Prokuratura zbada sprawę zdjęcia studentów PWSW z flagą UPA

Norbert Ziętal
Chodzi m.in. o to zdjęcie.
Chodzi m.in. o to zdjęcie. Archiwum
Prokuratura Rejonowa w Przemyślu zajmie się sprawą propagowania faszyzmu lub innego totalitarnego ustroju i nawoływania do nienawiści.

Chodzi o zdjęcie, a w zasadzie kilka podobnych, na których młodzi mężczyźni pozują na tle czerwono - czarnej flagi. Takie barwy stosowane były przez Ukraińską Powstańczą Armię. Obecnie takich kolorów używają członkowie skrajnie nacjonalistycznego Prawego Sektora.

Na pojedynczej fotografii jest dziewięciu mężczyzn. Jednak jedna osoba robiła aparatem zdjęcie, a później wymieniała się z jednym z pozujących. W efekcie postępowaniem powinno być objętych 10 osób. W tej grupie jest sześciu studentów Państwowej Wyższej Szkoły Wschodnioeuropejskiej.

Do prokuratury wpłynęły trzy zawiadomienia w tej sprawie, kolejne dwa do policji. Będą połączone w jedną sprawę. Prawdopodobnie osobno będzie badane, czy studenci PWSW nie wyłudzili Kart Polaka. Takie sugestie pojawiły się w zawiadomieniach do prokuratury.

Dzisiaj na godz. 17 przed honorowym konsulatem Ukrainy w Przemyślu zaplanowano pikietę. Jest legalna, zgłoszona służbom porządkowym. Również dzisiaj sprawą studentów zajmie się rzecznik dyscyplinarny PWSW.

Wideo

Komentarze 139

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Prof. zw. dr hab. Bogumił Grott 
 
emerytowany profesor UJ 
 
Kraków, dn. 6 listopada 2014 r.
 
 
 
 
 
 Prokuratura Rejonowa w Przemyślu
 
 Przemyśl, ul. Waygarta 8
 
 
 
 
 
Ekspertyza w kwestii posługiwania się symbolika OUN-UPA – w postaci flagi czarno-czerwonej na obszarze Państwa polskiego
 
 
 
Jako politolog, historyk i religioznawca specjalista w zakresie doktryn i działalności ruchów nacjonalistycznych oraz kierownik zespołów badających te zjawiska –
 
(zob.) :
 
„Nacjonalizm czy nacjonalizmy?- funkcja wartości chrześcijańskich, świeckich i neopogańskich w kształtowaniu idei nacjonalistycznych”, (red. B. Grott), Kraków 2006, wyd. Nomos, ss.424;
 
Różne oblicza nacjonalizmów: polityka – religia – etos”, (red. B. Grott), Kraków 2010, wyd. Nomos ss. 613;
 
Nacjonalizmy różnych narodów: perspektywa politologiczno-religioznawcza, (red. B.Grott i O. Grott), Kraków 2012, wyd. Księgarnia Akademicka, ss. 595.-
 
- a także autor licznych własnych publikacji naukowych z tego zakresu stwierdzam, iż czarno-czerwona flaga jako znak wyróżniający Organizację Ukraińskich Nacjonalistów a potem i Ukraińską Powstańczą Armię jest symbolem faszystowskim i jako taki niedopuszczalnym na terenie Państwa polskiego. 
 
 Temat nacjonalizmu ukraińskiego wraz z jego aspektami etyczno-moralnymi stał się przedmiotem mego zainteresowania już od lat. Świadczą o tym moje publikacje ogłaszane w różnych czasopismach naukowych oraz redagowanych przeze mnie pracach zbiorowych poświęconych wyłącznie nacjonalizmowi ukraińskiemu. Do tych ostatnich należą: 
 
  „Polacy i Ukraińcy dawniej i dziś”, Kraków 2002, Wyd. Uniwersytetu Jagiellońskiego, gdzie opublikowałem artykuł pt. „Nacjonalizm ukraiński – wersja neopogańska;  
 
„Stosunki polsko-ukraińskie w latach 1939-2004” Warszawa 2004, Wyd. Muzeum Historii Ruchu Ludowego z moim artykułem pt. „Doktryna nacjonalizmu ukraińskiego na tle wybranych europejskich doktryn nacjonalistycznych”.
 
„Materiały i studia z dziejów stosunków polsko-ukraińskich, Kraków 2008, wyd. Księgarnia Akademicka z moimi artykułami pt. „Nacjonalizm ukraiński jako faszyzm” oraz „Interpretacja stosunków polsko-ukraińskich w środowisku paryskiej i jej funkcja po upadku komunizmu”.
 
„Działalność nacjonalistów ukraińskich na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej, Warszawa 2002, Wyd. Muzeum Historii Ruchu Ludowego z moim artykułem pt. „Dyskryminacja Polaków grekokatolików przez ukraińskie duchowieństwo greckokatolickie w II Rzeczypospolitej”.
 
