiety i noworodka przyniosą sekcja zwłok i wyniki badań histopatologicznych pobranych wycinków. Sekcję zleciliśmy lekarzowi specjaliście z zakresu medycyny sądowej z Tarnowa. W toku śledztwa będziemy zwracać się także o opinie biegłych, by ustalić, czy doszło do spowodowania bezpośredniego zagrożenia dla życia i zdrowia oraz - przede wszystkim - czy do śmierci pacjentki i dziecka doszło w wyniku zaniedbań ze strony personelu medycznego szpitala - mówi prok. Paweł Król, zastępca prokuratora rejonowego dla miasta Rzeszów.

Oddział, na którym przebywała kobieta, cieszy się dobrą opinią wśród pacjentek. Rocznie przychodzi tu na świat ponad 1300 noworodków, a oddział ma trzeci - najwyższy - stopień referencyjności. Oznacza to, że mogą tu trafiać także pacjentki w powikłanej ciąży, a lekarze mają sprzęt medyczny i wiedzę, by radzić sobie nawet w najbardziej skomplikowanych sytuacjach położniczych.

Czekają na ustalenia

- Jesteśmy w szoku po tym, co się wydarzyło. Taka sytuacja nigdy wcześniej nie miała miejsca w naszym szpitalu. Sprawą zajmuje się prokuratura, więc wstrzymam się od komentarza. Powiem tylko, że pacjentki na oddziale ginekologiczno-położniczym mają zapewnioną dobrą, fachową opiekę, na dyżurach jest zawsze trzech lekarzy, a gdy jest taka potrzeba, odbywają się dodatkowo konsultacje z lekarzami innych specjalności - wyjaśnia Grzegorz Materna, zastępca dyrektora Zespołu Opieki Zdrowotnej nr 1 w Rzeszowie, którego częścią jest Szpital Miejski przy ul. Rycerskiej.

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 96

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

22.03.2018 Remonty hałas to po pierwsze. Po drugie Jak dla mnie opieka i standard jest.
Po trzecie panie nie mile, szybko szybko bo kawę piją.
Osoby po cesarskim traktowane jak nie powiem co
Zawiedziona

p
pokrzywdzona

Szczerze nie polecam porodu na Rycerskiej. Tydzień temu rodziłam tam martwe dziecko, położna bezczelna i zero empatii do zaistniałej sytuacji. Na moje pytanie czy dostanę znieczulenie zewnątrzoponowe, zapytała mnie czy chcę być kłuta w kręgosłup!!!!! Po porodzie dostałam krwotoku, jedną nogą byłam na tamtym świecie i ta sama położna potrafiła mi powiedzieć, że zaszalałam. Mój lekarz prowadzący nawet nie zajrzał do mnie. Pielęgniarki nie wiedziały jakie podawać mi leki!!! Skandal. Wypisano mnie do domu i nie dano dwóch recept, o jedną się upomniałam bo wiedziałam, że mam brać ten lek a o drugim leku nie miałam pojęcia. W tym szpitalu na pewno nie rodzi się po ludzku, stanowczo odradzam.

c
ciężarówka
W dniu 24.07.2015 o 18:12, fifi napisał:

 A czy ten szpital nie jest przypadkiem "Pod wezwaniem "Tadeusza Ferenca ? 

nie zgadzam się . 2 ciąże leżałam na patologii w miejskim ,tam też rodziłam , nie miałam znajomości ,prywatnej obstawy, rodzinnych powiązań,nie dawałam łapówek bo nikt by nie wziął... panowała miła atmosfera i czułam sie bardzo bezpiecznie, mam wrażenie że takie komentrze piszą osoby z pobliskich wsi albo ludzie którzy decydują sie na dzieci bo już nie wiedzą jaką nową zabawkę sobie kupić a rodzą w państwowym szpitalu i oczekują niewiadomo czego(podatków pewnie unikając w myśl zasady każdy orze jak może)