Moim staraniem została również przetłumaczone na język polski główna praca teoretyczna ukraińskiego nacjonalizmu pióra Dmytro Doncowa „Nacjonalizm”, Kraków 2004, wyd. Księgarnia Akademicka. Publikację tę niedawno wznowiono z uwagi na spore zainteresowanie tematem w Polsce. Została ona zaopatrzona w moją przedmowę oraz komentarze dr hab. Wiktora Poliszczuka, zarazem tłumacza tej książki z języka ukraińskiego. Osoba ta uzyskała tytuł dr habilitowanego jako efekt przewodu habilitacyjnego przeprowadzonego na Uniwersytecie Śląskim, gdzie ja byłem jednym z recenzentów jego dorobku naukowego.
 
Dr hab. Wiktor Poliszczuk będąc historykiem i prawnikiem stał się jednym, a może i najlepszym z badaczy ideologii, struktur organizacyjnych oraz działalności nacjonalizmu OUN i UPA. Już same tytuły jego książek wymownie charakteryzują nacjonalizm ukraiński. Główne jego dzieło to:
 
„Integralny nacjonalizm ukraiński jako odmiana faszyzmu – źródła zbrodni OUN i UPA”,
 
 t.1,Zasady ideologiczne nacjonalizmu ukraińskiego, Ukraiński ruch nacjonalistyczny: struktura organizacyjna i założenia programowe, Toronto 2002, ss. 231.
 
 t.2,Dowody zbrodni OUN i UPA – działalność ukraińskich struktur nacjonalistycznych w latach 1920 – 1999, Toronto 2000, ss. 778.
 
 t.3,Nacjonalizm ukraiński w dokumentach: Dokumenty z zakresu zasad ideologicznych i założeń programowych nacjonalizmu ukraińskiego, Toronto 2002, ss. 536.
 
 t.4.Dokumenty z zakresu działań struktur nacjonalizmu ukraińskiego w okresie od 1920 r. do grudnia 1943 roku, Toronto 2002, ss. 510.
 
 t.5.Dokumenty z zakresu działań struktur nacjonalizmu ukraińskiego w okresie od grudnia 1943 do 1950 roku, Toronto 2003, ss. 510.
 
 Dorobek naukowy dr Poliszczuka oceniłem, jako recenzent w jego przewodzie habilitacyjnym, a więc biorę odpowiedzialność za jego wysoką jakość i walory poznawcze. W świetle bardzo obszernych ilościowo źródeł archiwalnych oraz pozycji ideologicznych wystarczająco udowadnia on zbrodnicze cechy nacjonalizmu ukraińskiego i jego głównych prowodyrów. Przypomnę, że podobnego zdania musiała być CKK przyznając mu tytuł doktora habilitowanego.
 
 O charakterze i zbrodniczej działalności nacjonalistów ukraińskich w stosunku do ludności polskiej w latach II wojny światowej i tuż po jej zakończeniu wypowiadają się bardzo jasno istniejące od kilku lat opracowania. Należy tu wymienić serię źródłowych książek odnoszących się do poszczególnych województw leżących w południowo-wschodniej części terytorium II Rzeczypospolitej. Są to:
 
W. i E. Siemaszkowie, Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej Wołynia: 1939-1945, T. 1 - 2, Warszawa 2000., t. 1 – 2, ss. 1400.
 
 
 
(moje recenzje tego dzieła w: „Przegląd Humanistyczny” 2003, R. 47, nr 1, s. 109-111; „Almanach Historyczny” 2003, t. 5, s. 375-381; „Przegląd Historyczno-Wojskowy”, 2003, R. 4, nr. 2, s. 264-269; „Zeszyty Historyczne WiN”, 2001, R. 10, nr 15, s. 287-291; „Rocznik Przemyski”, R. 17, 2002, z. 3, s. 117-120; „Zeszyty Społeczne KIK” (Lublin) 2002, R. 10, nr 10, s. 245-249).
 
H. Komański, Sz. Siekierka, „Ludobójstwo dokonane na Polakach w województwie tarnopolskim 1939- 1946”, Wrocław 2004, s.1182.
 
(moje recenzje w: „Myśl Polska” 2005, R. 64, nr. 10, s. 11; „Dzieje Najnowsze” 2005, R. 37, s. 274-277; „Zeszyty Społeczne KIK” 2005, R. 13, s. 211-215).
 
Sz.Siekierka, H. Komański, K. Bulzacki, „Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na polakach w województwie lwowskim 1939 – 1947”, Wrocław 2006, ss. 840.
 
(moje recenzje w: „Dzieje Najnowsze”, 2007, R. 39, nr. 1, s. 217-219; „Zeszyty Społeczne KIK”, 2007, R. 15, s. 286-288; „Sprawy Narodowościowe” 2007, z. 30, s. 215-217).
 
Sz.Siekierka, H.Komański, E.Różański, Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich w województwie stanisławowskim 1939-1946, Wrocław 2008, ss. 879.
 
(w wypadku tego opracowania byłem recenzentem wydawniczym).
 
Prace te stanowią bardzo solidną dokumentację opartą o relacje ocalałych osób oraz inne dokumenty. Podają statystyki, materiały ikonograficzne, szacunki zamordowanych osób i listy miejscowości, gdzie popełniono akty ludobójstwa. W opracowaniu PP. Siemaszków podano także wykaz najbardziej odpowiedzialnych za zbrodnie osób ze strony OUN-UPA. Autorzy szacowali także zniszczenia materialne i kradzieże, których dokonywali członkowie UPA oraz akty wandalizmu mające za cel wymazanie ze świadomości ludzkiej samego pobytu Polaków na danym terenie połączone z niszczeniem nie tylko dobytku mordowanych, ale i dóbr kultury.
 
Jako badacz naukowy z odpowiednim doświadczeniem i wiedzą dotyczącą różnych odmian ruchów nacjonalistycznych stwierdzam, że nacjonalizm ukraiński spod znaku OUN stanowił odmianę jedną z najgorszych. Jego spuścizna ideowa, a więc i symbolika przypominają popełnione zbrodnie, bulwersują starsze pokolenie w Polsce a także i myślącą młodzież. Demoralizują także młode pokolenie na Ukrainie. Organizacja Ukraińskich nacjonalistów oraz Ukraińska Powstańcza Armia dopuszczała się skrajnych okrucieństw przypominających średniowiecze. Pod tym względem wyprzedzała różne instytucje w III Rzeszy jak i w ZSRS. Pisał o tym prawnik prof. Szabłowski zajmujący się naukowo zagadnieniem genocydu. Jej czyny urągały zasadom humanitarnym i klimatowi, w którym prawa człowieka przynajmniej oficjalnie są stawiana na naczelnym miejscu. Około 200 000 wymordowanych w szczególnie okrutny sposób Polaków wymaga naszego szacunku a więc i pamięci oraz jednoznacznego potępiania sprawców, co wiąże się z wymienianymi tu organizacjami i ich ideami.
 
Nacjonalizm ukraiński, którego wyrazem była Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińska Powstańcza Armia opierał się na teoriach tzw. darwinizmu społecznego, który zaprzeczał zasadom humanitaryzmu aprobując okrutną walkę wszystkich ze wszystkimi i unicestwianie słabych. Uznawał taki tok wydarzeń za naturalny a nawet pozytywny i godny pochwały! Widać to jasno na kartkach „Nacjonalizmu” Doncowa, książce wspomnianej wyżej. Darwinizm społeczny był podstawą do działania i czynnikiem demoralizującym. Stanowił też osnowę niemieckiego narodowego socjalizmu. Dlatego mówienie o podobieństwach ukraińskiego nacjonalizmu z tym kierunkiem politycznym i światopoglądowym jest ścisłe i oparte na faktach.
 
Dlatego też czerwono-czarna flaga UPA jest odbierana przez świadomych sensu historii jako złowrogi znak i powinna zostać usunięta z naszych ulic zanim zacznie się tu pojawiać jeszcze częściej. Trzeba to zrobić zarówno ze względu na pamięć pomordowanych, których najbliżsi jeszcze żyją wśród nas, jak i z myślą o przyszłości.
 
 Chciałbym tez przypomnieć, że osoby posługujące się w Polsce symboliką nazistowską i banderowską naruszają 256 artykuł obowiązującego w naszym kraju kodeksu karnego. Jest tam powiedziane:
 
 „Kto publicznie propaguje faszystowski lub totalistyczny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch”. 
 
Ponadto należy pamiętać, że współcześni nacjonaliści ukraińscy głoszą hasła rewizjonizmu w stosunku do naszych granic. Dotyczy to dziewiętnastu powiatów południowo-wschodnich. Są więc elementem antypaństwowym i zagrażającym naszemu bytowi politycznemu. Reprezentują kontynuatorów zbrodniczej OUN i UPA, które drogą ludobójstwa realizowały czystki etniczne.
 
Obecnie ideologia nacjonalizmu ukraińskiego zaczyna wypełniać pustkę ideową po komunizmie w społeczeństwie ukraińskim. Ze względu na jego koleje w historycznym rozwoju nie wypracowało ono wiele innych propozycji ( zob. prof. W. Pawluczuk, „Ukraina: polityka i mistyka”, Kraków 1998) i dlatego też zapewne jest bardziej podatne na tego rodzaju idee niż inne narody gdzie demokracja od dłuższego czasu wyżłobiła już odpowiednie nawyki. Istnieje więc tym większe niebezpieczeństwo, iż nacjonalizm, jaki wykształcił się w szeregach OUN i nadal żyje zawładnie umysłami młodzieży na wschód od naszych granic. Dlatego tym bardziej nie wolno patrzeć spokojnie na demonstrowanie symboli tego nacjonalizmu i zezwalać, aby to co uznano już dawniej za niedopuszczalne, znormalniało i zaczęło ponownie zagrażać. Symbole OUN i UPA powinny zostać prawnie zabronione w naszym kraju.