A
Anna

W nawiązaniu do ostatnich wydarzeń związanych ze śmiercią pacjentki, chciałabym poruszyć temat warunków panujących w szpitalu w Rzeszowie na ul. Rycerskiej. W ostatnim czasie przebywałam na oddziale patologii ciąży, chociaż pobyt skończył się urodzeniem ślicznej zdrowej córeczki okres ten pozostanie największą traumą w moim życiu. Warunki panujące w szpitalu są niewiarygodne. Leżałam w 9 osobowej Sali dzieląc łazienkę z pacjentką chorą na HCV, co powodowało, że zamiast odpoczywać i cieszyć się z nadchodzących wydarzeń, byłam przerażona za każdym razem, gdy opuszczałam łóżko, czy owa pacjentka nie powinna mieć zapewnionej pojedynczej sali nie zagrażając zdrowiu pozostałych pacjentek? W szpitalu łóżka przykryte są zasłonami z okien, brakuje bowiem prześcieradeł, brak także podstawowych środków higieny takich jak papier toaletowy czy chociażby mydło do wymycia rąk, papier do ich wytarcia stanowi luksus o którym pacjentki nie próbują nawet marzyć. W łazience brakuje też chociaż małego haczyka na którym można by powiesić ręcznik, albo ubrania, pacjentki więc są zmuszone do składana ich na ziemi(przypominam że są w zaawansowanej ciąży gdzie schylanie się nie należy do zbyt prostych czynności) albo przebierania się w przepełnionych salach odbierając sobie jakiekolwiek poczucie intymności, ale być może przyzwyczaić się powinny już w chwili gdy obmywają się w bidecie zasłoniętym jedynie kotarą. W związku do używania zasłon jako prześcieradeł okna pozostają odkryte, stwarzając niewyobrażalny upał w godzinach popołudniowych, w oknach nie ma także rolet lub jakichkolwiek innych ochron przeciwsłonecznych które zapewniły by komfortowe warunki przyszłym mamom. Chciałam skorzystać z lodówki dla pacjentek by ochłodzić napoje lub owoce mające przynieść mi ulgę w tym upale-niestety okazała się zepsuta. Sala porodowa jest zwieńczeniem szpitalnych warunków. Zamiast skupiać się na porodzie przerażona zastanawiałam się czy zaraz wraz z dzieckiem nie upadnę na ziemię, łóżka bowiem trzęsą się na każdą ze stron przy każdym ruchu dając uczucie, że zaraz się rozpadną na drobne kawałeczki. Na sali panuje także brak jakiegokolwiek poczucia intymności.

Poród powinien być najcudowniejszym wydarzeniem w życiu każdej mamy, wiąże się, bowiem z cudem narodzin i początkiem drogi nowonarodzonego życia. Nasze warunki przypominają betlejemską stajenkę. Brakuje dosłownie wszystkiego. Oddział nie spełnia minimalnych standardów. Jestem przerażona, że to tam przyszło mi wydać na świat moją córeczkę. Jedyną pociechą szpitala są lekarze i położone, które dbają o pacjentki przez cały czas, otaczając je profesjonalną opieką i wkładając w serca nadzieję że wszystko będzie dobrze.

l
lucy

polecam pofamilie i tyle, płacisz wymagasz i otrzymujesz to .

g
grazyna

Opieka położnych w szpitalu jest na wysokim poziomie.Zastrzeżnie mam dla pań pielęgniarek z oddziału noworodkowego-wygodne panie patrzą tylko,aby odpoczywać w pracy na dyżurze wykonując tylko to co muszą,nie służą pomocą.Rodziłam w tej placówce 2lata temu.

A
Aneta

Pielęgniarki na odziale noworodkowym w tym szpitalu są tragiczne!!!!!!!!!!!

Ludzie strzeżcie się! 

Rodziłam tam rok temu i już więcej tego błędu nie popełnie!!!!!!!!!!

Bez wiedzy, bez kompetencji, bez zainteresowania pacjentkami.

Człowiek musi błagać by łaskawie podeszły....

Zero porad, nie wiedzą jak zrobić wkłucie, 10 razy byłam przebijana by mogły znaleźć żyłkę. Koszmar- do zwolnienia 3/4 personelu, zwłaszcza "stare lisice" które siedzą w dyżurce, popijają herbatę i nic nie robią.

Chcąc oddać dziecko na godzine by móc odpocząć po cesarce, jedna z pielęgniarek powiedziała do mnie" Jak dziecko będzie drzeć gembe to szybko je odniose".