 

G
Gość
Prof. zw. dr hab. Bogumił Grott 
 
emerytowany profesor UJ 
 
Kraków, dn. 6 listopada 2014 r.
 
 
 
 
 
 Prokuratura Rejonowa w Przemyślu
 
 Przemyśl, ul. Waygarta 8
 
 
 
 
 
Ekspertyza w kwestii posługiwania się symbolika OUN-UPA – w postaci flagi czarno-czerwonej na obszarze Państwa polskiego
 
 
 
Jako politolog, historyk i religioznawca specjalista w zakresie doktryn i działalności ruchów nacjonalistycznych oraz kierownik zespołów badających te zjawiska –
 
(zob.) :
 
„Nacjonalizm czy nacjonalizmy?- funkcja wartości chrześcijańskich, świeckich i neopogańskich w kształtowaniu idei nacjonalistycznych”, (red. B. Grott), Kraków 2006, wyd. Nomos, ss.424;
 
Różne oblicza nacjonalizmów: polityka – religia – etos”, (red. B. Grott), Kraków 2010, wyd. Nomos ss. 613;
 
Nacjonalizmy różnych narodów: perspektywa politologiczno-religioznawcza, (red. B.Grott i O. Grott), Kraków 2012, wyd. Księgarnia Akademicka, ss. 595.-
 
- a także autor licznych własnych publikacji naukowych z tego zakresu stwierdzam, iż czarno-czerwona flaga jako znak wyróżniający Organizację Ukraińskich Nacjonalistów a potem i Ukraińską Powstańczą Armię jest symbolem faszystowskim i jako taki niedopuszczalnym na terenie Państwa polskiego. 
 
 Temat nacjonalizmu ukraińskiego wraz z jego aspektami etyczno-moralnymi stał się przedmiotem mego zainteresowania już od lat. Świadczą o tym moje publikacje ogłaszane w różnych czasopismach naukowych oraz redagowanych przeze mnie pracach zbiorowych poświęconych wyłącznie nacjonalizmowi ukraińskiemu. Do tych ostatnich należą: 
 
  „Polacy i Ukraińcy dawniej i dziś”, Kraków 2002, Wyd. Uniwersytetu Jagiellońskiego, gdzie opublikowałem artykuł pt. „Nacjonalizm ukraiński – wersja neopogańska;  
 
„Stosunki polsko-ukraińskie w latach 1939-2004” Warszawa 2004, Wyd. Muzeum Historii Ruchu Ludowego z moim artykułem pt. „Doktryna nacjonalizmu ukraińskiego na tle wybranych europejskich doktryn nacjonalistycznych”.
 
„Materiały i studia z dziejów stosunków polsko-ukraińskich, Kraków 2008, wyd. Księgarnia Akademicka z moimi artykułami pt. „Nacjonalizm ukraiński jako faszyzm” oraz „Interpretacja stosunków polsko-ukraińskich w środowisku paryskiej i jej funkcja po upadku komunizmu”.
 
„Działalność nacjonalistów ukraińskich na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej, Warszawa 2002, Wyd. Muzeum Historii Ruchu Ludowego z moim artykułem pt. „Dyskryminacja Polaków grekokatolików przez ukraińskie duchowieństwo greckokatolickie w II Rzeczypospolitej”.
 
Moim staraniem została również przetłumaczone na język polski główna praca teoretyczna ukraińskiego nacjonalizmu pióra Dmytro Doncowa „Nacjonalizm”, Kraków 2004, wyd. Księgarnia Akademicka. Publikację tę niedawno wznowiono z uwagi na spore zainteresowanie tematem w Polsce. Została ona zaopatrzona w moją przedmowę oraz komentarze dr hab. Wiktora Poliszczuka, zarazem tłumacza tej książki z języka ukraińskiego. Osoba ta uzyskała tytuł dr habilitowanego jako efekt przewodu habilitacyjnego przeprowadzonego na Uniwersytecie Śląskim, gdzie ja byłem jednym z recenzentów jego dorobku naukowego.
 
Dr hab. Wiktor Poliszczuk będąc historykiem i prawnikiem stał się jednym, a może i najlepszym z badaczy ideologii, struktur organizacyjnych oraz działalności nacjonalizmu OUN i UPA. Już same tytuły jego książek wymownie charakteryzują nacjonalizm ukraiński. Główne jego dzieło to:
 
„Integralny nacjonalizm ukraiński jako odmiana faszyzmu – źródła zbrodni OUN i UPA”,
 
 t.1,Zasady ideologiczne nacjonalizmu ukraińskiego, Ukraiński ruch nacjonalistyczny: struktura organizacyjna i założenia programowe, Toronto 2002, ss. 231.
 
 t.2,Dowody zbrodni OUN i UPA – działalność ukraińskich struktur nacjonalistycznych w latach 1920 – 1999, Toronto 2000, ss. 778.
 
 t.3,Nacjonalizm ukraiński w dokumentach: Dokumenty z zakresu zasad ideologicznych i założeń programowych nacjonalizmu ukraińskiego, Toronto 2002, ss. 536.
 
 t.4.Dokumenty z zakresu działań struktur nacjonalizmu ukraińskiego w okresie od 1920 r. do grudnia 1943 roku, Toronto 2002, ss. 510.
 
 t.5.Dokumenty z zakresu działań struktur nacjonalizmu ukraińskiego w okresie od grudnia 1943 do 1950 roku, Toronto 2003, ss. 510.
 
 Dorobek naukowy dr Poliszczuka oceniłem, jako recenzent w jego przewodzie habilitacyjnym, a więc biorę odpowiedzialność za jego wysoką jakość i walory poznawcze. W świetle bardzo obszernych ilościowo źródeł archiwalnych oraz pozycji ideologicznych wystarczająco udowadnia on zbrodnicze cechy nacjonalizmu ukraińskiego i jego głównych prowodyrów. Przypomnę, że podobnego zdania musiała być CKK przyznając mu tytuł doktora habilitowanego.
 
 O charakterze i zbrodniczej działalności nacjonalistów ukraińskich w stosunku do ludności polskiej w latach II wojny światowej i tuż po jej zakończeniu wypowiadają się bardzo jasno istniejące od kilku lat opracowania. Należy tu wymienić serię źródłowych książek odnoszących się do poszczególnych województw leżących w południowo-wschodniej części terytorium II Rzeczypospolitej. Są to:
 
W. i E. Siemaszkowie, Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej Wołynia: 1939-1945, T. 1 - 2, Warszawa 2000., t. 1 – 2, ss. 1400.
 
 
 
(moje recenzje tego dzieła w: „Przegląd Humanistyczny” 2003, R. 47, nr 1, s. 109-111; „Almanach Historyczny” 2003, t. 5, s. 375-381; „Przegląd Historyczno-Wojskowy”, 2003, R. 4, nr. 2, s. 264-269; „Zeszyty Historyczne WiN”, 2001, R. 10, nr 15, s. 287-291; „Rocznik Przemyski”, R. 17, 2002, z. 3, s. 117-120; „Zeszyty Społeczne KIK” (Lublin) 2002, R. 10, nr 10, s. 245-249).
 
H. Komański, Sz. Siekierka, „Ludobójstwo dokonane na Polakach w województwie tarnopolskim 1939- 1946”, Wrocław 2004, s.1182.
 
(moje recenzje w: „Myśl Polska” 2005, R. 64, nr. 10, s. 11; „Dzieje Najnowsze” 2005, R. 37, s. 274-277; „Zeszyty Społeczne KIK” 2005, R. 13, s. 211-215).
 
Sz.Siekierka, H. Komański, K. Bulzacki, „Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na polakach w województwie lwowskim 1939 – 1947”, Wrocław 2006, ss. 840.
 
(moje recenzje w: „Dzieje Najnowsze”, 2007, R. 39, nr. 1, s. 217-219; „Zeszyty Społeczne KIK”, 2007, R. 15, s. 286-288; „Sprawy Narodowościowe” 2007, z. 30, s. 215-217).
 
Sz.Siekierka, H.Komański, E.Różański, Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich w województwie stanisławowskim 1939-1946, Wrocław 2008, ss. 879.
 
(w wypadku tego opracowania byłem recenzentem wydawniczym).
 
Prace te stanowią bardzo solidną dokumentację opartą o relacje ocalałych osób oraz inne dokumenty. Podają statystyki, materiały ikonograficzne, szacunki zamordowanych osób i listy miejscowości, gdzie popełniono akty ludobójstwa. W opracowaniu PP. Siemaszków podano także wykaz najbardziej odpowiedzialnych za zbrodnie osób ze strony OUN-UPA. Autorzy szacowali także zniszczenia materialne i kradzieże, których dokonywali członkowie UPA oraz akty wandalizmu mające za cel wymazanie ze świadomości ludzkiej samego pobytu Polaków na danym terenie połączone z niszczeniem nie tylko dobytku mordowanych, ale i dóbr kultury.
 