 

 

j
jaq
W dniu 25.07.2015 o 17:14, Maciej Poznań napisał:

Za każdą tragedią stoją ludzkie decyzje. W tym przypadku decyzje lekarza doprowadziły do śmierci dwóch niewinnych i bezbronnych osób. Dzisiaj nie żyje matka z dzieckiem bo konkretna osoba podjęła błędną decyzję zawodową. Sąd zdecyduje o sposobie kary ale my mamy prawo do poznania winnych i chronienia przed ich decyzjami bliskich.Pisząc komentarze proszę poznajcie fakty dotyczące  konkretnego przypadku i nie ulegajcie medialnemu ich zacieraniu. Waszej ocenie powinien podlegać tylko ten wypadek i osoby do niego doprowadzające.Składam wyrazy kondolencji mężowi i osieroconym dzieciom łącząc się w żalu i odczuwając pustkę która pozostaje po utracie najbliższych.

jakie masz podstawy do wygłaszania takich osądów ??????- kolejny palant

G
Gość

ja też tam rodziłam i szczerz to położne które zajmują się kobietami są ok ale położne od noworotków są tak wredne że szkoda pisać. Za niedługo znowu mam rodzić i podejrzewam że wybiorę ten szpital tylko ze względu na dr Zająca który prowadzi mi ciąże i jest niezastąpiony, chyba że zaczne rodzić w dniu w którym nie ma dyżuru to na pewno pojade do innego szpitala

M
Magdalena

Ja też tam rodziłam 8 miesięcy temu i jestem bardzo zadowolona z Opieki jak i z lekarzy oraz pielęgniarek i położnych. Leżałam prawie dwa tyg w tym szpitalu i złego słowa nie powiem, dlatego jestem w strasznym szoku czytając ten artykuł.

G
Gość

czy wiadomo już jakieś konkrety? jaki lekarz odpowiadal za tą pacjentkę? kto prowadził ciąże?

a
anna
W dniu 24.07.2015 o 15:22, Gość napisał:

W 2014 miałam operację w szpitalu na ul. Rycerskiej lekarze panie położne i pielęgniarki super. Na każde zawołanie pacjentek , ludzie co wy piszecie!!!!!

A rodziną której pielęgniarki/położnej byłaś???????

M
Maciej Poznań

Za każdą tragedią stoją ludzkie decyzje. W tym przypadku decyzje lekarza doprowadziły do śmierci dwóch niewinnych i bezbronnych osób. Dzisiaj nie żyje matka z dzieckiem bo konkretna osoba podjęła błędną decyzję zawodową. Sąd zdecyduje o sposobie kary ale my mamy prawo do poznania winnych i chronienia przed ich decyzjami bliskich.

Pisząc komentarze proszę poznajcie fakty dotyczące  konkretnego przypadku i nie ulegajcie medialnemu ich zacieraniu. Waszej ocenie powinien podlegać tylko ten wypadek i osoby do niego doprowadzające.

Składam wyrazy kondolencji mężowi i osieroconym dzieciom łącząc się w żalu i odczuwając pustkę która pozostaje po utracie najbliższych.

 

 

G
Gość
W dniu 23.07.2015 o 22:43, jola napisał:

Osobiśie przekonałam sie na wasnej skurze co to za szpital, nikomu nie polece wypisałam się w tym samym dni na własne rządanie. Dla mnie to oddeziła położniczy jak "ubój rozbiurka". Personel wraz z lekarzami na czele z ordynatorem zostawiają wiele do życzenia, opryskliwi i hamscy. Niewyobrażam sobie rodzic w takim szpitalu, chodż trafiłam tam z pogotowia z bulami brzucha w będąc wciąży oczywiście, lekarz nawet nie chciał na mnie patrzeć śmiał mi się w twarz sama nie wiem dlaczego i z jakiego powodu nawet mnie palcem nie tknął a gdzie mowa o z badaniu. Porażka.!!!Nigdy więcej.



A wszystko przez to, że nie znasz ortografii....
f
fifi
W dniu 23.07.2015 o 16:32, 123 napisał:

To jest najgorszy szpital w mieście. Tam pacjent bez pleców jest nikim

 


A czy ten szpital nie jest przypadkiem "Pod wezwaniem "Tadeusza Ferenca ?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3