Jako badacz naukowy z odpowiednim doświadczeniem i wiedzą dotyczącą różnych odmian ruchów nacjonalistycznych stwierdzam, że nacjonalizm ukraiński spod znaku OUN stanowił odmianę jedną z najgorszych. Jego spuścizna ideowa, a więc i symbolika przypominają popełnione zbrodnie, bulwersują starsze pokolenie w Polsce a także i myślącą młodzież. Demoralizują także młode pokolenie na Ukrainie. Organizacja Ukraińskich nacjonalistów oraz Ukraińska Powstańcza Armia dopuszczała się skrajnych okrucieństw przypominających średniowiecze. Pod tym względem wyprzedzała różne instytucje w III Rzeszy jak i w ZSRS. Pisał o tym prawnik prof. Szabłowski zajmujący się naukowo zagadnieniem genocydu. Jej czyny urągały zasadom humanitarnym i klimatowi, w którym prawa człowieka przynajmniej oficjalnie są stawiana na naczelnym miejscu. Około 200 000 wymordowanych w szczególnie okrutny sposób Polaków wymaga naszego szacunku a więc i pamięci oraz jednoznacznego potępiania sprawców, co wiąże się z wymienianymi tu organizacjami i ich ideami.
 
Nacjonalizm ukraiński, którego wyrazem była Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińska Powstańcza Armia opierał się na teoriach tzw. darwinizmu społecznego, który zaprzeczał zasadom humanitaryzmu aprobując okrutną walkę wszystkich ze wszystkimi i unicestwianie słabych. Uznawał taki tok wydarzeń za naturalny a nawet pozytywny i godny pochwały! Widać to jasno na kartkach „Nacjonalizmu” Doncowa, książce wspomnianej wyżej. Darwinizm społeczny był podstawą do działania i czynnikiem demoralizującym. Stanowił też osnowę niemieckiego narodowego socjalizmu. Dlatego mówienie o podobieństwach ukraińskiego nacjonalizmu z tym kierunkiem politycznym i światopoglądowym jest ścisłe i oparte na faktach.
 
Dlatego też czerwono-czarna flaga UPA jest odbierana przez świadomych sensu historii jako złowrogi znak i powinna zostać usunięta z naszych ulic zanim zacznie się tu pojawiać jeszcze częściej. Trzeba to zrobić zarówno ze względu na pamięć pomordowanych, których najbliżsi jeszcze żyją wśród nas, jak i z myślą o przyszłości.
 
 Chciałbym tez przypomnieć, że osoby posługujące się w Polsce symboliką nazistowską i banderowską naruszają 256 artykuł obowiązującego w naszym kraju kodeksu karnego. Jest tam powiedziane:
 
 „Kto publicznie propaguje faszystowski lub totalistyczny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch”. 
 
Ponadto należy pamiętać, że współcześni nacjonaliści ukraińscy głoszą hasła rewizjonizmu w stosunku do naszych granic. Dotyczy to dziewiętnastu powiatów południowo-wschodnich. Są więc elementem antypaństwowym i zagrażającym naszemu bytowi politycznemu. Reprezentują kontynuatorów zbrodniczej OUN i UPA, które drogą ludobójstwa realizowały czystki etniczne.
 
Obecnie ideologia nacjonalizmu ukraińskiego zaczyna wypełniać pustkę ideową po komunizmie w społeczeństwie ukraińskim. Ze względu na jego koleje w historycznym rozwoju nie wypracowało ono wiele innych propozycji ( zob. prof. W. Pawluczuk, „Ukraina: polityka i mistyka”, Kraków 1998) i dlatego też zapewne jest bardziej podatne na tego rodzaju idee niż inne narody gdzie demokracja od dłuższego czasu wyżłobiła już odpowiednie nawyki. Istnieje więc tym większe niebezpieczeństwo, iż nacjonalizm, jaki wykształcił się w szeregach OUN i nadal żyje zawładnie umysłami młodzieży na wschód od naszych granic. Dlatego tym bardziej nie wolno patrzeć spokojnie na demonstrowanie symboli tego nacjonalizmu i zezwalać, aby to co uznano już dawniej za niedopuszczalne, znormalniało i zaczęło ponownie zagrażać. Symbole OUN i UPA powinny zostać prawnie zabronione w naszym kraju.

 

r
rz
W dniu 27.10.2014 o 21:55, wierny napisał:

sztanga///jak kim jest ukrainiec z rzeszowa z polskim nazwiskiem  rzecznik uczelni pwsw pogonili go z rzeszowa wyladował u swoich

To Кульчицький

K
Kibol

Ukraińcy won z naszego kraju !!!!!

p
po_Tomek

perhajło czy jak ci tam..  W Polsce pamiętamy, co upowskie i uonowskie byd**ki zrobiły na Kresach Wschodnich z niewinną ludnością polską! Jeśli tak zwani studenci - goście w naszym kraju - o tym nie wiedzą, czy nie chcą wiedzieć... to najwyższy czas, żeby WAM to przypomnieć! I nie ma tu wytłumaczenia dla gów**arskich wybryków, nie ma żadnego usprawiedliwienia takiego zachowania!

Nazywanie incydentem tego nacjonalistycznego zachowania to dowód na to, że i ty albo nie znasz prawdy, albo specjalnie prowokujesz...

G
Gość

Pamięć o polskości Kresów NIE jest negowaniem granic. I nie myl akcji odwetowych z planowaną eksterminacją wszystkiego co polskie (łącznie z wycinką sadów i orką cmentarzy, by ślad po polskości nie został). Trochę za dużo ukraińskiej propagandy się naczytałeś.

 

W dniu 24.10.2014 o 20:48, gość napisał:

nie zapomnij drogi Wernyhoro że my Polacy także gloryfikujemy organizacje które zasłużyły się w mordach w wioskach niedaleko Przemyślamamy być dumni z tych ugrupowań ??może mamy udawać że tego nie było i mieszkańcy tych wiosek popełnili zbiorowe samobójstwoa ten "wybryk" jak powiadasz to negowanie granic ale nam Polakom można to robićwidzę że różnimy się tym że dla Ciebie groźny jest tytlko nacjonalizm ukraiński a mnie i ten polski przeraża :(

 

w
wierny
W dniu 23.10.2014 o 14:44, Gość napisał:

A może to rosyjska prowokacja?Zdaniem rzecznika prasowego PWSW dr Adama Kulczyckiego, nie można w tej sprawie wykluczyć rosyjskiej prowokacji. – Młodzi obywatele Ukrainy studiujący w Polsce są w oczach putinowskiej Rosji większym zagrożeniem niż polskie rakiety czy pociski – stwierdził. – Niewykluczone zatem, że ta „sesja fotograficzna” to celowe działanie rosyjskie mające na celu spowodowanie zmniejszenia liczby obywateli Ukrainy studiujących w Polsce, szczególnie tych posiadających Kartę Polaka przez wzbudzenia do nich niechęci i nieufności Polaków – dodał dr Kulczycki. Czy gdyby ktoś latał po Przemyślu z symbolami SS to też byś pan bredził jak naćpany , że to prowokacja Niemiecka ? , Dlaczego pan tak zaciekle bronisz banderowców . Czy broni byś pan tak kogoś jakby latał po pańskiej uczelni i hajował i obraża np Żydów ? Kim pan jesteś.

sztanga///jak kim jest ukrainiec z rzeszowa z polskim nazwiskiem  rzecznik uczelni pwsw pogonili go z rzeszowa wyladował u swoich

b
borowik
W dniu 23.10.2014 o 13:06, Perhajło napisał:

Tylko narzekać i robić z incydentu aferę lubicie robić,zaznaczam że nie wszyscy Ukraińcy mają banderowskie poglądy a jest nas spora ilość w Polsce i nie obwieszamy się flagami UPA,druga sprawa komu służą te demonstracje część ich uczestników idzie żeby zrobić zadymę rzuca w policję czym popadnie narażając ich na utratę zdrowia albo co gorszego,a pałą w dupę tych huliganów i do przymusowej roboty!!!!!

///perhajło//// nikt nia rzucał w policję to nie ukraina i nie majdan tylko wyzsza cywilizacja niż u ciebie

G
Gość
W dniu 26.10.2014 o 09:20, wyborca napisał:

Reasumując :NIKT i NIC im NIE zrobił i nic NIE zrobi.psy szczekają karawan jedzie dalej.'studenci' pozostają nadal i szykują się do buntu za nasze pieniądz.'rektor' i reszta halajstry pozostaje by im dale prać mózgi.I co ??i gównooo !ALE POKAŻMY PRZY URNACHże żadna osoba co była już przy korycie NIE będzieżadna osoba mająca czarne podniebienie NIE będzie u władzy.

Nikt nic im nie zrobił ??

Jeżeli prawo nie zadziała to sami wezmiemy prawo we własne ręce !

w
wyborca
W dniu 25.10.2014 o 18:17, Przemyslanin. napisał:

kUPA powinna być piętnowania na każdym kroku. A tych pseudo studentów należałoby deportować z miejsca na Ukraine jak im tak tęskno do swoich. Jak przyjeżdżają do naszego kraju to powinni szanować nasze prawo i historie. A tak, nie dość ze się kształcą za nasze pieniadze to maja czelnosc gloryfikowac dzieciobujcow i to jeszcze na naszej ziemi. Czego ich tam uczą w tej szkole?

Reasumując :

NIKT i NIC im NIE zrobił i nic NIE zrobi.

psy szczekają karawan jedzie dalej.

'studenci' pozostają nadal i szykują się do buntu za nasze pieniądz.

'rektor' i reszta halajstry pozostaje by im dale prać mózgi.

I co ??

i gównooo !

ALE POKAŻMY PRZY URNACH

że żadna osoba co była już przy korycie NIE będzie

żadna osoba mająca czarne podniebienie NIE będzie u władzy.

B
Basaj
W dniu 25.10.2014 o 18:48, Miszczu napisał:

Czyli zasłużyli na "świniobicie" :). I po co teraz jojczeć ?

 

ależ zasłużyli   zasłużyli  ci z Pawłokomy i Bachowa  etc etc jak najbardziej   :)   że o reszcie kabanów nie wspomnę   co się wzajemnie    pozżerali ..... to ci dopiero  było świniobicie  ze świeżonką    a'la ukr  na słoninie ...   smaczne było?  po co  więc te kwiki?

M
Miszczu
W dniu 24.10.2014 o 22:17, Basaj napisał:

i 600  lat   naszego    panowania  na ukrainie i trzymania  czerni  pod butem    :)                                                                           i hołodomoru :D

 

Czyli zasłużyli na "świniobicie" :). I po co teraz jojczeć ?

P
Przemyslanin.
kUPA powinna być piętnowania na każdym kroku. A tych pseudo studentów należałoby deportować z miejsca na Ukraine jak im tak tęskno do swoich. Jak przyjeżdżają do naszego kraju to powinni szanować nasze prawo i historie. A tak, nie dość ze się kształcą za nasze pieniadze to maja czelnosc gloryfikowac dzieciobujcow i to jeszcze na naszej ziemi. Czego ich tam uczą w tej szkole?
G
George Smith Patton
W dniu 25.10.2014 o 13:28, Gość napisał:

 NIECH ŻYJE POLSKO-UKRAIŃSKIE BRATERSTWO BRONI :) 

Więc zrealizuj swój własny postulat. Szanse jak najbardziej masz, bo do pułku "Azow" ochotników z zagranicy bardzo chętnie przyjmują.

Grafiki tego pułku bardzo piękne. Na jednej z nich prócz wilczego haka, widać dwóch herojów. Jedn z kałachem, drugi zaś z siekierą, będącą tradycyjną ukraińską bronią w ręku.

Jak cię przyjmą powalczysz sobie obok innych zagranicznych ochotników. Najpierw z Federacją Rosyjską i separatystami, później zaś z Unią Europejską, bo z tą ostatnią pułkowi "wiarusi" po zwycięstwie nad dwoma pierwszymi wrogami,  także konsekwentnie chcą się rozprawić.

Tylko na sprzęt ciężki nie licz, bo władze w Kijowie ochłonęły i nie zgodziły się na zakup dla tych jednostek transporterów opancerzonych, które sponsorzy chcieli nabyć od Brytyjczyków.

G
Gość

NIECH ŻYJE POLSKO-UKRAIŃSKIE BRATERSTWO BRONI :)

 

Atak na Hrubieszów – akcja przeprowadzona wspólnie przez UPA i WiN w nocy z 27 na 28 maja 1946 roku. Celem ataku było zniszczenie lokalnego posterunku MO, siedziby MBP i budynku Komisji Przesiedleńczej, a także uwolnienie więzniów politycznych z lokalnego więzienia.
Wiosną 1945 WiN i UPA zawiesiły broń. Polskie podziemie poakowskie zawarło z Ukraińcami wiele lokalnych sojuszy, skierowanych przeciw wspólnemu wrogowi – komunistom. Przeprowadzono kilka wspólnych akcji zbrojnych. Atakowano siedziby NKWD i UB, a także m.in. pociągi i stacje kolejowe.
Najsłynniejszą i największą operacją był atak na Hrubieszów. Plan akcji, ówczesny dowódca UPA w Polsce, płk Myrosław Onyszkiewicz ps. „Orest” otrzymał od dowództwa WiN w kwietniu 1946 roku.
Zaakceptował go i zgodził się na współpracę. Ustalono, że w akcji weźmie udział ok. 300 striłciw z UPA i ok. 150 partyzantów z WiN, dowodzonych przez Wacława Dąbrowskiego ps. „Azja”, komendanta hrubieszowskiego obwodu WiN.
27 maja w lesie pomiędzy Trzeszczanami i Podhorcami doszło do koncentracji oddziałów. Ustalono, że WiN zdobędzie w Hrubieszowie m.in. budynki Powiatowego UBP, MO i Komitetu Powiatowego PPR, a oddziały UPA dowodzone przez Jewhena Sztenderę ps. „Prirwa” zaatakują siedzibę NKWD. O zmierzchu oddziały polsko-ukraińskie przegrupowały się do lasu w Dęblince, kilka kilometrów od miasta, następnie partyzanci bez przeszkód dotarli do miasta i przed północą zajęli pozycję. Atak rozpoczął się o godz. 1.30 zainicjowany przez UPA ostrzałem budynku NKWD. Partyzanci WiN opanowali budynek UB i Powiatowy Komitet PPR. Uwolnili 20 więźniów. Zabili kilku funkcjonariuszach partyjnych. Nad ranem oddziały WiN i UPA wycofały się z miasta, w pościg bezskutecznie ruszyły oddziały 5 pp LWP (stacjonujące w Hrubieszowie, na północnym brzegu rzeki Huczwy) i MO.
 

 

Dodaj ogłoszenie